NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





M Dot Brando
On My Way
The Beat Cellar (2011)
good good good good good


Recommended reviews

01. Good Evening
02. How You Like Me
03. Observate
04. On My Way
05. Hands In The Air
06. Standing On Top
07. On The Low
08. Dig Deeper
09. My Nature
10. My Chicks Bad
11. Poison Wit It
12. I'm An Animal
13. What I Listen To
14. Talent Show
15. Confessions Of A TXP
16. Get Rich


English review

Even though a San Francisco representative by the name of M Dot Brando has already got a pretty rich discography, still not all Bay Area rap fans are aware of his endeavors. He started as Young Mar together with Triple X Playaz group, which debuted back in 2001 with a cd entitled "Jiggy, Killa & Mar". Ever since then the squad released such projects as "Shots Out", "Freedom Of Speech Vol. 1" and "My Game's On". M Dot Brando so far focused solely on mixtapes - even in 2010 we wrote in our News section about the fourth part of "Freedom Of Speech" recorded together with Regal. The year of 2011 brings the hereby recording "On My Way", subtitled "the official mixtape", mainly distributed in digitals, but also available on a nice printed disc in a slim case.

Unfortunately I haven't heard the latest albums by the rapper, however I've had an opportunity to catch him as a guest appearance for example on releases by Zak1 & V-Boy (by the way, I highly recommend this project) or Errelevent. That's why I know that he's a talented craftsman and I expected nothing less from the currently reviewed cd. And as far as vocals are concerned I'm totally satisfied, because M Dot Brando bursts with real charisma. It's quite often that artists lose their hunger after dropping a couple of solos and they simply start to bore, forgetting about emotions that should come with it. This San Francisco resident is far from that, as he constantly plays with his voice, shouts when it's necessary or goes faster - he generally puts a lot of heart in his recordings and God bless him for that. What is more, he surprised me with a rapid flow, as he often follows those dynamic paces with quick bars filled with untypical, interesting rhymes. Yes indeed, maybe M Dot Brando talks about trivial things, not necessarily shocking with song subjects, but rhymes are definitely on point. When was the last time you heard such a combo: "animal", "flammable", "tangible" and "parable"? Or just have a look at the below quote:

She's got body like Nicky, vocals like Whitney
Ass like Trina, deepthroat filthy
Pimp shit, holla at me, known to beat the pussy sloppy
While I'm dippin' in them sheets and your beezy calls me papi
I'm a hurricane
Get a shot of novacaine and go insane


If you consider production, get ready for a huge dose of modern, sometimes a bit cosmic sounds. They are far from hyphy, but they are also nowhere near mob type beats or classic, instrumental samples. You'll rather receive polished, computerized, high quality vibes with fast paces, encouraging you to bob your head intensely. If I understand the information from the back of the cover properly, the music that's featured on 13 cuts has been taken from "Rap Ammunition Vol. 3". While the last 3 joints have an original one brought to you by Jay Stilla and Doug Infinite. I was only irritated by short lengths of tracks. Yeah, I know it's a mixtape and many people have already got used to such formula, yet it doesn't change the fact that before I get into a certain song, it's long over and here comes another one. Unfortunately a vast majority of titles - 10 out of 16 - don't even exceed 2 minutes, which practically means two hooks and one verse only. It's a pity, especially since both music as well as M Dot Brando's flow are so nice that you crave for more! Hence my favorite joints include those longer ones, namely "Poison Wit It" (featuring a brilliant chorus!), "What I Listen To" and three last bonus tracks. The currently reviewed "On My Way" album proves that this cat has a lot to offer and he undoubtedly belongs to the better part of rappers. However you should consider this cd a promotional product, which only makes you wait for more - and is not able to defend itself as an independent, full-length project, because most of the songs pass by too quickly. Unless it's not a flaw to you, then go ahead and grab it, because music itself is really worth it.

I encourage you to visit the rapper's official TheBeatCellar website, where you can listen to the whole thing and purchase it.
M Dot, thank you for providing a copy for review purposes.



