NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Hollow Tip
The Block Exchange
Mercenary Entertainment (2012)
good good good good good


Recommended reviews

01. Intro (skit)
02. Block Exchange
03. Chasin Success
04. Still Hustlin
05. One Mo f. Mic-C & Rich Ko
06. Doin Me f. Smigg Dirtee
07. Go Hard f. Young Gully & Kurt Kain
08. Trees
09. Racked Up
10. Said It Before
11. Allotta Money f. Tre Mak
12. My Letter
13. 4rm Da Block f. Smigg Dirtee
14. Want It All f. Luni Coleone
15. Ready Or Not f. RC Loc & Mic-C
16. Last Dayz
17. Outro (skit)


English review

It's hard to be a northern Cali rap fan and not know who Hollow Tip is - a Sacramento representative who's recording ever since the 90's and has already over 20 projects under his belt. He's especially prominent when it comes to solos, but he also dropped a compilation, cds by his own group The Mercenaries and duos with the likes of Mic-C and Luni Coleone. For some time I was closely following his steps and tried to be on time with every release (some reviews can be read here). Unfortunately somewhere around "Money & Bullets" I failed to keep up. This coincided with intensified number of comments that Hollow Tip's endeavors are getting worse, that he's falling off etc. As of now his most recent solos are "The Block Exchange" and "Block Royalty" that both dropped on the same day in 2012. I decided to verify the negative opinions and take a closer look at the first of the above mentioned projects.

I would also like to mention that I haven't had an opportunity to hear a couple of records immediately preceding "The Block Exchange", namely "Flawless 2", "Street Value", duo with Smigg Dirtee ("Cocaine Cowboys") and a duo with Kurt Kain ("Ship'n & Handalin'"). Due to that I won't be fully able to portray artist's development. I do know though that compared to previous solos many aspects remain the same. Foremost Hollow Tip is a very decent craftsman and flows with a great easiness, always spitting out words exactly to the beat. What is more, he keeps on talking about the same ol' subjects, so if you used to enjoy those hustla/street tales, then you should dig them this time around as well. However I can feel a certain surfeit. From such an experienced artist who spent so many years on the tough northern Cali music market I expect a little more than that. More songs about having hella dough, respect on the streets, being a mercenary and a businessman who likes to get high, do not amuse me as much as they once used to. It has just become boring, repetitive, lyrics are more or less the same, just a different hook and production. Nevertheless I can't take exquisite word plays away from Hollow Tip, because this cat truly juggles with rhymes in an artistic way; have a look at the below quote:

I'm a misfit
Look at all the chicks I'm with
Look at the all the whips I flip
Shit is just ridiculous
Rubber band boy
Smarter than an android
Hustlin' 24, I'm just tryin' keep the fam employed


Later on the same track there are also such interesting combinations as cargo / charcoal / bar code / raw flow / car load. I mentioned above the secondary subjects, but there obviously are exceptions, including personal "My Letter" dedicated to family members as well as "Last Dayz" talking about our times compared to apocalypse. I am aware of the fact that I wouldn't rant so much about unoriginal lyrics if there was something that could compensate this flaw. But there's not, because "The Block Exchange" does not stun with its music. Often the idea was pretty fine, but the final outcome got spoiled by one element. For example I like the piano motive on "Chasin Success", but then somebody added a computerized sound and too fast a tempo. At times I simply cannot point out what should in my opinion be changed on a particular track... I just feel that a production apparently doesn't match the rapper. Even despite instrumental samples on a couple of jams, I generally have an impression that the entire thing is highly modern, but fortunately it doesn't lean towards mainstream trash (well maybe with an exception of an autotuned hook on "One Mo"). Crezzpo handled the largest number of songs (7), but other ones were done by Dj Loot, Sf. Traxxx, Marv Scott, Nikateezy, Team Green, Ono Productions and Scott Da Foo. "The Block Exchange" is a bit derivative, mediocre release. You can take it off the shelf from time to time and it will provide you a decent entertainment, but nothing more than that. It is possible that I would rate it slightly higher if I hadn't heard so many Hollow's recordings so far. Since I had, I expect something fresh from him, not a reheated meal that goes in one ear and out the other. I hope that the artist will keep on coming up with great rhymes, yet also take care of a more classic production, the one that can be found for instance on "Last Dayz", "Allotta Money" or "Still Hustlin".



