NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Young Chariz
It's Curtains
Go Bigg Music Group (2011)
good good good good good


Recommended reviews

01. The Next Level
02. We Here
03. iGorilla
04. Listen To The Streets f. Jacka
05. Good Love f. Mike Dash E
06. 100% The Kind f. Nio Tha Gift
07. Did You Hear That
08. No Talkin'
09. Tennishoes f. Heem Marteen & Dojah
10. Run My Game
11. The Way She Moves f. San Quinn
12. Lullaby f. Bar None & CB
13. Do That Damn Thang
14. I'm So Blown
15. Flows Is Dope
16. The Final Curtain


English review

Young Charizma is next to Nump one of the most recognizable Filipino rappers on the Bay Area scene. In fact there are not too many artists with the islands roots, yet it's people like the mentioned ones, including the host of the reviewed album, that build foothold of this minority on the northern California rap market. BayUndaground visitors should already be familiar with Charizma, as we've managed to review his debut cd from 2006 titled "King Of The Jungle" (read the article). Three years later he dropped the sophomore project called "The Resurrection", while 2010 and 2011 brought three digital only albums, that you can legally download for free from the official rapper's website at YoungChariz.com. Fans of the charismatic Filipino may finally put their hands on the third long play cd, the hereby reviewed "It's Curtains".

Let me start off saying that the rapper's name have evaluated through the years - from Charizma, through Chariz to today's Young Chariz. Also the artist's flow has changed in my opinion, specifically speaking the tempo of delivery. His voice is still soaked with a considerable dose of emotions, yet it's laid in a much slower pace. Overall the emcee still presents quality level, yet I found his flow from the debut times more rough and raw. Speaking of the ambiance that the rapper is currently fond of I must admit that it also seems to be more soft, which eventually may fancy more listeners. I especially mean the fact that Charizma's songs are often filled with melodic RnB lines, while the beats sound more mildly. It's only a matter of taste whether you prefer faster street cuts or relaxing laidback ones. You won't find too many of these more vivid and lively tracks, as the audible power and energy appeared only on the likes of "iGorilla", "Listen To The Streets" with electric guitar in the background, "Lullaby" and "Flows Is Dope" with scratches from DJ Jetski. I personally find the mentioned #4 and #12 my favorite ones, which doesn't necessarily mean that those more laidback are worse. Speaking of "Listen To The Streets" you should also know that the other version of this song (with the same brilliant beat and Jacka's performance) appeared on DLK Enterprise compilation "Hood Files". Coming back to the atmosphere of the reviewed project, most of the tracks were kept in mild or slower tempos. I must admit that even on this field he works decently, because he not only smoothly moves within the beat but can also use melodic insertions like for instance on the hook of "100% The Kind". Superiority in the RnB delivery was led by guests though, among which you'll hear choruses performed by Sir Verse, Jayne Rio, Elijah Henry, J. Voqalz and AC.

Chariz has filled the album with a quite decent lyrical content, aiming it to the wider audience; in other words to less demanding listeners, oriented for a pure entertainment and unsophisticated topics. Eventually you'll mostly hear him talk about being real and original, yet fresh and clean at the same time; plus something about sexy looking chicks and feelings towards them. Don't expect to find deep or thought-provoking lines, rather pleasant and politically correct ones. Equally enjoyable is the production itself, which fits the overall concept of the cd. The beats are usually more laidback, yet melodic, accompanied by decent instrumental loops. Bass lines don't belong to the most powerful ones, but I guess they were not supposed to beat your eardrums to death, just please them. Generally the whole music background keeps a quality level and most of the vibes put me in a good mood for which I'd like to thank the host who was responsible for 9 tracks. The remaining one were delivered by 6Fingers, Vinay, Fidel Cachephlow, LDF, Smitt and The Invasion. "It's Curtains" project is definitely a noteworthy album and has only confirmed that the king of Filipino jungle owns quite a talent. On the other hand you should also be aware that Charizma started treating rap more through marketing and fans' expectations than streets anticipations, as songs are rather subtle than savage.

Hard copies of the album are available on CD Baby, while digital version can be found on iTunes or Amazon.
Props to Jack for sending the cd for the review.



Polish review

Młody Charyzma to obok Numpa jeden z najbardziej znanych Filipińczyków na scenie rapowej Bay Area. Fakt, liczących się artystów posiadających wyspiarskie korzenie nie ma zbyt wielu, ale właśnie tacy ludzie jak wymienieni reprezentanci zatokowych ziem, w tym gospodarz omawianej płyty, budują silną pozycję tej mniejszości narodowej w północnej Kalifornii. Charizmę powinniście już kojarzyć, choćby z tego względu, że ekipa BayUndaground zrecenzowała jego debiutancki krążek z roku 2006 zatytułowany "King Of The Jungle" (czytaj recenzję). Trzy lata później chłopak wydał drugi oficjalny projekt "The Resurrection", a w 2010 i 2011 nagrał trzy cyfrówki, które możecie za darmo i legalnie pobrać z oficjalnej strony rapera na YoungChariz.com. Fani charyzmatycznego Filipińczyka w końcu doczekali się trzeciej, pełnometrażowej solówki, recenzowanej "It's Curtains".

