NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





William H
Street Approved
Street Fame Music (2011)
good good good good good



01. Keep It 100 f. Livin Proof
02. When I Hustle
03. Bounce Back
04. When U See Me
05. Cheated f. Fabian
06. Go Crazy f. Jacka
07. Hit The Club Up
08. Certified Trapstar f. Philthy Rich
09. In Tha Kitchen f. Wicket Point
10. U Dont Want It f. Petey Sweety
11. Street Lights f. Scoot Dogg
12. Better Dayz
13. Where U At


English review

Nowadays rookie artists hardly ever start their discographies with official albums, whereas it has almost become a rule to hop on the stage with free releases, mixtapes or other promo products. All the more I was positively surprised with the very first steps made by Modesto rapper William H on northern Cali music market. The hereby "Street Approved" is his debut project which originally dropped in digital version in May 2011, however it was taken off of e-shelves shortly after. Fortunately with Thizz Latin / Strong Arm labels' support the album was brought back to life in August with a refreshed cover artwork and pressed copies. Admittedly it was only wrapped in a cardboard sleeve, yet with a clean, polished graphics and recorded on a regular CD.

Until I got familiar with the discussed release I was completely unaware of its host, whom by the way I haven't seen on other emcees' projects, therefore I wasn't really expecting much from this position. Even so "Street Approved" appeared to be a well prepared, yet not so sophisticated rap course. The whole framework presents excellently: from graphic artwork through solid verses to superb production, however one might find audible clichés in lyrics. I assume that William did not focus on bringing interesting or thrilling stories, but mainly tried to entertain listeners. The lyrical message featured on "Street Approved" is nothing else but a mixture of life, drugs and party episodes soaked with braggadocio and self-admiration. The only exception is the track called "Cheated" which speaks about unfaithful women. However unsophisticated lyrics are not a disadvantage of the project, because its main goal was to deliver rap fans a whole lot of pure entertainment. Speaking of which it was accompanied by highly polished verses and well cooked beats. The host smoothly fits within every rhythm which is usually kept in mild pace, letting the listener easily bob his head front to back. The artist doesn't really care about sophisticated or polysyllabic rhymes; he keeps them simple, therefore catchy. What is more, William's voice features that characteristic hoarse, plus he additionally emphasizes the most important lines. As a result we receive a really nice delivery on the microphone, which in my opinion compensates lack of deep or personal lyrics.

I also bow my head in front of a musician named Joey T - the composer of all the beats. This producer brought a set of instrumentals which perfectly fit the whole album, including vocal layer. A major part of melodies was kept in party / club type ambiance, where you'll definitely find catchy loops played in faster paces. Fortunately the producer did not let his music be conquered by monotony, therefore all 13 cuts sound different and fresh. On one hand Joey T served a little bit of heavy / street vibes ("Keep It 100", "Certified Trapstar"), put some southern flavor in them ("Go Crazy", "Hit The Club Up"), while on the other he softens the beat and keeps them laidback ("When I Hustle", "When I Hustle", "Where U At"). One should also thank people responsible for mastering, because the sound of the whole album is crystal clear. "Street Approved" is a perfected entertainment, that's true, but except for it - it's nothing else. You can buy yourself a hard copy for only 7 bucks on CD Baby, while its digital version is available for free download at HotNewHipHop. Except for that you can still support the artist and buy mp3's on Amazon or iTunes. Be also sure to check out William's Facebook and ReverbNation pages.

Tony Lopez, thanks for letting us review this album.

Polish review

We współczesnym świecie rapu rzadko się zdarza, żeby początkujący artysta otwierał swoją dyskografię oficjalnym, pełnometrażowym albumem, natomiast regułą stały się wśród nowicjuszy i żółtodziobów darmowe cyfrówki, mixtape'y czy inne promocyjne formy. Tym samym pozytywnie zaskoczyły mnie dziewicze kroki stawiane na zatokowej scenie przez rapera z Modesto imieniem William H. Recenzowane "Street Approved" stanowi jego debiut, który pierwotnie ukazał się w wersji elektronicznej w maju 2011 roku, aczkolwiek po niedługim czasie projekt wycofano ze sprzedaży. Na szczęście już w sierpniu przy wsparciu wytwórni Thizz Latin oraz Strong Arm przywrócono mu żywot z nieco odświeżoną okładką, a dodatkowo postarano się o tłoczone wydanie. Co prawda płyta trafiła do kartonowej koperty, natomiast zadbano o profesjonalną, lśniącą oprawę graficzną i porządny krążek CD.

