NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Savage-C
The Couch Potato
Pervelous P. Ent. (2006)
good good half good good


Recommended reviews

01. Lazy
02. I'm Tight
03. Don Johnson
04. The Couch Potato
05. Fred Savage f. K Dinero
06. Cookie Monster
07. All Over The Place
08. Al Bundy
09. Trees Of Green
10. Jaws Of Life
11. I Don't Care
12. Words And Music f. Mista Cane
13. My Green Is Purple
14. Money Talks
15. The Days Of Chris Mullin
16. Mr. Potato Head
17. 2 Buck Chuck f. Roscoe
18. Just Another Day
19. Mary Jane Money Music
20. What I Wrote To This
21. A Million Bad Habits (remix) f. Game
22. Smokin Reefer (remix) f. Devin The Dude


English review

Savage-C hails from San Mateo and along with K Dinero forms Nocturnal Hustlers duet. The rapper debuted in 2001 on "City On The Hush" compilation next to Andre Nickatina with the "Lyrical Lullaby" song. A year later the first cd by NH was released, while 2004 brought artist's first solo long play album entitled "Smokey The Bandit". After a two year hiatus Sav came back with the reviewed one called "The Couch Potato".

The cover and the name of this project aren't coincidental as the character of the album and rapper's personality perfectly go with the titled Couch Potato. The production, vocals and lyrics amazingly harmonize with each other which is very rare on contemporary rap cds. Savage-C is one of those rappers that you call "lyricists", who are rather closer to a hip-hop genre. The artist is not deep into social or political lyrics, yet he definitely fancies using more or less sophisticated similes and metaphors, which make his verses more unique, different. On "The Couch Potato", as well as rapper's previous material, he unfortunately misuses words "like" and "as" which in the long term may become very irritating. Sav's lines aren't soaked with complicated rhymes, yet his odd art often engraves in one's memory. Take a look at one of more interesting and entertaining quotes taken from the title track:

I usually just kick on back
On the couch with an ounce and a big ol' sack
I'm the pothead version of Garfield
Not energetic, I've never done a cart wheel
I don't answer phones or door bells
I ain't getting up, that much I foretell
My days don't consist the shit
Lolly gagging on the couch while I sip the fifth


Similarly to "The Couch Potato" song the majority of remaining cuts speak about Savage-C himself, who most probably would stay the whole day in front of TV set with a sack of weed and let a girl play a head doctor from time to time. The artist's nonchalance and totally flippant treatment to the world are even audible in his voice and the way he relieves his verses. The rapper usually follows the rhythm in slower tempos, while tones of his voice rarely ever feature any emotions. Vocals nicely match the themes, yet on over 20 songs it may start getting boring. Same refers to stories that Sav tells us, where except for the mentioned lolly gagging you'll hear about money, music and weed. The only little bit more serious seem to be "Jaws Of Life" and "My Green Is Purple" where the artist contemplates over his miserable life, yet eventually all he does is smoke another joint to forget about all his problems. As I've mentioned before the production matches vocal performances by the host. The major part of the beats was delivered by Davey D., who's working with the rapper not for the first time. The remaining cuts were produced by Shiesty (3), J-Moe (2) and Mic The Producer (2). I can't complain on the beatmakers crew, as they brought nothing but pure bass lines and pleasing, universal samples. Unfortunately even a pro like Davey D. couldn't avoid repeatability, as on his 15 songs you'll start finding secondary loops and other similarities. Everything on the reviewed album is decent, polished and nicely mastered, yet the whole project lacks some mainstream sounds or maybe just a bit of freshness and diversity. "The Couch Potato" is exactly the same as its title and its host - relaxing, lazy, a bit monotonous maybe.

Props to Chris for sending the album for the review.

Polish review

Savage-C reprezentuje San Mateo i wraz z K Dinero tworzy duet Nocturnal Hustlers. Chłopak debiutował w roku 2001 na składance "City On The Hush" u boku Andre Nickatiny w utworze "Lyrical Lullaby". Rok później ukazał się premierowy, oficjalny krążek NH, a w 2004 przyszła pora na pierwszy solowy długograj artysty pod tytułem "Smokey The Bandit". Po kolejnych dwóch latach przerwy Sav powrócił z omawianą płytą "The Couch Potato".

