NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Gorillapits
The Street Album
Gorilla Pits Entertainment (2010)
good good good good good


Recommended reviews

01. No Warning Shots (skit)
02. Keep Pushin f. Jacka
03. Briefcase f. Agerman
04. Death Before Dishoner f. Diamond & Friday
05. Guns That Go Boom f. Lil Mike, Caution, Young Tweez & Kadance
06. Money Motivated f. Lil Evil
07. Block Reppaz - K-Loc
08. Never
09. Changing Lanes f. JoeB1 Kenobi
10. Fuck You f. Yukmouth, Gennessee, Haji Springer & Mistah F.A.B.
11. Trappin f. Pablo Fetti & Bud Chedda
12. Get It!! f. Dragons
13. Big Fish f. Lil Money & Young Tweez
14. What It Do? f. Mistah F.A.B., Turf Talk & D.B.'z
15. Thugged Out - K-Loc
16. Block Boyz f. Pretty Black, Husalah, Lil Coner, Tito B, Lil Mike, Caution, Young Tweez, Lil Evil, JET, Kuzzo Fly, J Stalin & Bavgate
17. No Warning Shots


English review

The Gorillapits crew is currently recognized by more and more fans. It's high time, since these San Leandro representatives from the 510 area code have already released a bunch of mixtapes, duos with JoeB1 Kenobi, a project with Bang Bang Gang, exclusive chapter of Thizz Nation series and obviously their own full-length albums that include a great (at least in my opinion) "Generation Of Renegades" from 2005. And basically in the last five years these cats haven't dropped anything new and official; well maybe except for "Underworld" recorded together with JoeB1 Kenobi. The year of 2010 finally brings the full-fledged "The Street Album" and among members - apart from Tone Bone and K-Loc - you'll also find Kra-Z-K.

I'm glad that Gorillapits gave up on using sampled, instrumental and soft vibes that were served a couple of years ago by JoeB1 Kenobi on the already mentioned "Underworld". San Leandro cats sound way better on hard-hitting, intensive, street type beats with faster tempos. And you definitely won't feel a lack of such on the hereby album. I'm instantly hyped up hearing monstrous drums and vibrating bass lines on such tracks as "Keep Pushin", "Death Before Dishoner", "Guns That Go Boom", "No Warning Shots" and more. As far as paces are concerned, they are a bit slower than on "Generation Of Renegades" - mostly mild ones in a classic hood, mob type style; sprinkled with modern production. Faster songs are only a small part of the whole, as they include "Get It!!", "Trappin" and a thoroughbred hyphy titled "What It Do?", by the way a mediocre cut, so it's all good that Gorillapits didn't decide to continue recording about getting dumb and bouncing on a whip. As you see from the above tracklist, guests kind of overwhelmed the hosts, plus titles themselves do not promise any sophisticated lyrical feast. As a matter of fact the return of vicious music has also caused a lack of deeper thoughts and other emotions than aggression, dominance and relentlessness. Scarce exceptions include calm, melodious "Never" as well as "Changing Lanes" - an ode to cars and traffic. The remaining joints are a medley of elements that street rap fans love: hood business, respect, representing one's territory and shootings at their best. Fortunately Gorillapits are indeed talented craftsmen and serve rhythmical verses filled with non-trivial rhymes and word plays:

You either ball out, go to jail or get clapped
So I just kick back
Try to cop the whole pack
Throw my number on the top, let the money stack
'Cause slow money, yeah that's better than no money
I'm a all around hustla, rappin', trappin', slangin' snow bunnies


If you haven't had an opportunity to get familiar with Tone Bone's and K-Loc's endeavors, you should know that these cats are characterized by a huge charisma, harsh voices and immense reserves of anger that get activated any time they get a microphone. Their vicious, merciless verses carry huge doses of energy and go well with these thuggish beats. On the other hand Kra-Z-K introduces a more laidback flow as well as lyrics surprising with nice rhymes; it's a pity that he raps on only about 6 tracks. It's also noteworthy that both solos by K-Loc, meaning "Block Reppaz" and "Thugged Out", were labeled as skits on the back cover, when in fact these are over 2-minute performances with no hooks. Pay attention to the great 7-minute long "Block Boyz" that features 15 artists, out of which the majority represents the 510 area code. In order to be thorough I'll mention that the production was handled by a whole gang of people, including Tone Bone (4 songs under his belt) and TAZ (2), while the rest created only one each: Sonic Sounds, Klypso, Extreme, Serg, JoeB1 Kenobi, Gennessee, Aristotle The Great and others. All in all, "The Street Album" is a solid piece of a very good street rap with no higher ambitions. Fans of vicious flows and ruthless, hard hits shouldn't let it pass by.



