NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Mr. D.O.G.
Wet
Bow Wow Records (2010)
good good good good good


Recommended reviews

01. Intro (skit)
02. Playa Playa f. Cool Nutz, Have Not & Squeek Nutty Bug
03. Get Off My Line f. Agerman & Keak Da Sneak
04. Str8 Smashin
05. Sammy No Scrilla
06. 4 Da Homies f. Mississippi
07. Gettin Paid f. Have Not
08. Kennel Music Thang
09. Car Show (skit)
10. I'm A Boss f. Shaolin
11. Betta Have My $$
12. Wet
13. Cold World f. A-Wall
14. Aquaman
15. Get It Craccin f. Mac Money & Have Not
16. Crab Buccet Theory
17. Certified Playaz f. Playa Shane


English review

Mr. D.O.G. is one of the most known Northwest representatives, meaning such states as Oregon and Washington. The artist hails from Tacoma, Wa and you can definitely say that he's a rap icon of this small town. Both D.O.G. himself as well as his Bow Wow Records label have numerous projects under their belt, including solos "Wet" (1998), "Ghetto Politics" (2000) and "Backstreets & Boulevards" (2006). There's a brand new one scheduled for the end of Summer 2010 - the long-awaited, fourth solo album entitled "Streets Of Tha Tac". Before it drops though, the rapper decided to re-release his debut cd and in the middle of June came out with the hereby limited edition that features new, clear and crispy artwork as well as five bonus, unheard tracks.

Let me tell you off top that I haven't heard the original version of "Wet" from 1998, which is most probably considered classic by Northwest fans. To make things worse, I wasn't even too much of a listener of this particular region until this year. In other words, I mainly focused on northern / central California music and, truth be told, haven't had an opportunity to listen to any of Mr. D.O.G.'s endeavors so far. Many other critics before me have already compared him to the Vallejo trendsetter - E-40. Indeed, this Tacoma representative is characterized by a similar style, meaning fast-paced flow, frequent voice changes, squeeky screams from time to time, untypical vocabulary etc. You can never be sure what this rapper will bring up on the next track. He might as well record his verse as per traditional canon, smoothly following the beat, clearly blending with a melody, just like in "Crab Buccet Theory" or "Certified Playaz". But he can also come up with some twisted vocals and rap irregularly, change the tempo in an unpredictable way, lower the tone, dub his rhymes with screams or the opposite - pronounce them a bit too quiet, as if he ran out of breath. Then as a listener I start feeling awkward, as I don't hear a rhyme in the end of a bar, which by the way tends to miss the beat, causing a loss of rhythm and make ma unable to bob my head properly. These types of experimental deeds are more typical of D.O.G.'s earlier recordings, meaning the original tracks from "Wet". Unfortunately I'm not fond of all of them, exclusively to these odd voice stunts, which distort melodies. You can hear it for example on such cuts as "Get Off My Line" (even Keak Da Sneak and Agerman rap off-beat on it!), "Str8 Smashin" or "Betta Have My $$".

As far as production is concerned, it will most definitely be appreciated by West Coast 90's fans, the ones who love nice g-funk vibes. Tempos range from fast to slow ones and you will get some hard tracks ("Playa Playa", "Sammy No Scrilla"), more serious, melancholic ones ("4 Da Homies") as well as these more party-like ("Kennel Music Thang", "Get It Craccin"). Listening to these beats is a pure pleasure and as long as Mr. D.O.G. manages to match them right, you'll obtain a really noteworthy recording. The major part of production was handled by Big Squeeze and Eugenius who did 7 and 5 tracks respectively. The remaining part was served by Mike Wingo, Funkdaddy and D-Luv. I won't deny, I'm particularly fond of these bonus cuts. Due to vocal changes (for the better in my opinion) they sound way different than the ones from over a decade. Additional joints include "Sammy No Scrilla", "I'm A Boss", "Get It Craccin", "Crab Buccet Theory" as well as "Certified Playaz". I have come to such a conclusion: I would have probably not liked Mr. D.O.G.'s music if I had listened to it once it was originally released. However right now I clearly see that the artist kept his originality and all the best aspects of his earlier style, but at the same time developed and fixed the flaws. I'm glad he did, as it bodes well for the nearby future and yes, I definitely mean the upcoming "Streets Of Tha Tac".

The hereby album can be bought for instance at CD Baby. I also encourage you to visit record label's MySpace page.
D.O.G., thank you for providing a copy for the review.

