NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Smokey
A Visaliano Story
Recognize Entertainment (2011)
good good half good good


Recommended reviews

01. The Label f. Baby Boy Ene & Juney
02. Money In My Pocket
03. Rather Be f. Ben Davis & Mr. G
04. About The County f. Baby Boy Ene, Doc 9 & Travieso G
05. Do Dirt f. Optimo & Baby Boy Ene
06. Boss So Major f. Big Time & Mac Devious
07. When Shit Hits The Fan f. Droopy Lector & Baby Boy Ene
08. Dont Stop
09. 6 Feet Deep f. Bandit, Optimo, Menace & Lil Ene Boy
10. Concrete Screams f. Mr. G & Baby Boy Ene
11. Mama I Aint Blamin
12. Im A Ene Fucka Rapper f. Frankie Hood & Peeps
13. A.F.U. f. Baby Boy Ene & Juney
14. Welcome To T.C. f. Bandit & Kriminal
15. Smilin Faces f. Sonny Boy Lokzter & Mr. Locster
16. Listen 2 Ur Heart f. Baby Boy Ene & Droopy Lector
17. Candy f. Optimo & Grinner
18. Around Here f. Optimo


English review

The 559 area code in the Central Valley has definitely been blooming with new homeboy rap music in the last couple of years. Most of the scene is still a part of deep underground, although it's worth to check out its fruits, especially when you're a fan of heavy, gangsta vibes. Die-hard enthusiasts of street tunes may have noticed the birth of albums from artists like Baby Boy Ene, Cisko, Sonny Boy Lokzter, Mr. G, Travieso G, Kriminal, Lil Chris, Young Rich, Ben Davis or Kapital K, who represent different cites from the mentioned turf: Tulare, Porterville, Lemoore, Visalia, Kettleman City, Hanford, Huron, London. In 2011 one of the local labels - Recognize Entertainment - dropped a debut endeavor from a young Visalia artist by the name of Smokey titled "A Visaliano Story".

Truth is, past years brought a whole lot of cds like this one here, because next to a fertile 559 territory, other areas from northern and central Cali have also released even more homeboy rap. Labels and their artists require from us - listeners, fans and critics - loads of patience and aggravation to separate the sheep from the goats. So far I was associating norteno music from the 559 area code mainly with Baby Boy Ene, who completely misses my taste and is in my opinion a really lame rapper. Except for BBE I could count on one hand homeboy emcees that pop in my mind when I think about the 559 zone (Cisko, Travieso G and a few other cats). Thus far I didn't have a chance to hear about Visalia's representative Smokey, although it's not that surprising considering he's a debuting artist whose guest appearances I've only noticed on a few underground releases (solo albums from Mr. G and Sonny Boy Lokzter, "Murderer's Row" and "Centro Recordingz" compilations and a few more). This young rapper is characterized by a charismatic voice and a bit rough, simple flow. The host's energy put into this cd a lot of power and proper temper, whereas uncomplicated, cliché rhymes and less melodious way of spitting lines have chilled my optimism towards the quality of this project. Smokey has his ups and downs, however unfortunately failures reveal more often, especially when it comes to basics, for instance taming the rhythm. Nevertheless homeboy rap fans might still be pleased with an overall concept and style presented on "A Visaliano Story", as those are definitely referring to gangsta, street standards: heavy ambiance, slower paces, catchy piano loops with a little bit of West Coast flavor to them. What is more, Smokey and his comrades brought typical norteno topics to discuss: representing one's turfs, being loyal to your homeboys, doing filthy business, dissing fake snakes... but you'll also hear tales about rapper's beloved mom or about a faithful woman.

Regrettably even the most committed amateurs of homeboy genre will pay attention to the clarity of sounds and loudness of songs, which leave much to be desired. The quality of mastering is simply trashy, which makes the beats less distinct. Producers were not mentioned on the project's artwork so I won't tell you who composed melodies, yet I can list some guests who attracted my attention. It's not hard to notice that the album is sated with performances from affiliated people; in fact there are only 3 solo cuts. Everyone should also note Baby Boy Ene with his 7 verses. Well, I personally find his flow completely beyond the music, which eventually make all the songs he's featured on simply worse. Fortunately the quality level was elevated by such artists as Doc9, Travieso G, Big Time, Mac Devious, Mr. G and Bandit. "A Visaliano Story" has a lot of flaws, yet also a huge potential, which may herald improvement. Smokey should additionally polish his flow, nonetheless he's fully equipped with charisma and uniqueness. I hope that future releases from the Visaliano will be refined and properly mastered, while the vocal layer will be more sophisticated. The album can be purchased in a digital version (iTunes, Amazon) as well as in a pressed one (CD Baby).