Słowem wstępu powiem, że ksywka artysty ewoluowała przez lata i od Charizma, przez Chariz, doszła do dzisiejszej postaci, czyli Young Chariz. Zmienił się według mnie również flow rapera, a ściśle mówiąc tempo wyrzucania wersów. Jego głos nadal przepełniony jest pokaźną dawką emocji, ale w znacznie wolniejszym, czasem wręcz ospałym wydaniu. Generalnie artysta wciąż prezentuje wysoki poziom, ale wydaje mi się, że za czasów debiutu był bardziej nieokrzesany i dziki. Co do klimatów, w których lubuje się emcee z Vallejo, to przyznam, że te także zdają się bardziej stonowane, być może dzięki temu przystępniejsze dla większej rzeszy fanów. Mam tu na myśli fakt, że w rapie Charyzmy coraz częściej pojawiają się lekkie przyśpiewki RnB, a i podkłady brzmią lżej i spokojniej. Kwestią gustu pozostaje, czy wolicie szybsze uliczne utwory czy relaksujące i umiarkowane. Tych żywszych i skoczniejszych jest tu jak na lekarstwo, bo wyraźną energią emanują m.in. "iGorilla", "Listen To The Streets" z elektryczną gitarą w tle, "Lullaby" czy "Flows Is Dope" z towarzyszącymi skreczami od DJ Jetski. Osobiście zaliczam wymienione wyżej numery 4 i 12 do grupy ulubionych, co nie oznacza jednak, że te spokojniejsze są gorsze. Jeszcze a propos "Listen To The Streets", to warto wiedzieć, że inną wersję tej piosenki (z takim samym, skądinąd genialnym, podkładem oraz zwrotką i refrenem Jacki) usłyszycie na kompilacji "Hood Files" od wytwórni DLK. Wracając do panującej na omawianym krążku atmosfery, to jak wspomniałem, większość utworów oscyluje wokół umiarkowanych bądź wolnych temp, po które aktualnie Chariz najczęściej sięga. Przyznam, że i na tym polu artysta dobrze wypada, bo nie dość, że swobodnie płynie po bitach, to i sam potrafi nieraz zastosować melodyjne wtrącenia jak choćby w "100% The Kind". Prym w wystąpieniach RnB wiodą jednakże goście, a pośród nich usłyszycie refreny w wykonaniu takich ludzi jak Sir Verse, Jayne Rio, Elijah Henry, J. Voqalz i AC.

Chariz wypełnił album całkiem przyzwoitą treścią, kierując przekaz do szerszej publiki, czyli słuchaczy niewymagających, nastawionych na rozrywkę i niezobowiązujące tematy. W tekstach usłyszycie głównie motywy bycia prawdziwym i oryginalnym, ale jednocześnie odpicowanym i świeżym, oraz podrywania lasek, obdarzania ich uczuciami i podziwiania ich kształtów. Nie nastawiajcie się na ambitne i głębokie przemyślenia, ale raczej przyjemne dla ucha i poprawne politycznie wersy. W równie nieinwazyjnych klimatach utrzymana została sama muzyka, która domyka całokształt płyty. Podkłady są zazwyczaj lekkie i stonowane, a towarzyszą im miłe, instrumentalne melodie. Linie basowe nie należą do tych najmocniejszych, ale z założenia nie miały bić po bębenkach, a raczej delikatnie je muskać. Generalnie produkcja trzyma poziom i większość rytmów wprowadziła mnie w radosny nastrój, za który należałoby podziękować samemu Charyzmie, twórcy aż 9 instrumentali. W pozostałych maczali palce 6Fingers, Vinay, Fidel Cachephlow, LDF, Smitt i The Invasion. Projekt "It's Curtains" z pewnością należy do porządnych albumów i tylko potwierdził, że król filipińskiej dżungli posiada nie lada potencjał. Warto jednak zauważyć, że chłopak zaczyna podchodzić do rapu bardziej marketingowo niż ulicznie, bo większość nagrań na recenzowanym krążku jest raczej subtelna i lekkostrawna, aniżeli blokowiskowa.

Tłoczony krążek możecie zakupić na CD Baby, a cyfrowe wydanie na iTunes bądź Amazonie.
Jack, wielkie dzięki za podesłanie albumu do recenzji.


Written by: lethaface
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.