NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Sean B.
No Time To Waste
Unconditional M-Pyre (2011)
good good good half good


Recommended reviews

01. Intro No Time To Waste (skit)
02. Lace My Shoes f. C-Dubb & Myth
03. Got That Fyer f. Johnny Go & Get It & Myth
04. Its All Yours (snippet)
05. Im A Star
06. Money On The Line f. C-Dubb & Myth
07. No Time To Waste
08. Stripper Song f. Myth
09. Can't Have My Money
10. Whats Going Down f. Chris, Myth & Johnny Go & Get It
11. Gangstas Recession
12. We Major f. Johnny Go & Get It
13. Get Low
14. Everything I Have (snippet)
15. The Top f. Johnny Go & Get It & Critical
16. Still Alive
17. Trapped In Confusion f. Majezte
18. Larger Than Life f. Majezte
19. Never Giving In
20. This Plane (remix)
21. Outro Don't Get Discouraged


English review

It's strange it took me that long to come to know about the rapper named Sean B. This cat is a part of a 209 area code underground scene - he represents cities of Merced and Modesto. He is said to have already released numerous projects, but I've only had a chance to listen to "Can't Have My Money" from 2010, which was even reviewed by our staff (read here). The hereby album - just like the previous one - was home-made, meaning a CD-R, slim case and a lousy, one-sided front cover. Indeed, one-sided, as a result you won't even receive a tracklist.

The above minimalism derives from the fact that this is a promotional product, available for free download and listen at Mixtape Factory. As such it came out great, because it presents Sean B.'s various styles and the way he easily adjusts to changing themes / ambiances. I'm definitely more into these laidback melodies, where the artist showcases his vocal skills not only on the hooks (they are often performed entirely by him), but also during verses, where just like Bone Thugs he skillfully mixes R&B flavor with regular raps. Such tracks also feature a more interesting lyrical layer, as Sean tends to focus on his feelings, own experiences, basically delivering something else than played-out, impersonal cliches. The final asset of these laidback recordings is a polished production, kept in nice, West Coast vibes.

What's interesting, fans of modern, faster, vibrating melodies will also find something for their tastes. The cd is opened by two neat tracks "Lace My Shoes" and "Got That Fyer", where Sean B. proves that mainstream beats are nothing new to him and he can entertain his listeners in this way as well. Nevertheless I think that such joints do not fully present rapper's potential, as his vocal skills are mainly limited to hooks only and lyrics seem to be dumbed-down. For instance "Stripper Song" is too much for me - the whole thing is too fast and rather recommended for TV hits admirers. Just like a snippet of "Its All Yours" (I'm glad I didn't have to hear the entire track) that seems to lean more towards pop. Ok, I complained for a while, but it doesn't change the fact that among these 20 shorter and longer songs you will find a lot of good, yet diversified material. Unfortunately I have no idea who handled the production, because the only artwork is the front cover. The final rating has been lowered mainly due to the fact the album features 4 cuts that I have already heard on "Can't Have My Money" (#9, #16, #17, #18); and as you know everybody wants to receive nothing but fresh stuff. However if you haven't yet had an opportunity to get familiar with Sean B.'s endeavors, this is the way to go - grab this project, it doesn't cost you a dime. I do wish the artist to finally leave the underground and record an official, full-length solo with professional graphics. I'm truly heavy-hearted when I see that contemporary market forces people to let such good material go for free on the Internet, in order to convince the audience of one's talent.

Tony Lopez, thank you for providing a copy for review purposes.

Polish review

Aż dziwne, że tak późno usłyszałem o raperze Sean B. Chłopak tworzy w podziemiu sceny okręgu 209 - reprezentuje miasta Merced i Modesto. Podobno wydał już dotąd sporo projektów, ale słyszałem jak na razie tylko "Can't Have My Money" z 2010 roku, które nawet mieliśmy okazję recenzować (czytaj tutaj). Omawiany album - zresztą tak jak poprzedni - został wydany własnym sumptem, czyli krążek CD-R, slim case i marnej jakości jednostronna okładka. No właśnie jednostronna, przez co nawet nie zamieszczono spisu piosenek.