Okładka i nazwa recenzowanego projektu nie są przypadkowe, gdyż charakter albumu oraz osobowość rapera znakomicie pasują do tytułowego telewizyjnego maniaka. Niesamowicie współgrają tu produkcja, wokal i teksty - co się rzadko zdarza. Savage-C należy do tej części raperów, których często określa się mianem "lyricist", a jednocześnie przybliża do hip-hopu. Artysta nie specjalizuje się w polityczno-społecznych tekstach, ale jak najbardziej lubuje się w wyszukiwaniu mniej lub bardziej oryginalnych porównań i metafor, dzięki czemu jego wersy stają się unikalne, inne. Na "The Couch Potato", zresztą podobnie jak i na poprzednich dokonaniach rapera, we wspomnianych zestawieniach często nadużywany jest wyraz "like" bądź "as", co dla uważnych słuchaczy może stać się na dłuższą metę strasznie irytujące. W tekstach Savage'a zazwyczaj nie znajdziecie jakichś mocno skomplikowanych rymów, ale nierzadko bywa, że jego osobliwa twórczość zapada w pamięć. Oto akurat jeden z ciekawszych przykładów jego wersów wzięty z tytułowego utworu:

I usually just kick on back
On the couch with an ounce and a big ol' sack
I'm the pothead version of Garfield
Not energetic, I've never done a cart wheel
I don't answer phones or door bells
I ain't getting up, that much I foretell
My days don't consist the shit
Lolly gagging on the couch while I sip the fifth


Większość kawałków, podobnie jak piosenka "The Couch Potato", opowiada o samym Savage-C, który najlepiej nie wstawałby w ogóle z kanapy, oglądał w kółko telewizję, palił Maryśkę i co pewien czas skosztował kobiecego ciała. Nonszalancję artysty i kompletnie lekceważące podejście do całego świata słychać nawet w tonacji jego głosu i sposobie formowania kolejnych wersów. Raper zazwyczaj podąża za bitem w niespiesznych tempach, a tembr jego wokalu przybiera szarawe, wyzute z emocji barwy. Wokal świetnie komponuje się z tematyką, ale przy ponad 20 utworach może zacząć przynudzać. Podobnie zresztą same opowieści, pośród których oprócz wspomnianego lenistwa poruszane są motywy pieniędzy i muzyki. Bardziej poważne wydają się jedynie "Jaws Of Life" i "My Green Is Purple", gdzie artysta reflektuje się nad swoim marnym żywotem, choć ostatecznie jedyne co robi, to ponownie ucieka się do beztroski w świecie zioła. Jak już wspomniałem, podkłady muzyczne zostały bardzo trafnie dobrane do wokalnych popisów gospodarza, skomponowane dokładnie pod jego klimat. Za większość z nich odpowiedzialny był Davey D., który niepierwszy raz współpracuje z raperem. Pozostałe melodie tworzyli Shiesty (3), J-Moe (2) oraz Mic The Producer (2). Generalnie ekipie odpowiedzialnej za bity nie można wiele zarzucić, gdyż postarała się o porządne uderzenia basów oraz przyjemne, nieinwazyjne sample. Niestety nawet taki wyjadacz klawiszów jak Davey D. nie wyzbył się wtórności, ponieważ na przestrzeni 15 skomponowanych przezeń podkładów zaczynamy dostrzegać podobieństwa, a gdzieniegdzie produkcja po prostu brzmi znajomo. Wszystko jest porządne, dopracowane, odpowiednio zmasterowane, ale przy 22 utworach zabrakło mi jakichś fajerwerków, eksplozji dźwięków, zróżnicowania. "The Couch Potato" jest właśnie takie jak jej gospodarz i tytuł - niespieszne, leniwe, trochę znudzone życiem, poprawne - ale na tym koniec.

Podziękowania dla Chrisa za podesłanie płyty do recenzji.


Written by: lethaface
Name:
Comment:
Comments (2):
By letha pace on 08 October 2014
I did that on purpose; wanted to know if there's anyone really reading our reviews all the way through.
Well, I see you're definitely one of our die-hard readers! Congrats! Now you can check out the rest of our reviews and search for spelling mistakes - we'll appreciate that. Thank you.
By Laurel on 07 October 2014
Hey dummy
if your going to quote him, make sure you get it right
I usually just kick on "back"
On the couch with an ounce and "a" big ol' sack
I'm the "pothead" version of Garfield
Not energetic, I've never done a "cart" wheel
I don't answer phones or door bells
I ain't getting up, that much I foretell
My days don't consist the shit
Lolly gagging on the couch while I sip the fifth

you got half the lines wrong !!! hows that even possible... how can you critique music when your deaf!!!

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.