NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Chosen and Matt Blaque
Live From The Trap
Bay Game Records (2010)
good good good good good


Recommended reviews

01. Live From The Trap
02. Money Counter
03. Night Shift
04. Runnin f. D-Lo
05. On The Block All Night f. Joe Blow
06. Just Like Before (skit)
07. Ride By My Lonely f. Friscasso
08. Bottles In The Air f. Lee Majors & Jacka
09. I See
10. Pop Off
11. Thug
12. All I Need
13. We Always Late (skit)
14. Bitch, I Don't Need You
15. You Can't Do Me f. Killa Klump
16. Sidewalk f. Laroo, Big Rich, Fed-X, Young Lox & Shad Gee
17. Platano (skit)
18. There She Go
19. Shine f. Frank Stacks


English review

Bay Game Records is a fresh record label that debuts with the hereby project in Summer 2010. It starts off with a collaboration duo album "Live From The Trap" by Matt Blaque and Chosen. All Bay Area rap fans should already recognize the first of them, as his R&B vocals have already appeared on numerous hooks, on various cds. If you want to learn more about this talented artist, I encourage you to get familiar with the interview we conducted with him in October 2010. On the other hand I haven't heard about Chosen thus far, I can't see him featured on any recording in my rich collection. I do know though that this San Francisco representative is affiliated with the Yadaboyz crew, so it is possible that you can hear him on one of "Dopegame" series parts. In other words, I definitely won't be mistaken if I say that this is his debut release.

I think it's a really good idea to have Matt Blaque promote a joint effort with an up-and-coming rapper, because a well-known singer will undoubtedly attract potential customers. Chosen surprised me with a harsh voice, somewhat similar to Lee Majors or Yukmouth back in the days. Despite not being long in the game this cat handles everything in a splendid way, because he always follows the rhythm properly, often comes up with interesting word plays, plus shows emotions by pausing in appropriate places and enriching his verses with adlibs (emphasizing rhymes, laughter, additional sound effects in the background). Aggressive, ruthless performances by the artist contrast with delicate, nice and appealing vocals by Matt, who appeared on each and every hook. He has also recorded a couple of melodious verses that always bring more variety to songs. As the title suggests, this album focuses primarily on street tales about dealing drugs. This subject is referred to numerous times and any excuse - money, jewelry, women - is good enough to mention the continuous hustle, constantly being posted on the block and carrying duffle bags full of loot. If you want to hear some deeper thoughts or non-standard observations, then you should search elsewhere, because "Live From The Trap" is a strictly dope/cash type of project. Just have a look at a more or less random quote:

We sip champagne when we thirsty
I spend about a rack on my worst day
Look, wrist game crazy
I see why they on me, 'cause the dope game pays me


The album is filled with modern, spectacular production, big enough to be heard on the radio or TV. It meets current standards, brings a lot of cosmic sounds, good, distinct drum hits, and dynamic tempos. All this was served by the following composers: The Legion, J-Moe, J-Mack, Decadez, Swap Cat and more. I generally lean towards less futuristic vibes, I prefer when a piano or saxophone can be heard from time to time. Unfortunately you won't find any of them over here, but at least Bay Game Records consequently laces its listeners with yet more polished beats in a similar style; the only exceptions are great electric guitars on "All I Need". Yeah, the only reservation I have towards the reviewed cd is some kind of repetition. I have already mentioned the schematic themes and usually fast - yet not party-like! - rhythms, but you should also note that Matt's hooks tend to be similar to one another in the long run. Don't take me wrong, it's a really noteworthy project and I myself noticed that while driving a car I was unconsciously stamping my foot to the beat and tapping my thumb on the steering wheel, plus I know a hook by heart. Which means that the album is memorable and provides a huge dose of entertainment, and that's what it's all about! Nevertheless I won't bump it two times in a row, because I feel it would just be too much. It's also hard for me to tell how it will stand the test of time. If you're into modern street rap, then go and grab this cd, you won't be disappointed.

Check Chosen on Facebook and peep Bay Game's BandCamp page. The cd can be purchased at Amazon or iTunes.
Friscasso, thank you for providing the project for a review.

