NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





M Dot Brando
The A Side
The Beat Cellar (2011)
good good good good good


Recommended reviews

01. I Can't Breathe
02. Addicted
03. Cable Cars
04. C It In My Eyes f. Estairy & Equipto
05. My Love
06. Get It With You
07. Sky High f. Kid Rated R & Leone


English review

M Dot Brando is a prolific San Francisco rapper making bigger buzz each year. His started with a Triple X Playaz group that debuted with "Jiggy, Killa & Mar" cd in 2001. Ever since then the crew has released a couple more projects and then the artist started focusing on a solo career, which resulted in a few mixtapes. The year of 2011 brought the already reviewed promotional album "On My Way" (read the article), a digital-only recorded together with Zak 1 titled "Real. Life. Soprano Vol. 2" as well as the hereby, probably first official solo "The A Side". On the other hand though please remember that it is an EP.

M Dot Brando's hitherto endeavors were more or less promotional, made people ready for the future full-length albums. From what I know they were mainly available only in digitals, the already mentioned "On My Way" was released in a slim case. That's why I was surprised when I noticed that the currently reviewed "The A Side" came out in a regular jewel case and a CD (in contrary to CD-R), with some nice graphic artwork on top of this; fully professional. And it wasn't the only surprise, because it turns out that the album has its leading motive. The entire thing is laidback and melodious, what is more a great number of tracks relate to various aspects of love, women and sex. The best examples would be "I Can't Breathe", "Cable Cars" and "My Love". Only "C It In My Eyes" rather focuses on self-presentation and swagga, while "Addicted" seems to be an affirmation of being addicted to smoking herb. That's why be prepared for such lyrics as:

Pretty like Mya
Voice like Mariah
Everything I desire
I'm on fire


It was a good idea to keep the whole thing in laidback vibes. Only when you realize that, the title starts making sense. I guess that's what M Dot Brando's side A is like - sensitive, craving for love, but at the same time quick to lead a beezy to a nearby telly. His second face will most probably be depicted on the already announced "The B Side", where music should be harder, more raw. The rapper generally came out great, he blends really well with the served production. I like the way he sometimes puts emphasis on certain phrases, thanks to which all tracks seem live. He obviously prepared a pile of interesting lyrics and original rhymes. What is more, I observed that he's capable of recording his bars in such a way that certain parts get memorized suspiciously easily. I also appreciate that he primarily focused on verses, leaving out hooks to professional singers. Thanks to such R&B talents as AJ Clemons, Jules Jones, Anneliese Meywes, Leone and King Reegz the entire project sounds even better. Additional props go to Jay Stilla, a man who is responsible for the whole production (only one cut was prepared by Paul Cabbin). This composer indeed has skills, as he provided splendid beats with distinct bass lines and musical background rich in various sounds; you will sometimes hear a piano or a guitar. I only don't feel - purposeful I presume - a lack of harder drums on "Addicted". Fortunately this song can defend itself, because M Dot raps in such a rhythmical way that you know how to bob your head.

It seems natural that it was decided to shoot a video for an absolutely brilliant track "Cable Cars". Polished verses and a mesmerizing hook together make it a really notable hit. "The A Side" is a piece of solid rap, all tracks came out pretty balanced, yet I personally lean more towards three favorite picks. I do encourage you to purchase it on iTunes or to search for a pressed copy.

Brando, thank you for providing a copy for review purposes.



Polish review

M Dot Brando to płodny raper z San Francisco, o którym ostatnio coraz więcej słychać. Jego początków należy się dopatrywać w grupie Triple X Playaz, która w 2001 roku zadebiutowała krążkiem "Jiggy, Killa & Mar". Od tego czasu zespół wydał jeszcze kilka innych projektów, a następnie artysta skupił się na solowej karierze, co zaowocowało paroma mixtape'ami. Rok 2011 przyniósł recenzowany już przez nas promocyjny album "On My Way" (czytaj artykuł), cyfrówkę nagraną wespół z Zak 1'em pt. "Real. Life. Soprano Vol. 2" oraz omawianą tutaj, chyba pierwszą w pełni oficjalną solówkę "The A Side". Chociaż z drugiej strony miejcie na uwadze, że to EP-ka.

