NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Louieville Slugga & Brotha Bro
LBMD: Louieville & Brotha Bro Makn Dollaz
Cali Kid (2012)
good good good half good


Recommended reviews

01. Intro (skit)
02. Happy New Year f. CO
03. She's Hot
04. Hatred
05. The Fix f. Mac Mall
06. Top Of The World f. Topp
07. Automatic f. Brodie Mac & T Baby
08. Silk Sheets f. T Baby
09. By My Side
10. Act Right f. San Quinn
11. Every Night f. Boondox
12. Certified f. 2Incognito, V-White & Big Zeke The Politician
13. Independent
14. Don't Wanna Lose It f. Boondox & Reverend P
15. Got It Good


English review

Oakland representative by the name of Louieville Slugga may be known to more die-hard Bay Area rap fans, yet not necessarily to a wider audience. Truth is he's in the music business for over 15 years, although he still remains a less recognizable figure. He started his career in 1998 with a group called Children Of Sin (Lonne Lane, Tino and Slugga) which back then dropped its first cd titled "Problem Child", while debut solo release "All Work No Play" arrived two year later. 2005 and 2006 brought two more projects by Children Of Sin ("Unayalation" and "Unayalation Episode II"), while Slugga himself came back in 2010 with a sophomore material "Welcome To Louieville". One should also mention about artist's production achievements like for instance composing 10 cuts on Mac Mall's "Mac To The Future" or 8 joints on Sleepdank's "Vallejo Top Exec". In 2011 Thizz Nation label dropped "Street Slapz Vol. 1" - a collabo album between Slugga and Fresno emcee Treechoppa, while in 2012 rapper's discography was complemented by the reviewed "LBMD: Louieville & Brotha Bro Makn Dollaz".The title rightly suggests that the hosts of the project are Louieville Slugga and Brotha Bro, also hailing from the O-Town. Speaking of which, he's also been in the rap game for a long time now; over 20 years. He started his career back in 1989 with the group 415, was signed to Priority Records, participated in several underground albums and worked with a multi platinum producer by the name of DJ Daryl.

I must tell you that I've heard none of Slugga's or Bro's cds listed above, therefore I wasn't really expecting much from "LBMD". Fortunately Oakland duo has positively surprised me, because not only it appears to be a decent pair of rappers, but also it hasn't gone with a latest Bay Area rap stream full of simple loops and flat bass lines. Louieville Slugga and Brotha Bro perfectly refer to classic West Coast vibes, bringing heavier, mob/street type tunes played in slower paces. The overall ambiance fits hosts' vocals who are characterized by low-pitched voices and monotonous, rough flows. Both Slugga and Bro smoothly follow the rhythm, yet they keep off audible emotions and distinctness, which eventually make their verses a bit humdrum. What is more, the matter they touch on is also far from sophisticated or thrilling, as it usually describes typical rap stories referring to street life, representing one's turf, being tough etc. Of course you'll surely hear a few sheets tales and a track about loyalty to your beloved ones. However I was hoping for some more elaborate topics, shocking facts or surprising turnabouts in lyrics. I was still pleased with rappers' consequent, decent street style, not for the moment contaminated with hyphy accretions, autotune manipulation or primitive sounds.

Speaking of the production I must admit that "LBMD" has earned its stripes in this matter. However I had a chance to check out Slugga's beats on the mentioned "Vallejo Top Exec" which haven't amazed me at all. On the other hand the ones presented on the hereby cd, mostly delivered by Slugga, are definitely an advantage of the project. The majority of beats were kept in a heavier, mob type ambiance, from time to time filled with piano sounds. You'll hear a few exceptions like for instance more lively song called "Top Of The World" or laidback "Silk Sheets" or "Don't Wanna Lose It". The beats were provided mainly by Louieville Slugga himself (8 cuts) and Brodie Mac (4 cuts), while Khayree and Boondox brought 1 instrumental each. "LBMD: Louieville & Brotha Bro Makn Dollaz" should be appreciated by fans of traditional, classic Bay Area rap. Purchase the album online at RapBay or iTunes and also be sure to visit artists' official ReverbNation page and Louieville Slugga's profile on Facebook.

Props to Louis for sending out the cd for review purposes.