Polish review

Mr. D.O.G. to jeden z najbardziej znanych reprezentantów tzw. Northwest, czyli stanów leżących na północnym-zachodzie: Oregon i Waszyngton. Artysta pochodzi z Tacoma (stan Waszyngton) i można z całą pewnością stwierdzić, iż jest rapową ikoną tego małego skądinąd miasta. Zarówno sam D.O.G. jak i jego wytwórnia Bow Wow Records mają już na koncie sporo płyt, w tym solówki "Wet" (1998), "Ghetto Politics" (2000) oraz "Backstreets & Boulevards" (2006). Na końcówkę lata 2010 zapowiedziano długo wyczekiwany, czwarty album zatytułowany "Streets Of Tha Tac". Nim to jednak nastąpi, raper zdecydował się wznowić swój debiut i w połowie czerwca wydał omawianą limitowaną reedycję, okraszoną nową, piękną i wyraźną oprawą graficzną oraz pięcioma niesłyszanymi dotąd, bonusowymi piosenkami.

Przyznam od razu, że nie słyszałem oryginalnej wersji płyty "Wet" z 1998 roku, która zapewne uważana jest za klasykę przez fanów rapu z Northwest. Ba, nawet do niedawna nie należałem do grona słuchaczy tej sceny. Innymi słowy, skupiałem się wyłącznie na muzyce z północnej lub środkowej Kalifornii i, prawdę mówiąc, nie miałem dotąd styczności z twórczością Mr. D.O.G.'a. Już wiele osób przede mną zdążyło go porównać do trendsettera z Vallejo - E-40. Reprezentanta Tacomy charakteryzuje podobny styl, czyli szybki flow, częste zmiany tonacji, piskliwe pokrzykiwania co pewien czas, nietypowy dobór słów itp. Tak na dobrą sprawę, to nigdy nie możecie być pewni, co raper wam w następnej piosence zaserwuje. Równie dobrze nagra zwrotkę wg tradycyjnych kanonów, gdzie płynnie podąża za bitem i nienagannie zalicza kolejne takty w rytm melodii; jak w "Crab Buccet Theory", "Certified Playaz" i innych. Ale równie dobrze może pojechać po bandzie i nieregularnie, w nieprzewidywalny sposób zmieniać tempo, ściszać głos, krzykliwie podkreślać rymy albo wręcz przeciwnie - wymawiać je niezwykle cicho, jakby brakowało mu już tchu. Wtedy też jako słuchacz zaczynam się gubić, nie słyszę bowiem rymu na koniec wersu, który zresztą czasami rozmija się z bitem, co powoduje dysonans i ostatecznie sprawia, iż nie jestem w stanie machać głową. Tego typu eksperymentalne zabiegi raczej są typowe dla wcześniejszej twórczości D.O.G.'a, czyli piosenek oryginalnie nagranych na "Wet". Niestety nie wszystkie z nich przypadły mi do gustu, tylko i wyłącznie ze względu na te wokalne akrobacje, ostatecznie zaburzające rytmiczność. Możecie to w szczególności usłyszeć w takich kawałkach jak "Get Off My Line" (tam nawet Keak Da Sneak i Agerman nie wchodzą w bit!), "Str8 Smashin" czy "Betta Have My $$".

Jeśli zaś chodzi o produkcję, to ta niewątpliwie przypadnie do gustu fanom klimatów z lat 90. Zachodniego Wybrzeża, czyli miłych dla ucha g-funkowych brzmień. Tempa wahają się od szybkich do powolnych i nie zabrakło ciężkich utworów ("Playa Playa", "Sammy No Scrilla"), poważniejszych, melancholijnych ("4 Da Homies") czy też imprezowych ("Kennel Music Thang", "Get It Craccin"). Podkłady niewątpliwie wprowadzają w dobry nastrój i gdy tylko Mr. D.O.G.'owi udaje się w nie wpasować, to powstaje naprawdę warte uwagi nagranie. Pierwsze skrzypce grali tutaj Big Squeeze oraz Eugenius, odpowiednio z 7 i 5 piosenkami na koncie. Pozostałe robili Mike Wingo, Funkdaddy i D-Luv. Nie będę ukrywał, że znacznie bardziej przypadły mi do gustu te bonusowe piosenki, które ze względu na zmiany w wokalu (wg mnie na lepsze) brzmią zupełnie inaczej od tych sprzed ponad dekady. Dodatkowe kawałki to "Sammy No Scrilla", "I'm A Boss", "Get It Craccin", "Crab Buccet Theory" oraz "Certified Playaz". Wyciągam z tego następujący wniosek: zapewne nagrania Mr. D.O.G.'a nie spodobałaby mi się, gdybym sięgnął po nie w momencie ich wydania. Teraz jednakże widzę jak na dłoni, iż artysta po latach zachował swą oryginalność i najlepsze cechy charakterystyczne dla wcześniejszego materiału, a dopracował to, co wtedy kulało. I bardzo dobrze, wróży to tylko dobrze na najbliższą przyszłość, a mam rzecz jasna na myśli nadchodzące "Streets Of Tha Tac".

Niniejszy album możecie zakupić chociażby na CD Baby. Zachęcam również do odwiedzenia profilu MySpace wytwórni.
D.O.G., dzięki za udostępnienie egzemplarza do recenzji.


Written by: khamenei
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.