|
 |
| BIG OSO LOC |
"114% Gangsta (mixtape)"
??? Records (2004)
$10 - $25
Ocena:
PODOBNE
|
|
- I'm Back
- Move Over
- Hit Em
- A Day N The Life
- Bangin f. Keek Dogg, Fat Steve, Lil Coner & Konvikt
- Undercover
- Criminal Mentality f. Plot
- Backyard Boogie (northern remix)
- Big Bad Chapete
- How We Mobb f. V-Dub
- Northern Knucklehead
- Fallen Homiez
- Give It All You Got f. Fat Steve
- Quick To Back Down
- Nortenoizm f. Yng Dub & Tha Truest
|
|
|
Big Oso Loc to nowy raper ze wschodniej części Bay, reprezentujący Norte. Po raz pierwszy można go było bodajże usłyszeć na Northern Expozure 4 prezentowanym przez Woodie'ego. Pojawił się także na innych kompilacjach. Oso pochodzi z Fremont i nie należy go mylić z Oso z Darkroom Familii. Z perspektywy pisania tej recenzji Big Oso Loc planuje wydać swoje solo "Just Another Day", ale zanim to zrobi, wydał ten oto mixtape - dla chociaż częściowego zaspokojenia apetytu fanów. Był to wg mnie barzo dobry ruch, gdyż dzięki temu można się przekonać, na co stać tego młodego latynosa. Oso ma ostry styl rapowania - głos zachrypnięty, a flow zależy od piosenki: raz spokojny, innym razem szybki i krzykliwy. Niemniej jednak zawsze słychać w nim tę ostrą nutkę i od razu wiadomo, że mamy do czynienia z jakimś gangsta / thug shitem. Od strony wokalnej krążek prezetuje się znakomicie; uważam, że Oso to bardzo dobry raper i niewątpliwie poradzi sobie z całym solowym projektem. Jeśli chodzi o muzę, to podszedłem dosyć sceptycznie do tego mixtape'a. Ogólnie nie lubię za bardzo słuchać zajebanej mainstreamowej muzy i najczęściej podobne płyty są co najwyżej "nienajgorsze". Tutaj na szczęście usłyszałem wyjątek. Produkcja w większości przypadków jest baaardzo dobra. Zostały zajebane odpowiednie podkłady: nie są to jakieś bouncujące hiciory, tylko właśnie takie fajne, ostre kawałki. Oczywiście usłyszmy tu parę takich dziwnych bitów, do których normalnie Oso by nie nagrywał. Są one zbyt szybkie lub mają jakiś cholernie wykręcony sampel w tle. Jednak wtedy Oso robi z tego taką trochę śmiesznawą piosenkę; zajebiście wpasowuje się do najróżniejszych podkładów. W rezultacie otrzymujemy tu typowe kawałki w klimacie norte z bluzgami na scrapów, ale także utworki, które jak słyszę, to nie mogę powstrzymać uśmiechu. Bardzo polecam ten album. Zaniżyłem trochę ocenę za sam fakt, że to jednak mixtape. Poza tym, pomimo najszczerszych chęci Oso, płytę jest badrzo trudno dostać. Często chodzi powyżej $30. Niestety trzeba czekać na okazję.
|
| |