Polish review

Ekipę Gorillapits zapewne kojarzy już coraz więcej osób. Czas najwyższy, w końcu ci reprezentanci San Leandro w obszarze 510 wydali już sporo mixtape'ów, duety z JoeB1 Kenobim, projekt z Bang Bang Gang, ekskluzywny odcinek Thizz Nation oraz rzecz jasna własne, pełnometrażowe albumy, wśród których możecie znaleźć świetny (przynajmniej wg mnie) "Generation Of Renegades" z 2005. I w zasadzie od pięciu lat chłopaki nie wydali nic w pełni nowego i oficjalnego; no może poza "Underworld" z JoeB1 Kenobim. Rok 2010 na szczęście przynosi pełnowymiarowy "The Street Album", a wśród członków zespołu oprócz Tone Bone'a i K-Loca znajdziecie jeszcze Kra-Z-K'a.

Cieszy mnie, że Gorillapitsi zrezygnowali z samplowanych, instrumentalnych i spokojnych brzmień, jakie serwował przed paroma laty JoeB1 Kenobi na wspomnianym wyżej "Underworld". Do chłopaków z San Leandro bardziej pasują jednak mocne, intensywne uderzenia, trochę szybsze tempa i uliczne klimaty. A tego wam na niniejszym albumie na pewno nie zabraknie. Moje uszy od razu się radują, słysząc mocarne walnięcia bitów i wibrujące basy w takich kawałkach jak "Keep Pushin", "Death Before Dishoner", "Guns That Go Boom", "No Warning Shots" i wielu innych. Jeśli zaś chodzi o tempa, to jest trochę spokojniej niż na "Generation Of Renegades", gdyż przeważają te umiarkowane w klasycznym, osiedlowym, mob type stylu; podrasowanym nowoczesną produkcją. Szybsze utwory to naprawdę niewielka część, tylko "Get It!!", "Trappin" i rasowe hyphy pt. "What It Do?", notabene średni kawałek, więc dobrze, że chłopaki nie zdecydowali się kontynuować motywów robienia z siebie durnia skaczącego po samochodach. Jak sami widzicie z powyższego tracklistu, gości tutaj co niemiara, do tego tytuły piosenek nie obiecują jakiejś wyszukanej uczty lirycznej. W istocie, powrót ostrej muzyki spowodował też brak głębszych przemyśleń i innych uczuć poza agresją, chęcią dominacji lub nieustępliwością. Do chlubnych wyjątków należą spokojne, melodyjne "Never" i "Changing Lanes" będące swoistą odą do samochodów i ruchu ulicznego. Pozostałe utwory to mieszanka ulicy, szacunku, reprezentowania terytorium, strzelanin w swej pełnej krasie. Na szczęście Gorillapitsi to naprawdę wprawni rzemieślnicy i serwują rytmiczne zwrotki, w których sporo niebanalnych rymów i gier słownych:

You either ball out, go to jail or get clapped
So I just kick back
Try to cop the whole pack
Throw my number on the top, let the money stack
'Cause slow money, yeah that's better than no money
I'm a all around hustla, rappin', trappin', slangin' snow bunnies


Jeśli nie mieliście dotąd okazji zapoznać się z dokonaniami K-Loca i Tone Bone'a, to powinniście wiedzieć, iż chłopaków cechują ogromna charyzma, chrypa w głosie i niezmierzone pokłady gniewu, które uaktywniają się, gdy tylko dostają do ręki mikrofon. Ich przepełnione agresją zwrotki niosą w sobie spore dawki energii i znakomicie komponują się z thugowymi podkładami. Z drugiej zaś strony Kra-Z-K wprowadza bardziej stonowany wokal, a przy tym teksty zaskakujące rymami; szkoda że pojawia się tylko w ok. 6 kawałkach. Warto też wspomnieć, że obie solówki K-Loca, czyli "Block Reppaz" i "Thugged Out", oznaczono na płycie jako skity, ale w rzeczywistości to ponad dwuminutowe wystąpienia pozbawione refrenu. Na uwagę zasługuje również siedmiominutowy utwór "Block Boyz", gdzie pojawia się aż 15 artystów, z czego większość reprezentuje obszar 510. Gwoli ścisłości dodam jeszcze, iż za produkcję odpowiedzialna jest cała rzesza producentów, w tym Tone Bone (4 tytuły na karku) i TAZ (2), a cała reszta zrobiła po jednym: Sonic Sounds, Klypso, Extreme, Serg, JoeB1 Kenobi, Gennessee, Aristotle The Great i inni. Podsumowując, "The Street Album" to kawał porządnego ulicznego rapu bez większych aspiracji. Fani ostrych klimatów i mocnych, bezpardonowych uderzeń nie powinni przejść obok niego obojętnie.


Written by: khamenei
Name:
Comment:
Comments (1):
By warren on 09 May 2011
Kapitalny album! dwa góra trzy kawałki odstają od reszty, która jest jak dla mnie z najwyższej west coastowej półki. 4,99$ na rapbayu do tego mixtape The Dragons Gratis!! www.rapbay.com POLECAM

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.