NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Brent Ogee
Anchorman: The Legend Of Brent Burgundy
Brent Ogee DBA / Relentless Productionz (2011)
good good good good good


Recommended reviews

01. Funk Daddy Scratch Intro
02. Butta
03. Like A Dream f. Rocky Sandoval
04. Adolescence
05. Carnival f. Simmer DZ
06. Break Me Down
07. Been Gone For To Long
08. Leave It All Behind
09. Keep Up
10. Fly Mode f. Fogey
11. Authentic
12. Old And Ill
13. Ride On You
14. Time To Shake f. Coop
15. Eyes Burn f. Dubbz
16. Wanna Man
17. Like This f. Cin'atra


English review

We've already had numerous opportunities to focus on the Northwest rap music scene. We have even already reviewed two projects created by Brent Ogee: a debut of Turf Grindaz as well as a solo "Multiple Personalities" (read articles here). Now's the time for his most recent endeavor, a cd titled "Anchorman: The Legend Of Brent Burgundy" from 2011 that is his at least fourth album. It is also worthwhile to mention that Relentless Studioz has also dropped such records as "Relentless" and "Unshakable".

I admit that I was initially discouraged by the album's cover. It is not common for West Coast rap artists to post funny photos on the front cover, portray something with a pinch of salt; all people are usually dead serious, mean mugs on. Nevertheless I think that this cover kind of accurately reflects Brent Ogee's musical style and even flow. This cat is characterized by a constant note of humor in his voice. Depending on the track's subject it can interpreted as an irony, mockery, carefreeness or just a slight silliness to entertain the listeners. Well, this element tends to irritate me in the long run and I'm glad that it is not that audible on those more serious cuts. On the other hand though, you won't find many of such, because the album is dominated by lighter songs, with mundane content and dynamic, making-your-head-bob type of beats. Perfect examples would definitely include "Butta", "Carnival", "Keep Up", "Fly Mode" or "Time To Shake". Due to their poor lyrical layer, in such cases I take a closer look at production which happens to vary from truly mesmerizing one to average enough that it goes in one ear and out the other, and I involuntarily forget about a track. The host himself probably takes a little blame for it as well, because he didn't manage to make me pay attention. However it is not easy for me to clearly point out what he does wrong - Brent Ogee's rhymes are admittedly thought through. To be honest, I can't say a bad thing about technical aspects of his craft, he easily flows over various beats and comes up with crafty words combinations.

As I've already mentioned, there are certain moments where music seems to be just mediocre, yet another simple set of computerized samples - and then regardless of a theme the rapper just doesn't manage to interest me even a bit; I guess I'm not that big of a fan of his flow/style. Let me list those noteworthy pieces though, especially the ones that feature great hooks performed by Rocky Sandoval and Teresa Barbee: "Like A Dream", "Break Me Down" as well as "Leave It All Behind". They brought a breath of fresh air and made these great songs sound even better. I also enjoyed the ode to smoking with a very nice guest verse from Dubbz. "Anchorman: The Legend Of Brent Burgundy" is an uneven album in my opinion. You won't hear any objectively poor joints, but I would label several as "absolutely average", for instance "Been Gone For To Long", "Keep Up", "Authentic" or "Wanna Man". Due to that, every time I look at the tracklist, I realize that I only recall those titles that I memorized thanks to a hook or production. I can even say that Brent Ogee raps all the time on the same level, he's a decent artist, yet after a large number of solo jams I tend to get tired of his voice and flow. I won't deny that I would rather see a bit more guest appearances - just like on "Multiple Personalities" - because they bring more variety. As a last thing let me mention people responsible for production: Funk Daddy (8), Loony Productions (2), Big Ice (3), Simmer Down Productions and Relentless Productionz (2).

You can grab the cd on CD Baby, while more info on the artist can be found at BrentOgee.com, ReverbNation and Facebook.
Brent, thank you for providing the album for review purposes.

Polish review

Mieliśmy już dotąd wiele okazji, by skupić się na scenie muzycznej ze stanu Waszyngton w północno-zachodnich Stanach. Nawet dwa razy recenzowaliśmy projekty autorstwa Brenta Ogee: raz debiut grupy Turf Grindaz, innym razem solówkę "Multiple Personalities" (czytaj artykuły tutaj). Teraz przyszła kolej na jego najnowsze dzieło, płytę "Anchorman: The Legend Of Brent Burgundy" z roku 2011, która jest jego co najmniej czwartym solowym przedsięwzięciem. Warto jeszcze wiedzieć, iż wcześniej w studiu Relentless Productionz ukazały się choćby takie pozycje jak "Relentless" i "Unshakable".