Powyższy minimalizm wynika z faktu, że ta płyta jest produktem promocyjnym, dostępnym za darmo do posłuchania lub ściągnięcia z sieci ze strony Mixtape Factory. I jako taki spisuje się wyśmienicie, doskonale prezentuje bowiem najróżniejsze style Seana B. i łatwość, z jaką z piosenki na piosenkę dostosowuje się do zmieniających się klimatów. Ja akurat należę do fanów tych spokojniejszych melodii, gdzie artysta zaskakuje swym śpiewaniem nie tylko w refrenach (często należą w całości do niego), ale również w zwrotkach, gdzie niczym Bone Thugsi potrafi przeplatać wokal z typowo rapowym flowem. To także w tych utworach tematyka prezentuje coś ciekawszego, chłopak mówi o przeróżnych uczuciach, własnych doświadczeniach, a nie tylko wyświechtane, bezosobowe banały. Ostatecznym argumentem przemawiającym za laidbackowymi nagraniami jest dopracowana produkcja, utrzymana w miłym dla ucha, West Coastowym stylu.

Co ciekawe, fani nowoczesnych, szybszych, wibrujących brzmień znajdą tu także coś dla siebie. Płytę otwierają całkiem zgrabne kawałki "Lace My Shoes" i "Got That Fyer", w których Sean B. pokazuje, iż mainstreamowe podkłady nie są mu obce i potrafi zabawić słuchaczy również w ten sposób. Jednakże uważam, że te piosenki nie ukazują pełnego talentu artysty ze względu na śpiewanie ograniczone jedynie do refrenów i nic niewnoszące pod względem treści zwrotki. Natomiast "Stripper Song" to już dla mnie za dużo - całość jest zbyt szybka i raczej przeznaczona dla tych lubiących telewizyjne hiciory. Zresztą podobnie jak snippet "Its All Yours" (cieszę się, że nie zamieszczono pełnego nagrania), który wg mnie ociera się wręcz o pop. No dobra, chwilę ponarzekałem, ale nie zmienia to faktu, że wśród 20 krótszych lub dłuższych utworów znajdziecie naprawdę sporo dobrego, choć zróżnicowanego materiału. Niestety nie wiem, kto odpowiada za produkcję, ponieważ jedyną grafiką jest przednia okładka. Moja ostatecznie obniżona ocena wynika tylko i wyłącznie z faktu, że pojawiły się tu 4 kawałki, które już wcześniej słyszałem na solówce "Can't Have My Money" (#9, #16, #17, #18); a jak wiadomo, chciałoby się słyszeć same nowości. Jednakże jeśli nie mieliście dotąd styczności z dokonaniami Seana B., to gorąco was zachęcam do sięgnięcia po ten projekt - nic was to nie kosztuje, a większość piosenek to naprawdę porządna muzyka. Samemu artyście zaś życzę, by w końcu wyszedł z podziemia i wreszcie wydał pełnowymiarowy, oficjalny krążek z profesjonalną grafiką. Aż żal gardło ściska, gdy widzę, że dzisiejszy rynek zmusza ludzi do zamieszczania tak dobrego materiału za darmo w sieci, by przekonać ludzi do siebie.

Tony Lopez, dzięki za udostępnienie egzemplarza do recenzji.


Written by: khamenei
Name:
Comment:
Comments (4):
By TN423 on 26 March 2012
Been a fan for a long time! Sean B got versatility in every track and the music is always fresh! Don't sleep on this dude he headed to the top!
By SYTE on 25 March 2012
I'm feelin Money on the line
By Johnny on 20 March 2012
I love this album... this guy(Sean B) did ALL the production, writing, rapping, singing and the graphics. Definetely an up n coming artist.
By Dboat209 on 20 March 2012
Copped this album in Merced! Don't sleep on this. Money on the Line go harddd!!

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.