|
 |
| AK THE TEFLON DON |
self titled
Str8 Up Music / Already Platinum (2004)
$10 - $12
Ocena:
|
|
- Intro (skit)
- We Count Racks f. Messy Marv
- Makin' History
- Danger f. Freako, Precise & Casino
- What We Do
- Neck & Brains f. Zo
- Knock Bad Bitches
- Get That Money
- How We Roll f. C-Bo, Phats Bossi & Young Meek
- Watch Out f. F.B.I.
- Came To Party f. JDK & Freako
- In My Lifetime f. Zo
- Crushin' & Headbustin'
- Lyfe f. Chill Bola & Skitz
- Can't Trust U f. Solja Boyz
|
|
AK The Teflon Don to do dzisiaj niezbyt znany raper reprezentujący dzielnicę Meadowview w południowym Sacramento. Wydawałoby się, że powinien być w miarę znany, gdyż pojawił się na takich projektach jak "The Playa Rich Project-2" prezentowanym przez Spice 1'a, "Bay Area Playas", "Who Put Sac On The Map" lub "Last Man Standing" Black C. Jednakże jego samozwańczy debiut z 2004 roku przeszedł bez większego echa.
Prawdę mówiąc, po usłyszeniu krążka specjalnie się temu nie dziwię. Prawie od samego początku płyty towarzyszy nam bezpłciowa muzyka z ograniczoną liczbą dźwięków, która - mimo najszczerszych chęci - nie wzbudza w słuchaczu żadnych uczuć. Taka produkcja była swego czasu typowa dla okresu 2000 - 2001, kiedy to dominowały migracje na konsole komputerowe i siłą rzeczy nieporadne podkłady pozostawiały wiele do życzenia. Jednakże po dokonaniach z roku 2004 fani (w tym i ja) spodziewali się znacznie więcej. Nie doczekałem się niestety ani porywających brzmień, ani mocnych, wyraźnych bitów. Generalnie można rzec, iż muzyka poważnie tu kuleje, a zarazem swą wtórnością deprecjonuje cały album. AK The Teflon Don to wg mnie nieprzeciętny artysta, wyróżniający się zarówno flowem jak i dopracowanymi tekstami. Na próżno szukać tutaj typowych, oklepanych rymów i powtarzalnych zwrotów. Zwrotki chłopaka pozytywnie mnie zaskoczyły przepełniającą je agresją, czasami podszytym złością smutkiem, innym razem młodzieńczą arogancją. Jak już wspomniałem, AK rymuje często dłuższe słowa albo dwa jednosylabowce, co plasuje go zdecydowanie wyżej w hierarchii wokalistów. Podobnie rzecz się ma z zaproszonymi gośćmi; zapewne wszyscy z was kojarzą tych co bardziej znanych: Messy Marv, C-Bo, Young Meek lub Freako. Ale Zo, JDK, Chill Bola i zespół F.B.I. to już reprezentanci podziemia Sacramento i trzeba przyznać, że pokazali się z dobrych stron. Szkoda, iż wokalna strona nie jest w stanie naprawić tego, w czym zawiniła produkcja. Biednawe podkłady i mało ambitne, niechwytliwe refreny sprawiają, że album nie zachęca do ponownego odsłuchu i gości niezwykle rzadko w rękach słuchacza. Obwiniam za to kompozytorów: Ace Mack (6), Arkiteks (5) i Hermanata (3). Co ciekawe, tych ludzi stać na więcej, co udowodnili świetnymi kawałkami "What We Do", "How We Roll", "Watch Out" i "Lyfe". Cztery utwory na czternaście nie są w stanie uratować krążka, dlatego też nie zachęcam was do zaopatrywania się w omawiany projekt. Z drugiej jednak strony zwracajcie w przyszłości uwagę na imię AK The Teflon Don, ponieważ sam artysta prezentuje się obiecująco.
|
| |