Polish review

Mimo że reprezentant San Francisco imieniem M Dot Brando ma już na koncie całkiem pokaźną dyskografię, nie wszyscy fani rapu z Bay Area słyszeli o nim. Zaczynał jeszcze jako Young Mar w szeregach grupy Triple X Playaz, która w 2001 roku zadebiutowała krążkiem "Jiggy, Killa & Mar". Od tego czasu zespół wydał jeszcze takie projekty jak "Shots Out", "Freedom Of Speech Vol. 1" i "My Game's On". M Dot Brando dotychczas skupiał się tylko na mixtape'ach - nawet w 2010 pisaliśmy w sekcji newsów o czwartej już części serii "Freedom Of Speech", nagranej wespół z Regalem. Rok 2011 przynosi krążek "On My Way" z podtytułem "the official mixtape", rozpowszechniany głównie w wersji cyfrowej lub w slim casie z ładnym cedekiem z nadrukiem.

Niestety nie słyszałem ostatnich dokonań rapera, miałem jednakże okazję dorwać go w ramach gościnnych wystąpień chociażby na płycie Zak1'a i V-Boya (swoją drogą szczerze polecam ten projekt) lub Erreleventa. Stąd też wiem, że stać go na wiele i tyleż oczekiwałem po solowym albumie. I pod względem wokalnym ani trochę się nie zawiodłem, gdyż M Dot Brando to raper tryskający charyzmą. Często bywa tak, że artyści po wydaniu już iluś tam krążków jakoś tracą werwę i zaczynają beznamiętnie gadać, zapominając o towarzyszących emocjach. Ten reprezentant San Francisco w żadnym razie nie zamierza tak robić, cały czas moduluje bowiem głos, raz krzyknie, innym razem przyspieszy - ogólnie wkłada dużo serca w swoje nagrania i chwała mu za to. Ponadto zaskakuje dość szybkim flowem i do dynamicznych temp ponadprzeciętną prędkością wypluwa kolejną dawkę nietypowych, przemyślanych rymów. Tak, M Dot Brando może i ogólnie mówi o rzeczach błahych, specjalnie nie szokując wyszukaną tematyką, ale na pewno rymy dostarcza ciekawe. Kiedy ostatnio słyszeliście wiązkę pokroju animal, flammable, tangible i parable? Albo rzućcie okiem na poniższy fragment:

She's got body like Nicky, vocals like Whitney
Ass like Trina, deepthroat filthy
Pimp shit, holla at me, known to beat the pussy sloppy
While I'm dippin' in them sheets and your beezy calls me papi
I'm a hurricane
Get a shot of novacaine and go insane


Jeśli chodzi o produkcję, to nastawcie się na potężną dawkę nowoczesnych, momentami trochę kosmicznych dźwięków. Daleko im do hyphy, ale też nie są to w żadnym razie brzmienia typu mob lub instrumentalne sample. Dostaniecie do rąk dopracowane, skomputeryzowane bity na wysokim poziomie, często utrzymane w dynamicznych tempach, skłaniających do intensywnego machania głową. O ile dobrze rozumiem informacje z tyłu okładki, muzyka w 13 piosenkach została wzięta z "Rap Ammunition Vol. 3". Natomiast 3 ostatnie kawałki mogą już się pochwalić oryginalną produkcją w wykonaniu Jay Stilli i Doug Infinite'a. Na niniejszym albumie denerwują mnie w zasadzie tylko bardzo krótkie czasy trwania poszczególnych utworów. Tak, wiem, że to mixtape i taka formuła niby się utarła, ale nie zmienia to faktu, iż bardzo często nim się na dobre zdążę wkręcić w dane nagranie, ono się kończy i już rozpoczyna się kolejne. Niestety ogromna większość tytułów - bo aż 10 z 16 - w ogóle nie przekracza dwóch minut, co w praktyce oznacza dwa razy refren i tylko jedną zwrotkę. Szkoda, tym bardziej że zarówno muzyka jak i sam wokal M Dot Brando są na tyle miłe dla ucha, że aż się prosi o więcej. Dlatego też do moich ulubionych nagrań należą te dłuższe, czyli "Poison Wit It" (ze świetnym refrenem!), "What I Listen To" i trzy ostatnie bonus tracki. Recenzowany album "On My Way" udowadnia, że chłopak ma wiele do zaoferowania i niewątpliwie należy do lepszej połowy raperów. Jednakże należy tę płytę traktować jako promocyjny produkt, który tylko robi smaczek na więcej i nie jest w stanie obronić się jako samodzielny, pełnoprawny krążek, ponieważ większość piosenek zbyt szybko przelatuje obok ucha.

Zachęcam do odwiedzenia oficjalnej strony rapera TheBeatCellar, gdzie możecie całości posłuchać, jak i dokonać zakupu.
M Dot, dzięki za udostępnienie egzemplarza do recenzji.


Written by: khamenei
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.