Polish review

Nie da się być fanem rapu z północnej Kalifornii i nie znać Hollow Tipa, reprezentanta Sacramento nagrywającego muzykę od lat 90. i mającego już na koncie ponad 20 projektów. Chłopak może się przede wszystkim pochwalić licznymi solówkami, ale również składanką, własną grupą The Mercenaries i duetami m.in. z Mic-C i Luni Coleone'em. Przez dłuższy czas uważnie śledziłem jego nowe dokonania i starałem się być na bieżąco z kolejnymi płytami (część recenzji możecie przeczytać tutaj). Niestety w okolicach "Money & Bullets" przestałem nadążać. Zbiegło się to z nasilającymi się komentarzami, że Hollow Tip tworzy coraz bardziej wtórną muzykę, że jest na równi pochyłej itp. Na chwilę obecną najnowszymi albumami rapera są dwie solówki - "The Block Exchange" i "Block Royalty" - które ujrzały światło dzienne tego samego dnia w 2012 roku. Postanowiłem zweryfikować powtarzane negatywne opinie i wziąłem pod lupę pierwszy z ww. cedeków.

W ramach wstępu pragnę jeszcze zaznaczyć, że nie miałem okazji słyszeć kilku projektów bezpośrednio poprzedzających "The Block Exchange", mianowicie "Flawless 2", "Street Value", duetu ze Smigg Dirteem ("Cocaine Cowboys") i duetu z Kurt Kainem ("Ship'n & Handalin'"). W związku z tym nie będę mógł w pełni zobrazować rozwoju artysty. Jednakże wiem, iż w porównaniu do wcześniejszych solówek wiele elementów pozostało identycznych. Przede wszystkim Hollow Tip to bardzo porządny rzemieślnik i nawija z ogromną swobodą, za każdym razem wypluwając słowa idealnie do bitu. Ponadto cały czas gada na ten sam temat, więc jeśli kiedyś podobały wam się opowieści haslersko-uliczne, to powinny podejść i tym razem. Jednakże widzę, że nastąpił u mnie już pewien przesyt. Od tak doświadczonego artysty, z wieloletnim stażem na trudnym rynku muzycznym Bay Area oczekuję mimo wszystko trochę więcej. Kolejne gadki o tym, że ma dużo siana, szacunek na ulicy, że jest mercenary i biznesmenem lubiącym palić trawę, nie sprawiają mi już tyle radochy co niegdyś. Po prostu stało się to nudne, powtarzalne, teksty w zasadzie te same, tylko inny refren i produkcja. Nie mogę jednak odebrać Hollow Tipowi wyśmienitych gier słownych, chłopak żongluje bowiem rymami iście artystycznie; rzućcie choćby okiem na poniższy fragment:

I'm a misfit
Look at all the chicks I'm with
Look at the all the whips I flip
Shit is just ridiculous
Rubber band boy
Smarter than an android
Hustlin' 24, I'm just tryin' keep the fam employed


Później w tej samej piosence pojawia się też interesująca kombinacja cargo / charcoal / bar code / raw flow / car load. Wspomniałem wyżej o wtórnych tematach, ale są rzecz jasna wyjątki, do których zaliczają się osobiste, dedykowane rodzinie "My Letter" oraz "Last Dayz" traktujące o nieuchronnym końcu świata. Zdaję sobie ponadto sprawę, że najpewniej nie narzekałbym tyle na mało oryginalne teksty, gdyby co innego tę wadę rekompensowało. A tak niestety nie jest, gdyż "The Block Exchange" nie olśniewa muzyką. Czasami zdarza się, że zamysł był całkiem dobry, ale wykonanie burzy drobny element. Np. w "Chasin Success" podoba mi się motyw pianina w tle, lecz dorzucono do tego jakiś typowo komputerowy sampel i za szybkie tempo. A bywa też tak, że nie potrafię dokładnie wskazać, co bym zmienił w konkretnym utworze... po prostu produkcja najwyraźniej nie pasuje wg mnie do rapera. Mimo wykorzystywania instrumentów w wielu podkładach odnoszę generalnie wrażenie, iż całość jest mocno nowoczesna, ale na szczęście nie ociera się o mainstreamowy kicz (no może poza durnym autotune'owym refrenem w "One Mo"). Najwięcej kawałków skomponował Crezzpo (7), a poza tym za konsolą zasiadali Dj Loot, Sf. Traxxx, Marv Scott, Nikateezy, Team Green, Ono Productions i Scott Da Foo. "The Block Exchange" to trochę wtórny, średni do bólu album. Można po niego od czasu do czasu sięgnąć i zapewni godziwą rozrywkę, lecz nic ponad to. Niewykluczone, że miałbym o nim lepsze zdanie, gdybym nie słyszał już tylu nagrań Hollowa. A tak oczekuję czegoś nowego, nie odgrzewanego kotleta, który wlatuje jednym uchem, a wylatuje drugim. Mam nadzieję, że w przyszłości chłopak utrzyma liryczną formę, jednakże zadba o więcej takich podkładów jak w "Last Dayz", "Allotta Money" lub "Still Hustlin".


Written by: khamenei
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.