Polish review

Bay Game Records to nowa wytwórnia muzyczna, która debiutuje niniejszym projektem latem 2010 roku. Na pierwszy ogień idzie kolaboracyjny album "Live From The Trap", a na okładce widnieją imiona Matt Blaque oraz Chosen. Wszyscy fani rapu znad Zatoki powinni kojarzyć tego pierwszego, ponieważ jego wokal R&B pojawił się już w ogromnej liczbie refrenów na najróżniejszych płytach. Jeśli chcecie poznać szczegóły dotyczące tego utalentowanego wokalisty, zachęcam do zapoznania się z wywiadem, który przeprowadziliśmy z nim w październiku 2010. Natomiast o Chosenie wcześniej nie słyszałem, nie występował niestety na żadnym z wielu krążków, jakie posiadam w swej kolekcji. Wiem jednakże, że ten reprezentant San Francisco jest powiązany z ekipą Yadaboyz, więc niewykluczone, że usłyszycie go na którejś części z serii "Dopegame". Innymi słowy, na pewno się nie pomylę, mówiąc, że niniejszy album to jego debiut.

Pomysł na to, aby początkujący raper wydał wspólną płytę z Matt Blaque'iem wydaje się znakomity, gdyż znany śpiewak niewątpliwie przyciągnie więcej spojrzeń. Chosen zaskoczył mnie ostrym głosem z nieodłączną chrypką, coś jak Lee Majors lub kiedyś Yukmouth. Mimo krótkiego stażu chłopak radzi sobie wyśmienicie, ponieważ za każdym razem perfekcyjnie podąża za rytmem, często układa ciekawe gry słów, a do tego okazuje emocje, robiąc przerwy w odpowiednich miejscach i uatrakcyjniając swoje wersy dodatkowymi efektami w tle (powtórzenia, śmiech itp.). Agresywne, bezkompromisowe wystąpienia artysty kontrastują z delikatnym i miłym dla ucha wokalem Matta, który swą obecnością zaszczycił każdy refren. Nagrał również kilka melodyjnych zwrotek, które za każdym razem wprowadzają dodatkową różnorodność do piosenek. Jak sam tytuł mówi, ten album to przede wszystkim uliczne opowieści dotyczące sprzedaży dragów. Ten temat jest tu wałkowany wielokrotnie i byle pretekst - forsa, biżuteria, kobiety - wydaje się dobry, by napomknąć coś o nieustającej haslerce, ciągłym przebywaniu na osiedlu i noszeniu wielkich toreb pełnych kasy. Jeśli chcecie usłyszeć jakieś głębsze przemyślenia lub skłaniające do refleksji obserwacje, to musicie sięgnąć po coś innego, ponieważ "Live From The Trap" to stricte narkotykowo-pieniężny projekt. Rzućcie okiem na losowy fragment utworu:

We sip champagne when we thirsty
I spend about a rack on my worst day
Look, wrist game crazy
I see why they on me, 'cause the dope game pays me


Album jest po brzegi wypełniony nowoczesną, pełną rozmachu produkcją, mogącą pretendować do puszczenia w telewizji. Spełnia obecne standardy, wprowadza mnóstwo kosmicznych dźwięków, dobrych, wyraźnie zarysowanych bitów i dynamiczne tempa. Do grona kompozytorów zaliczają się The Legion, J-Moe, J-Mack, Decadez, Swap Cat i inni. Generalnie gustuję w trochę mniej futurystycznych brzmieniach, wolę, gdy od czasu do czasu pojawia się pianinko czy saksofon. Tutaj tego niestety brakuje, ale Bay Game Records przynajmniej konsekwentnie zapewnia słuchaczom kolejne dopracowane podkłady w podobnym stylu; wyjątkiem są świetne elektryczne gitary w "All I Need". No właśnie, jedyne zastrzeżenia, jakie mam do omawianej płyty to pewnego rodzaju powtarzalność. Wspomniałem już o schematycznej tematyce i z reguły szybkich - lecz nie imprezowych! - rytmach, ale warto również wiedzieć, iż na dłuższą metę refreny w wykonaniu Matta wydają się podobne. Nie odbierajcie mnie źle, jest to naprawdę godny polecenia krążek i sam zauważyłem, że jadąc samochodem, nieświadomie tupię nogą do bitu, stukam kciukiem w kierownicę, a refren znam na pamięć - co świadczy tylko o tym, że album wpada w ucho, zapewnia potężną dawkę rozrywki i o to przecież chodzi! Niemniej jednak nie puszczę go dwa razy z rzędu, bo czuję pewien przesyt. Trudno mi również powiedzieć, jak przetrwa próbę czasu. Jeśli lubicie nowoczesny uliczny rap, to sięgajcie po tę pozycję, nie powinniście się zawieść.

Po więcej szczegółów zapraszam na Facebook Chosena i stronę BandCamp wytwórni Bay Game. Cyfrową wersję płyty można zakupić na Amazonie lub w serwisie iTunes.
Friscasso, dzięki za podesłanie albumu do recenzji.


Written by: khamenei
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.