NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Hoodstarz
Controversy
Lawless LLC (2010)
good good good good good


Recommended reviews

01. They Ain't Know
02. Always Yappin' f. Messy Marv
03. I'm Cool
04. Focus On The Money
05. Hold Me Down
06. Laughin' f. David Banner
07. It's So Real f. unknown rapper
08. Put The Hood On f. Young Lott
09. Message
10. Come With Me
11. Officer Please f. Sylk E Fyne
12. It Got Me
13. Ballin' f. Red Cafe
14. Got A Problem f. Gucci Mane
15. One Day f. Big Rich
16. Live Illegal f. Husalah
17. That's What I Am f. G-Boye


English review

I unfortunately have to admit that I wasn't closely following a career of known EPA duo - Hoodstarz. I've had a pleasure to listen numerous times to its debut project "Hood Reality" from 2006 and I need to tell you that I enjoyed it at all times. The very same year Band-Aide and Scoot Dogg released their sophomore album and later returned in 2010 with an episode of "The Tonite Show" series - obviously recorded with DJ Fresh - as well as currently reviewed third official cd titled "Controversy". As I've mentioned, I have so far only got familiar with artists' debut and therefore haven't observed how they evolved; what steps were taken right before this material.

Now I realized that "Controversy" is in fact a good title, because it accurately reflects what I think about this project. Truth is that in spite of my positive reception of "Hood Reality" 5 years ago, I absolutely don't feel the currently reviewed cd, so I won't even be able to handle it objectively. The majority of the tracks feature terribly twisted, cosmic, sometimes even experimental production, which in my opinion doesn't resemble Bay Area vibes, or even West Coast as a whole. Yeah, I know, rap changes, styles blend, yet still northern California music most often has that characteristic thing. While "Controversy" lacks it; everything seems too eclectic, composers (or people responsible for beats selection) crossed these certain agreed limits (at least for me) and went way too far into futuristic melodies that sometimes lean towards pop, which eventually led to loss of certain essentials of rap itself. And that's where I see the title controversy. Some songs feature pretty interesting themes, for instance experiences with police, struggling with one's addictions, message to a younger generation etc., but they don't have significant impact on production, which is almost always characterized by modern samples and too fast tempos, ultimately reducing everything to mere entertainment. Occasionally even a hook can spoil a good impression, for example on "Laughin'". What's interesting, beats were handled by a whole gang of people, including the likes of D-Animals, Stagmata, Sean T, Johnny Juliano, Iconz, Mekanix, Erk Tha Jerk, Zaytoven, Klypso and many more.

If you put production aside, I think that Scoot Dogg and Band-Aide are really decent artists with a lot of experience and huge amounts of energy and charisma. Nevertheless I have an impression that they didn't cope with the selected music, mainly due to untypical drums/bass lines. I feel that they don't always correctly blend with the rhythm, plus they tend to have problems with melodiousness. Due to everything mentioned above, I conclude that "Controversy" is definitely not meant for me. And the same will most probably apply to all of you who are more into classic, street rap, with no omnipresent electronics. However bearing in mind professional attitude towards customers (great quality sound, graphic artwork) and the fact that Hoodstarz is a well-known group, I recommend you listened to it at least once and then think whether it is still a decent entertainment or already too much to handle.





Polish review

Muszę niestety przyznać, że nie śledziłem ostatnio zbyt uważnie kariery znanego obecnie duetu z EPA - Hoodstarzów. Miałem przyjemność wielokrotnie słuchać jego debiutanckiego projektu "Hood Reality" z 2006 roku i powiem wam, że całkiem mi się podobał. Jeszcze w tym samym roku Band-Aide i Scoot Dogg wydali kolejny album, a potem powrócili dopiero w 2010 z odsłoną serii "The Tonite Show" - rzecz jasna nagraną wespół z DJ Freshem - oraz recenzowanym tutaj trzecim oficjalnym krążkiem pt. "Controversy". Jak już wspomniałem, dotychczas poznałem tylko debiut artystów, toteż nie obserwowałem, jak ewoluują; jakie kroki stawiali tuż przed niniejszym materiałem.

Teraz uświadomiłem sobie, że "Controversy" to zaiste dobry tytuł, ponieważ odzwierciedla to, co myślę o projekcie. Prawda bowiem jest taka, że mimo pozytywnego odbioru "Hood Reality" 5 lat temu, recenzowana płyta w ogóle nie trafiła w moje gusta, więc nie będę w stanie podejść do sprawy obiektywnie. Większość piosenek cechuje strasznie powyginana, kosmiczna, wręcz momentami eksperymentalna produkcja, która wg mnie ma się nijak do brzmień znad Zatoki czy też ogólnie z Zachodniego Wybrzeża. Tak, wiem, rap się zmienia, style się mieszają, ale jednak muzyka z północnej Kalifornii ma w sobie to coś charakterystycznego. Natomiast "Controversy" tego brakuje, tutaj wszystko wydaje się zbyt eklektyczne, kompozytorzy (lub osoby wybierające podkłady) przekroczyli pewne umowne dla mnie granice i zabrnęli zbyt daleko w futurystyczne melodie, ocierające się momentami o pop, przez co w rezultacie zatracili gdzieś esencję rapu. I w tym widzę właśnie tę tytułową kontrowersję. Niektóre kawałki prezentują całkiem ciekawą tematykę, choćby doświadczenia z policją, problemy z nałogami, przekaz dla młodszego pokolenia itp., ale nie wpływa to znacząco na produkcję, która i tak najczęściej odznacza się nowoczesnymi samplami i zbyt szybkimi tempami, ostatecznie sprowadzając całość do czczej rozrywki. Bywają takie momenty, że nawet refren potrafi zepsuć początkowe dobre wrażenie, np. w "Laughin'". Co ciekawe, za podkłady odpowiada cała rzesza ludzi, a wśród nich znajdziecie następujące osoby: D-Animals, Stagmata, Sean T, Johnny Juliano, Iconz, Mekanix, Erk Tha Jerk, Zaytoven, Klypso i wielu innych.

Abstrahując od produkcji, uważam, że Scoot Dogg i Band-Aide to przyzwoici artyści ze sporym doświadczeniem oraz ogromnymi pokładami energii i charyzmy. Jednakże odnoszę wrażenie, że nie sprostali oni wybranej muzyce, która odznacza się momentami dość nietypowymi bitami. Uważam, iż nie zawsze dobrze komponują się z rytmem, miewają problemy z melodyjnością. Z uwagi na wszystko wymienione powyżej, stwierdzam, że "Controversy" to krążek nie dla mnie. A tym samym zapewne osoby lubiące bardziej klasyczny, uliczny rap, bez wszechobecnej elektroniki, nie znajdą tu za dużo dla siebie. Szczerze mówiąc, spodobało mi się tu pięć piosenek, nie za wiele. Jednakże mając na uwadze profesjonalne podejście do klienta (czystość dźwięku, oprawę graficzną) oraz fakt, iż Hoodstarz to dość rozpoznawalna grupa, radzę przesłuchać choćby raz i samemu ocenić, czy to jeszcze porządna rozrywka, czy też już przegięcie pały.


Written by: khamenei
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.