|
11/5 to legendarna grupa reprezentująca dzielnicę Hunter's Point w San Francisco. Mają oni na koncie dwie klasyki: "Fiendin
4 Tha Funk" i "A-1 Yola". Poza tym wydali album "The Overdose" i dwie składanki hitów. Niestety omawiany album "After The Drama"
nie dorównuje poprzednim dokonaniom zespołu. Raperzy wciąż nawalają bardzo dobrze. Taydatay, Maine-O i Hennessey nadal utrzymują
wysoki poziom, nie zmienili się w istotny sposób. Jedynie diametralna zmiana muzy wpływa negatywnie na ocenę tej płyty.
Ma się ona nijak do tego, co dotychczas prezentował nam T.C. Produkcja jest za lekka, zbyt miła, zbyt zabawna. Nie czuje się
tutaj tego klimatu 11/5, który jak dotąd znakomicie podkreślał umiejętności raperów. Możliwe, że niesprawiedliwie oceniam,
ponieważ tylko niektóre kawałki mają taką dziwną muzę, ale przyzwyczaiłem się, że 11/5 wydają bardzo dobre płyty. Tę można określić
mianem "fajna". Połowa piosenek to porządny rap, druga połowa jest zbyt lightowa wg mnie. Polecam ten album tylko fanom
11/5, bo są tu ciekawe kawałki (ale trzeba przerzucać). Należy jeszcze powiedzieć, że pojawiły się tu trzy solo, które ja
wcześniej słyszałem na składance Ridah presents "D Boyz Compilation". Nie wnikam, która płyta była wcześniej wydana.
|