Do momentu zapoznania się z omawianą pozycją nie miałem bladego pojęcia o istnieniu Williama, który skądinąd chyba z rzadka gościł na innych projektach. Ja w każdym razie o żadnych jego wcześniejszych wystąpień nie słyszałem, stąd też zachowawczo podchodziłem do tego debiutu. "Street Approved" okazało się jednak całkiem porządnie przyrządzonym i przyprawionym, aczkolwiek mało wyszukanym rapowym daniem. Cała oprawa albumu prezentuje się naprawdę znakomicie: od czystej grafiki począwszy, przez solidne wersy, skończywszy na wyjątkowej produkcji, natomiast wyraźną wtórność można zauważyć w warstwie tematycznej. Odnoszę wrażenie, jakby Wilhelm bardziej skupiał się na dostarczaniu rozrywki i wprowadzaniu słuchaczy w stan sielanki niż zaciekawianiu ich opowiadanymi historiami. Przekaz zawarty na "Street Approved" jest niczym innym jak tylko opisem epizodów z pogranicza ulicy, dilerki i imprezy, mocno zakrapianym samozachwytem i przechwałkami. Niewielki liryczny wyjątek dotyczy jedynie utworu "Cheated", mówiący o zdradliwych kobietach. Mało wyszukane potraktowanie samej treści nie stanowi jednak według mnie wady projektu, ponieważ śmiem twierdzić, że jego główną intencją było zafundowanie fanom rapu po prostu niewymagającej zabawy i przyjemności. Te natomiast zostały zagwarantowane dzięki dopracowanym wersom i genialnie przygotowanym podkładom. Gospodarz z łatwością wpasowuje się w nadawany przez muzykę rytm, który zazwyczaj utrzymany jest w średnio umiarkowanych tempach. To z kolei pozwala słuchaczom na swobodne machanie głową do wyraźnie zaznaczanych rymów. Artysta nie sięga zbyt często po skomplikowane słowne zestawy, lecz dzięki prostocie zapewnia chwytliwość. Co więcej, William posiada charakterystyczną nutę chrypki w głosie, którą dodatkowo podkreśla lekką dawką uniesienia w sposobie formowania wersów. W efekcie jego flow prezentuje się naprawdę świetnie, co według mnie znacznie rekompensuje merytoryczny minimalizm.

Wielkie ukłony należą się również muzykowi imieniem Joey T - twórcy wszystkich podkładów. Ten producent przyrządził zestaw instrumentalnych kompozycji świetnie współgrających zarówno z całością projektu jak i warstwą wokalną. Gruba większość melodii utrzymana została w klimatach imprezowo-klubowych, gdzie prym wiodą wkręcające pętle zapuszczane w szybszych tempach. Na szczęście artysta nie popadł w monotonię i na przestrzeni 13 utworów zaserwował pełne spektrum różnorodnych i zawsze chwytliwych dźwięków. Z jednej strony Joey T wprowadził nieco ulicznej pikanterii ("Keep It 100", "Certified Trapstar") i pokusił się o południowe przyprawy ("Go Crazy", "Hit The Club Up"), z drugiej zaś potrafił stonować muzykę i stworzyć laidbackowe tonacje ("When I Hustle", "When I Hustle", "Where U At"). Podziękowania trafić powinny także do osób odpowiedzialnych za mastering płyty, ponieważ ta w całej swojej prezencji brzmi krystalicznie czysto. Wiecie już zatem, że "Street Approved" to dopracowana do ostatniej nuty, najwyższej klasy rozrywka, choć poza nią de facto nic tu więcej nie znajdziecie. Krążek zalecam zapuścić w samochodzie lub na imprezie. Za 7 dolców możecie kupić tłoczone wydanie na CD Baby, zaś cyfrowe dostępne jest za darmo na HotNewHipHop. Oprócz tego empetrójkową wersją handlują na Amazonie i iTunesach. Warto również odwiedzić profil Williama na Facebooku i ReverbNation.

Podziękowania dla Tony Lopeza za udostępnienie płyty do recenzji.


Written by: lethaface
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.