Dotychczasowe przedsięwzięcia M Dot Brando były mniej lub bardziej promocyjne, przygotowywały niejako grunt pod przyszłe, pełnowymiarowe albumy. Z tego, co wiem, większość z nich dostępna jest jedynie w wersji cyfrowej, wspomniane wyżej "On My Way" wydano akurat w slim casie. Dlatego też zdziwiłem się, gdy zobaczyłem, że omawiane "The A Side" wyszło w tradycyjnym pudełku i na zwyczajnym krążku CD, a do tego dodano porządną oprawę graficzną; pełen profesjonalizm. A nie było to jedyne zaskoczenie, okazuje się bowiem, iż płyta ma motyw przewodni. Całość utrzymano w spokojnych, melodyjnych klimatach, ponadto większość kawałków dotyczy szeroko pojętej miłości, kobiet lub seksu. Najbardziej typowymi przykładami są "I Can't Breathe", "Cable Cars" oraz "My Love". Jedynie "C It In My Eyes" mówi raczej o sobie, o swagga, podczas gdy "Addicted" to przewrotna afirmacja uzależnienia od jarania. Nie dziwcie się zatem, słysząc teksty w stylu:

Pretty like Mya
Voice like Mariah
Everything I desire
I'm on fire


Utrzymanie całości w podobnych, laidbackowych brzmieniach to dobry pomysł. Teraz dopiero tytuł płyty nabiera sensu. Domyślam się, że taka jest właśnie "strona A" M Dot Brando - czuły, spragniony miłości, ale też z chęcią zaciągający pannę do łóżka. Jego drugie oblicze zobaczycie, dopiero gry chłopak wyda zapowiadane "The B Side", gdzie klimaty będą pewnie cięższe lub ostrzejsze. Raper spisał się wyśmienicie, świetnie komponuje się z zaserwowaną produkcją, podoba mi się, jak w odpowiednich momentach kładzie nacisk na pewne sformułowania. Rzecz jasna przygotował ciekawe teksty, oryginalne rymy i ogólnie zauważyłem, iż dość często tak nagrywa swoje wersy, że niektóre fragmenty podejrzanie łatwo zapadają w pamięć. Cieszy mnie również to, że skupił się na zwrotkach, a refreny pozostawił profesjonalnym wokalistom. Dzięki śpiewom R&B w wykonaniu takich ludzi jak AJ Clemons, Jules Jones, Anneliese Meywes, Leone i King Reegz całość wypada jeszcze lepiej. Muszę rzecz jasna wspomnieć o Jay Stilli, czyli człowieku odpowiedzialnym za prawie całą produkcję (tylko raz zastąpił go Paul Cabbin). Ten kompozytor naprawdę ma talent, dostarczył bowiem świetne podkłady z wyraźnymi bitami i tłem zawsze bogatym w najróżniejsze dźwięki; czasami można usłyszeć przyjemne pianino lub gitarkę. Nie do końca spodobał mi się (najpewniej celowy) zabieg w "Addicted", gdzie prawie w ogóle nie ma uderzeń perkusji. Na szczęście utwór nawet się broni, gdyż M Dot rapuje na tyle rytmicznie, że wiadomo, jak machać głową.

W ramach podsumowania muszę jeszcze napomknąć, że nie dziwię się, iż zdecydowano się nagrać teledysk do tak genialnej piosenki, jaką jest "Cable Cars". Dopracowane zwrotki i hipnotyzujący refren czynią z niej naprawdę warty uwagi hicior. "The A Side" to kawał porządnego rapu, wszystkie utwory trzymają solidny poziom, ale wg mnie tak ze trzy wybijają się mocno na plus. Zachęcam do zakupu płyty na iTunes lub poszukania tłoczonych egzemplarzy.

Brando, dzięki za udostępnienie egzemplarza do recenzji.


Written by: khamenei
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.