Polish review

Ostatnimi laty obszar 559 w centralnej Kalifornii wyraźnie obfituje w nowe projekty z nurtu homeboy rapu. Chociaż gruba większość z nich wciąż stanowi ścisłe podziemie to i tak warto pochylić się nad tą sceną, w szczególności jeśli jesteście fanami cięższych, gangsterskich brzmień. Zagorzali entuzjaści ulicznych klimatów mogli odnotować narodziny krążków od takich artystów jak Baby Boy Ene, Cisko, Sonny Boy Lokzter, Mr. G, Travieso G, Kriminal, Lil Chris, Young Rich, Ben Davis czy Kapital K, którzy reprezentują najróżniejsze miejscowości wspomnianego okręgu: Tulare, Porterville, Lemoore, Visalia, Kettleman City, Hanford, Huron czy London. W roku 2011 pod skrzydłami wytwórni Recognize Entertainment ukazuje się solowy debiut artysty z Visalii imieniem Smokey zatytułowany "A Visaliano Story".

Prawdę powiedziawszy, ubiegłe lata przyniosły całe mrowie albumów takich jak ten tutaj, ponieważ obok zaskakująco płodnego okręgu 559, w miastach z siostrzanych okolic projektów z nurtu homeboy rapu wyszło jeszcze więcej. Przed fanami gatunku wytwórnie oraz ich artyści postawili nie lada wyzwanie, gdyż naprawdę sporo cierpliwości i nerwów kosztuje nas, słuchaczy i krytyków, przekopywanie się przez stosy płyt w poszukiwaniu interesujących pozycji. Przyznam, że dotychczas kojarzyłem nortenowskie krążki z 559 przede wszystkim z Baby Boy Ene, który kompletnie nie trafia w moje gusta i jest według mnie naprawdę kiepskim raperem, oraz z paroma innymi, jeszcze bardziej podziemnymi, natomiast znacznie lepszymi muzykami (m.in. Cisko i Travieso G). O reprezentancie Visialii imieniem Smokey dotychczas nie miałem okazji usłyszeć, choć nie dziwota, gdyż jego występy zdołałem odnaleźć dosłownie na kilku projektach (m.in. solowe krążki od Mr. G i Sonny Boy Lokztera oraz składanki "Murderer's Row" oraz "Centro Recordingz"). Młodego artystę charakteryzuje charyzmatyczny głos i nieco nieokrzesany, prosty flow. Energia gospodarza nadała niniejszemu krążkowi mocy i odpowiedniego temperamentu, natomiast nieskomplikowane rymy i mało melodyjny sposób formowania wersów ostudził mój optymizm co do poprawności tego projektu. Smokey miewa wzloty i upadki, a te ostatnie najczęściej przejawiają się we wspomnianych fundamentalnych problemach z okiełznaniem rytmu. Wielbiciele ulicznych kompozycji powinni jednak być zadowoleni z samego stylu zaprezentowanego na Historii Visalijczyka, gdyż ta niewątpliwie nawiązuje do standardów ostrego homeboy rapu: ciężkie, umiarkowanie wolne tempa, chwytliwe sample pianina i szczypta westcoastowych brzmień. Do tego Smokey i kumple dorzucili typową tematykę nortenowskich pozycji: reprezentowanie ziem, bycie lojalnym wobec ziomków, organizowanie brudnych interesów, opis fałszywych ludzi, ale również opowieść o uczuciach do wiernej kobiety czy ukochanej mamy.

Niestety nawet najwierniejsi fani ulicznego gatunku zwrócą uwagę na czystość dźwięków i głośność piosenek, pozostawiających wiele do życzenia. Mastering daje się we znaki w wielu utworach, przez co pomysły na melodie i barwy instrumentów tracą na wartości. Producentów postanowiono nie wymienić, więc nie powiem Wam, kto stroił syntezatory; wspomnę za to kilku gości, którzy zwrócili moją uwagę. Sami widzicie, że album jest wręcz przesycony udziałem kumpli z miasta i wytwórni, ponieważ solowych kawałków znajdziecie raptem 3. Nie sposób nie zanotować występów Baby Boy Ene z siedmioma zwrotkami za pasem. Niestety BBE jest według mnie kompletnie poza muzyką, co powoduje, że każda piosenka z jego udziałem jest po prostu gorsza. Na szczęście solidny poziom zaprezentowali m.in. tacy goście jak Doc9, Travieso G, Big Time, Mac Devious, Mr. G i Bandit. "A Visaliano Story" posiada sporo wad, ale i spory potencjał, co być może zwiastuje poprawę na przyszłość. Smokey powinien dodatkowo popracować nad swoim flowem, niemniej jednak w artyście drzemie niemała charyzma i ciekawe pomysły na piosenki. Mam nadzieję, że kolejne albumy reprezentanta Visialii będą bardziej doszlifowane i porządniej zmasterowane, a sposób rapowania gospodarza zostanie w pełni okiełznany. Krążek możecie zakupić na sieci zarówno w postaci cyfrowej (iTunes, Amazon) jak i w wersji tłoczonej (CD Baby).


Written by: lethaface
Name:
Comment:
Comments (1):
By amber walton on 05 February 2013
wahe

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.