NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Outrageous
Two Time Tim
2 Time / Royal Family (2009)
good good good good good


Recommended reviews

01. Two Time Tim
02. Tha Hood
03. How They Do f. Goldie Gold, Enormus Tha Ox & 206 Assassin
04. In Tha Game f. Clyde Carson
05. Y'all Already Know
06. Throwaway's f. Enormus Tha Ox
07. We Don't Play f. Turf Talk & Checkin' Trapps
08. Consequences f. Slimm The Mobster
09. Rollin' Stone
10. Git It Off
11. It's Rilly Whateva f. Jae Millz, Enormus Tha Ox & Dough
12. End Of The Rope f. Speedy
13. How This Life Goes f. Sonny Bonoho
14. We Holdin' f. Hoodstarz
15. Need Mo Crack f. Goldie Gold & Automatic
16. Fix Ma Teef (skit)
17. Money Don't Fold f. E-40, Karizmakaze & 50 Cal


English review

Outrageous is another special guest on our website as he currently resides in Seattle, Wa, yet he was raised in Sacramento and all over the Bay. The rapper debuted on the northwest scene in 2005 releasing a duet album with Carrafa, which was followed by three parts of the mixtape series titled "Fix Ma Teef". This Sea-Town artist has not only gained recognition among Washington rap listeners, but also northern California ones. Since the beginning of his music career he collaborated with famous Bay Area figures, which will eventually bring joint projects by I-5 Connect group in 2010.

Fans had to wait until the year of 2009 to hear the official solo album by Rage entitled "Two Time Tim". A quick glance is enough to guess that the project looks promising - clean and polished artwork, recognizable artists on the guests list and respectable producers behind the deck. Truth is that the outer shape of the record might be far from what's really inside of it. Fortunately speaking of Outrageous' solo the predictions appeared to be accurate. Don't expect him though to back up his "scandalous" nickname with voice or flow. The way he raps is rather calm, low-keyed or even emotionless and he can be easily recognized by a low-pitched, heavy voice. When it comes to diverse tempos or different beats Rage smoothly moves through each of them, yet I personally found those slower ones more suitable for him. There aren't too many laid-back tracks here though, as the major part of them was kept in an entertaining vibe, including representing and self-bragging anthems. A few thought-provoking songs, where you'll definitely focus on what Rage has to say, would be the opening "Two Time Tim" and the great "Rollin' Stone" song dedicated to his children. The fact he hasn't paid too much attention to more personal and deeper tracks might be also caused by the crowd of invited guests. I'm glad that most of the featured artists performed well, especially Goldie and Enormus. I also found producers' contribution on a quality level. The leading beat-makers were Klypso with 6 cuts under his belt and Checkin' Trapps with 4 of them. The remaining songs were composed by Sean T, Tekpot and Droop-E. The professionalism of their work was not only proved by distinct bass lines and catchy sample loops, but also by the fact they all brought the music on the even, matching level. I only didn't feel the beat delivered by 40 Water's son on "Money Don't Fold", which was far too hyphy for me. Fortunately it was put at the end of the album, so it didn't spoil the overall concept. Summarizing: Outrageous is a talented and experienced rapper and his debut official solo "Two Time Tim" deserves fans' acclaim. I only hope that his future projects will be more personal.

Visit Outrageous on MySpace and ReverbNation.
Props to Rage for sending us a copy of the album for the review.

Polish review

Outrageous to kolejny specjalny gość naszej strony, reprezentuje bowiem Seattle w stanie Waszyngton. Chłopak debiutował na northwestowej scenie w roku 2005, wydając duet z Carrafą, by w kolejnych latach nagrać trzy części mikstejpowej serii zatytułowanej "Fix Ma Teef". Raper zdobył uznanie nie tylko pośród słuchaczy waszyngtońskich brzmień, ale również miłośników zatokowej muzyki. Od początku swojej kariery kolaborował ze znanymi figurami z Bay Area, a owocem wspólnej pracy okażą się w przyszłości albumy grupy I-5 Connect.

Na oficjalne solo Rage'a fani musieli czekać do roku 2009, który przyniósł omawianą płytę pt. "Two Time Tim". Już na pierwszy rzut oka widać, że projekt zapowiada się porządnie - czysta i dopracowana grafika, rozpoznawalni artyści figurujący na liście zaproszonych gości czy szanowani producenci zasiadający w loży klawiszowców. Niemniej jednak już nieraz przekonaliśmy się, że zewnętrzna otoczka albumu może być daleka od jej zawartości. Na szczęście w przypadku solówki Outrageousa przypuszczenia okazały się trafne. Nie spodziewajcie się, że artysta poprze tekstami czy sposobem rapowania swoją "oburzającą" ksywę. Jego flow należy raczej do tych bardziej spokojnych, stonowanych, a nawet beznamiętnych, a głos opisałbym jako nieco niższy i cięższy. Z różnymi tempami czy układami bitów radzi sobie bezproblemowo, choć mam wrażenie, że najwygodniej mu w towarzystwie tych ospałych melodii. Niestety tych jest jak na lekarstwo, gdyż pierwsze skrzypce zagrały tu rozrywka, w tym reprezentowanie dzielnicy i swoich ludzi, a także typowe przechwalanie się. Do wyjątków, gdzie Rage skłania słuchaczy do zagłębiania się w teksty, należą m.in. otwierające i tytułowe "Two Time Tim" oraz świetne "Rollin' Stone", które zadedykował swoim dzieciom. Możliwe również, że przez spory tłok, jaki zapanował pośród zaproszonych gości, gospodarzowi trudniej było odnaleźć się w bardziej osobistych tematach. Całe szczęście wspierająca go ekipa wypadła dobrze, a w szczególności warto podkreślić wkład Goldiego i Enormusa. Cieszy również poziom, jaki zaprezentowali producenci, pośród których brylował Klypso z sześcioma podkładami za pasem i Checkin' Trapps z czterema, a także Sean T z dwoma i Tekpot oraz Droop-E z pojedynczymi wystąpieniami na swoim koncie. Panowie wykazali się sporym profesjonalizmem, bo nie dość że dostarczyli dopracowane uderzenia basów i wpadające w ucho sample, to jeszcze jeden z drugim stworzyli podobną (czytaj: pasującą do siebie) muzykę. Wybija się jedynie kawałek "Money Don't Fold" zagrany przez syna E-40, mocno podpadający pod klimaty hyphy. Na szczęście wrzucono go na koniec albumu, więc nie psuje on ogólnej kompozycji projektu. Podsumowując: Outrageous to porządny i doświadczony raper, a debiutanckie solo "Two Time Tim" w pełni zasługuje na uznanie fanów rapu. Mam jedynie nadzieję, że przyszłość rapera przyniesie nieco bardziej osobisty i głębszy krążek.

Warto odwiedzić Outrageousa na stronach MySpace i Reverbnation.
Podziękowania dla artysty za udostępnienie egzemplarza do recenzji.


Written by: lethaface
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.