NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Yantz & Lonely Boy
Hood Hoggs
Strong Arm / Thizz Latin (2010)
good good good good good


Recommended reviews

01. Intro (skit)
02. Bobbin My Head - Drew & Yantz
03. Good Day - Lonely Boy, Lil Teck & Yantz
04. Lightin Up The Town - Yantz, Lil Teck & Lonely Boy
05. Knockin At Your Door - Menace Loc & Yantz
06. Fuck My Babyz Momma - Lonely Boy
07. In My Layer - Yantz
08. Solid Inside N Out - Lonely Boy, Yantz & Big Sal Loc
09. Ready For Funk - Lonely Boy & Yantz
10. Round Here - Yantz, Lonely Boy, Casper Loc, Alcatraz & Louie Loc
11. Like A Beast - Lonely Boy, Yantz & Drew
12. Salineros Connect - Lil Teck, Kriminal & Yantz
13. Salinero G - Lonely Boy, Yantz & Lil Teck
14. In Gats We Trust - Big Happy Loc & Lonely Boy
15. For Our Varrios - Yantz & Looney


English review

I have recently had an opportunity to review the first project by the group Salineros entitled "Down By The Bowl". Latin underground scene from the 831 area code will not let you forget about it and strikes back in 2010 with the hereby "Hood Hoggs" album. Admittedly it's formally a duet consisting of Yantz and Lonely Boy, but guest appearances are pretty frequent on it, so you will also hear a lot of Lil Teck and other people from Salinas. All in all I kind of have an impression of listening to a compilation.

As far as look'n'feel is concerned you'll receive exactly the same thing as with "Down By The Bowl". The cd hasn't been officially released yet, that's why you will only get a slim case with a home-made, plain CD-R together with a sloppily printed front cover straight from a regular printer. In other words you don't really lose much while getting in hold of a digital version only. You should also note that the currently reviewed album is in fact a mixtape, so other people's beats were jacked - both these well-known, mainstream as well as gangsta, West Coast ones, for example "Dirty Deeds" off "Northern Expozure 1". I need to admit that generally a solid music was selected, a bit better than the one on "Down By The Bowl", because there are absolutely no indications of party feel and much emphasis was put solely on hard-hitting street vibes. This type of production definitely goes well with young voices and explicit lyrics by these Salinas cats. Yantz, Lonely Boy and others don't fuck around and bring some really vicious bars filled with gang affiliations, representing one's set and related motives. You will also find disses towards women on "Fuck My Babyz Momma" and exceptionally nice, laidback, typically West Coast "Good Day" track with a summertime-in-California attitude. If you consider artists themselves, let me just mention that absolutely no one disappointed me, hence everybody provided a notable dose of solid rap. Practically everybody showcased his talent, presented melodious verses and well-written lyrics, as nice rhymes come up from time to time and never have I had an impression that I hear something played-out. But I need to admit that I do have problems with distinguishing all these rappers from each other. Nevertheless it is most probably caused by the fact that I'm simply not yet familiar with this crew, so there's nothing surprising about it. Unfortunately the album itself doesn't even list the track titles, however the above ones were provided by the group member, so you should consider them official. Please note though that verses on particular songs were added by me personally, so I apologize in advance if I made any mistake. Lastly, the cd was not mastered (typical for a mixtape), but lacks in quality are not intense at all - a slight development since "Down By The Bowl". Well, I encourage all homeboy gangsta rap fans to look out for this album, as it is simply a solid piece of hard, once mob type, once vicious street sounds. Remaining listeners will most probably be daunted by the lyrical content - typical case.

Visit Salineros at Facebook.
Ceelow, thank you for providing a copy for the review.

Polish review

Niedawno miałem okazję recenzować pierwszy projekt grupy Salineros o tytule "Down By The Bowl". Latynoskie podziemie z okręgu 831 nie daje o sobie zapomnieć i w 2010 roku powraca z niniejszą płytą "Hood Hoggs". Co prawda formalnie jest to duet Yantza i Lonely Boya, lecz dość często pojawiają się również Lil Teck i inne postacie z Salinas, więc tak naprawdę ma się wrażenie słuchania składanki.

Pod względem wyglądu niestety dostajecie dokładnie to samo co w przypadku "Down By The Bowl". Płyta nie została dotąd oficjalnie wydana, toteż wpada wam do rąk slim case i domowej roboty CD-R bez nadruku wraz z koślawo wydrukowaną okładką pochodzącą z najzwyklejszej komputerowej drukarki. Innymi słowy tak naprawdę nie tracicie dużo, zaopatrując się w wersję cyfrową. Musicie ponadto wiedzieć, że recenzowany album to mixtape, więc wykorzystano cudze podkłady - zarówno te znane, mainstreamowe jak i gangsterskie, zachodnie, np. "Dirty Deeds" z "Northern Expozure 1". Trzeba ogólnie przyznać, że dobrano porządną muzykę, lepszą niż na "Down By The Bowl", gdyż zrezygnowano z jakichkolwiek przejawów imprezowości i skupiono się wyłącznie na mocnych, klimatycznych, ulicznych brzmieniach. Tego typu produkcja zdecydowanie pasuje do młodych głosów i bezpardonowych tekstów chłopaków z Salinas. Yantz, Lonely Boy i inni nie patyczkują się i serwują grube teksty z pogranicza gangowej scenerii, reprezentowania okolicy i powiązanych z nimi motywów. Znalazły się też bluzgi na kobiety w "Fuck My Babyz Momma" oraz miłe dla ucha, spokojne, typowo westcoastowe "Good Day" w stylu "mamy lato, słońce świeci i jest dobrze". Jeśli zaś chodzi o samych artystów, to absolutnie nikt mnie nie zawiódł i trzeba nadmienić, że chłopaki zapewniają porcję naprawdę solidnego rapu. W zasadzie wszyscy wykazali się melodyjnymi zwrotkami i całkiem nieźle dopracowanymi tekstami, ponieważ raz na pewien czas padają ciekawe rymy i ani razu nie miałem wrażenia, że słyszę coś ogranego. Choć muszę przyznać, iż miewam problemy z odróżnieniem poszczególnych raperów. Bierze się to jednakże stąd, że nie jestem jeszcze wystarczająco osłuchany z tą ekipą, więc nie ma co się dziwić. Na płycie niestety nie widnieją nawet tytuły piosenek, na szczęście powyższy tracklist został zapewniony przez członka grupy Salineros, czyli należy go traktować jako oficjalny. Z tym że zwrotki w poszczególnych kawałkach zostały już dopisane przeze mnie i z góry przepraszam, jeśli popełniłem jakiś błąd. Na koniec wypada jeszcze wspomnieć, że płyta raczej nie doczekała się masteringu (jak to mixtape), ale jakość nie daje się we znaki - lekki postęp w porównaniu do poprzedniego "Down By The Bowl". Cóż, fanów latynoskiego gangsta rapu gorąco zachęcam do sięgnięcia po tę pozycję, bo to po prostu solidna porcja grubych, raz ciężkich, raz ostrych ulicznych brzmień. Pozostałych zapewne odrzuci poruszana tematyka, ale to przecież nic nowego.

Odwiedź Salineros na Facebooku.
Ceelow, dzięki za udostępnienie egzemplarza do recenzji.


Written by: khamenei
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.