Polish review

Reprezentant Oakland imieniem Louieville Slugga być może znany jest bardziej zagorzałym fanom rapu znad Zatoki, natomiast szerszej publice gatunku już niekoniecznie. Co prawda jego muzyczny staż opiewa na około 15 lat, jednakże wciąż pozostaje on postacią mało rozpoznawalną. Swoją karierę rozpoczął w 1998 roku wraz z grupą Children Of Sin (Lonne Lane, Tino i Slugga), która w owym czasie wydała pierwszy krążek zatytułowany "Problem Child", zaś inaugurację solowej przygody stanowił album "All Work No Play" nagrany w dwa lata później. W latach 2005-2006 zespół Children Of Sin powrócił z dwoma kolejnymi pozycjami: "Unayalation" i "Unayalation Episode II", a sam Louieville Slugga dopiero w 2010 wypuścił drugą solówkę pt. "Welcome To Louieville". Warto również wspomnieć o producenckich dokonaniach muzyka, jak choćby skomponowaniu 10 kawałków na płycie Mac Malla "Mac To The Future" czy 8 utworów na Sleepdankowym "Vallejo Top Exec". W 2011 roku pod szyldem Thizz Nation ukazała się kolaboracja rapera "Street Slapz Vol. 1" wydana wespół z artystą z Fresno imieniem Treechoppa, a pierwsza połowa 2012 uzupełniła dyskografię o kolejny duet, omawiane "LBMD: Louieville & Brotha Bro Makn Dollaz". Tytuł słusznie podpowiada, że gospodarzami projektu są właśnie Louieville Slugga i Brotha Bro, również reprezentujący O-Town. Ten drugi również nie jest młodziakiem w rap grze, ponieważ spędził na scenie ponad 20 lat. Co prawda nie wydał żadnej spektakularnej płyty, ale zaczynał z grupą 415 w 1989 roku, współpracował z wytwórnią Priority Records czy DJ Darylem.

Przyznam szczerze, że nie miałem okazji usłyszeć żadnej z płyt Sluggi czy Bro'a wymienionych we wstępniaku, dlatego też po "LBMD" spodziewałem się dosłownie wszystkiego. Na szczęście duet z Oakland całkiem pozytywnie mnie zaskoczył, ponieważ nie dość, że okazał się poprawną parą raperów, to również nie dał się porwać nurtowi minimalizmu muzycznego panoszącego się bezpańsko ostatnimi czasy po scenie zatokowych brzmień. Louieville i Brotha Bro znakomicie nawiązują do starszych klimatów, wprowadzają sporą dozę cięższych nut i grają zazwyczaj w wolniejszych, uliczno-mobowych rytmach. Ogólna atmosfera z pewnością idzie w parze z wokalami gospodarzy, których charakteryzują niskie głosy oraz monotonny, siermiężny flow. Zarówno Slugga jak i Brotha Bro nienagannie suną po liniach melodycznych, choć stanowczo brakuje im słyszalnych emocji i wyrazistości. Nie popełniają jakichś kardynalnych błędów, ale po prostu ich dokonania stają się po czasie trochę usypiające. Co więcej, poruszana przez nich tematyka też nie wprowadza zbytniego ożywienia, gdyż zazwyczaj nawiązuje do typowych historii z życia, reprezentowania miasta, byciu nieugiętym itp. Znalazło się oczywiście miejsce na wychwalanie płci pięknej, opowieści z łóżka wzięte czy kwestię lojalności wobec drugiej osoby. Zabrakło mi natomiast większych konkretów, szokujących faktów czy zaskakujących zwrotów fabuły tekstów. Cieszy mnie zaś konsekwentne uprawianie porządnego, ulicznego stylu ani odrobinę nieskażonego naleciałościami gatunku hyphy, współcześnie popularnej zabawy autotunem czy korzystaniem z ubogich zestawów dźwięków.

A propos warstwy czysto muzycznej to przyznam, że i w tej kwestii "LBMD" zdobyło moje uznanie. Zaznaczę jednak od razu, że producencką twórczość Louieville Sluggi miałem okazję poznać bliżej na wspomnianym projekcie "Vallejo Top Exec", gdzie niestety podkłady nie urzekły mnie zbytnio. Natomiast zaprezentowane tu melodie, po części również przygotowane przez Sluggę, stanowią niewątpliwie atut krążka. Większość produkcji utrzymana została w ciężkich, nieraz mobowych i zazwyczaj westcoastowych klimatach, podsycanych gdzieniegdzie klawiszami pianina. Odchylenia od ulicznych brzmień pojawiły się w nieco żywszym "Top Of The World" czy spokojniejszych "Silk Sheets" lub "Don't Wanna Lose It". Za konsoletą mieszał przede wszystkim wspomniany Louieville Slugga z 8 bitami za pasem, a także Brodie Mac odpowiedzialny za 4 podkłady. Po jednym utworze skomponowali Khayree oraz Boondox. "LBMD: Louieville & Brotha Bro Makn Dollaz" powinno spodobać się fanom tradycyjnego rapu znad Zatoki. W album możecie zaopatrzyć się na RapBay'u lub iTunesach. Warto również odwiedzić oficjalną, wspólną stronę artystów na ReverbNation oraz profil Louieville Sluggi na Facebooku.

Podziękowania dla Louisa z Cali Kid Entertainment za podesłanie krążka do recenzji.


Written by: lethaface
Name:
Comment:
Comments (1):
By bay area west coast vibe on 02 June 2012
This album is cool very diffrent from other bay area albums. No hyphy junk real songs with concept. Definitely worth buying. Good job Louieville Slugga & Brotha Bro.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.