Przyznam, że trochę przeraziła mnie okładka albumu. Mimo wszystko w rapie niezbyt często ludzie decydują się na zamieszczenie zabawnego zdjęcia, przedstawienie czegoś z przymrużeniem oka; zwykle jest śmiertelnie poważnie, z wrednymi ryjami. I, prawdę mówiąc, ta okładka dość trafnie obrazuje styl muzyczny, a nawet flow, jaki upodobał sobie Brent Ogee. Chłopaka cechuje nieodłączna nutka śmieszności w głosie. W zależności od tematyki piosenki można ją interpretować jako ironię, kpinę, zawadiactwo lub po prostu taki wygłup. Muszę przyznać, że na dłuższą metę trochę mnie ten element denerwuje i cieszę się, że w tych poważniejszych kawałkach nie jest aż tak słyszalny. Choć z drugiej strony mało takowych znajdziecie, ponieważ na albumie dominują utwory rozrywkowe, z przyziemną treścią i dynamicznymi, skłaniającymi do machania głową podkładami. Do takich należą przykładowo "Butta", "Carnival", "Keep Up", "Fly Mode" czy "Time To Shake". Ze względu na ich ubogą warstwę liryczną, w takich przypadkach zwracam szczególną uwagę na produkcję, a ona waha się od naprawdę hipnotyzującej po przeciętną do tego stopnia, że piosenka wlatuje jednym uchem, a wylatuje drugim i mimowolnie o niej zapominam. Trochę pewnie w tym też wina samego rapera, ponieważ jakoś nie potrafi na dłużej przykuć mojej uwagi. Trudno mi jednakże jednoznacznie wskazać, z czego to wynika, bo przecież rymy niewątpliwie Brent Ogee serwuje dopracowane. W ogóle do technicznych aspektów nie można się w żaden sposób przyczepić, chłopak z łatwością płynie po każdym bicie i do tego składa przyjemne, oryginalne kombinacje słowne.

Już wyżej wspomniałem, że bywają miejsca, iż muzyka zdaje się przeciętna, niewyróżniająca w najmniejszym stopniu, a wtedy - prawdę mówiąc, bez względu na tematykę - gospodarz samemu nie daje rady zainteresować mnie; najwyraźniej nie jestem aż takim fanem stylu Brenta. Warto wspomnieć o kilku naprawdę rzucających się w ucho dopracowanych utworach, przede wszystkim znakomitą robotę odwalili Rocky Sandoval i Teresa Barbee, którzy wykonali śpiewane refreny w "Like A Dream", "Break Me Down" i "Leave It All Behind", dzięki czemu wprowadzili powiew świeżości, a zarazem sprawili, że te poważniejsze nagrania brzmią jeszcze lepiej. Równie mocno spodobała mi się oda do jarania, gdzie z dobrej strony pokazał się Dubbz. "Anchorman: The Legend Of Brent Burgundy" to wg mnie trochę nierówny album. Nie usłyszycie tu obiektywnie słabych kawałków, ale do absolutnych przeciętniaków zaliczyłbym choćby "Been Gone For To Long", "Keep Up", "Authentic" czy też "Wanna Man". Przez to gdy patrzę na tracklist, to za każdym razem łapię się na tym, że kojarzę tylko te tytuły, które zapadły mi w pamięć ze względu na refren lub produkcję. Można w zasadzie powiedzieć, że sam Brent Ogee rapuje cały czas na wyrównanym poziomie, ale przy stosunkowo dużej liczbie solówek zauważyłem, iż jego głos lub flow powoli mi się przejadają i wolałbym - niczym na poprzednim solo "Multiple Personalities" - dostać jednak trochę więcej gościnnych wystąpień. Na samym końcu wymienię jeszcze tylko osoby odpowiedzialne za podkłady: Funk Daddy (8), Loony Productions (2), Big Ice (3), Simmer Down Productions i Relentless Productionz (2).

Krążek możecie dorwać na CD Baby, a więcej informacji o artyście znajdziecie na BrentOgee.com, ReverbNation i Facebooku.

Brent, dzięki za udostępnienie egzemplarza do recenzji.


Written by: khamenei
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.