NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Subliminal The Kid
Lyrical Massacre
7 Symphony (2011)
good good good half good



01. Hypnotize Zone f. Varcity
02. West Side Choppers f. Street Legends & Varcity
03. Trippy
04. Im A Baller f. Varcity
05. Hydro f. Varcity
06. Run A Train f. Varcity
07. Gassin f. Varcity
08. Secret Lover f. Varcity
09. Kisses Of The Sun
10. The Monster Mash f. Varcity & unknown rapper
11. West Coast Trip f. Varcity
12. 94 Flow f. Varcity & unknown rapper
13. Strange
14. The Nightmare
15. Darkness f. Varcity
16. Fastest Rap Live @ Tech N9Ne KOD Tour (live)
17. Perfect Timing f. Shortcuts To Fame
18. 7 Soldiers f. Shortcuts To Fame


English review

Today the BayUndaground reviewer workshop hosts a solo project from Subliminal The Kid who's hailing from Concord in the 925 area code. If I'm not mistaken it is the artist's solo debut, however the Kid has already participated in a rap/rock endeavor by Shortcuts To Fame group, which also consists of one more vocalist (Varcity) and three musicians (Mr. Pink, Dirty-E and Ben Rippy). By the way, all members of the mentioned squad are also featured on the reviewed album: Varcity appeared on almost every song, while two last titles are bonus tracks and were previously included on group's "7 Soldiers" project. You may wonder why the hell there's Juice J's (of Three 6 Mafia) name featured on the front cover? Let me remind you that the group represents Memphis in Tennessee and has very little in common with artists from northern California. Well, it appears that Kid's style is more similar to Mafia's one than anyone's from the Bay Area. You'll learn more about this Concord rapper and his "Lyrical Massacre" in further parts of the article.

The title itself says much about the artist, because host's flow undoubtedly stands out on northern California music scene. This guy spits out verses with an amazing velocity, his voice is characterized by higher tones, while his flow is filled with RnB flavor; sometimes he reminds me of Bizzy Bone. A major part of songs is soaked with vibes typical for artists like Bone Thugs-N-Harmony, Three 6 Mafia or Twista. What is more, it is said that Subliminal The Kid has once earned the title of the fourth fastest rapper in the world, busting 680 syllables in one minute. Additionally, he avoided a quite common issue of non-rhythmical flow which often comes hand in hand with faster flows. The host spits out verses with easiness and smoothness, maintaining the fast pace at the same time. A unique ambiance and amazing tempos are not that audible when it comes to Varcity, who appeared on almost every track. The rapper presents a completely different style, his voice is rather low, while verses decent, yet hearing Kid and his twisted lines, Varcity's seem average, ordinary, simply monotonous. Luckily it is the host who dominates on the microphone, because Varcity delivered 1 verse per song at most.

Among 17 titles (#16 is a short, low quality track recorded live from a show) you'll hear a lot of dark, disturbing sounds (#1, #13, #14, #15), a little bit of typical West Coast vibes (#2, #4, #11), a few laidback cuts (#5, #8, #12) and a couple melodies with a southern flavor (#3, #7). I can point out one significant "outsider" - "Run A Train", which reminds me of early recordings by The Pack, with those characteristic, minimalistic tunes and "Kisses Of The Sun" with a dumb, remixed chorus which refers to a disco/pop hit from back in the days. The two final songs are rock/rap mixtures by Shortcuts To Fame. The production was mainly delivered by Subliminal The Kid himself, but also Hoodzone, Freq Beatz, Mr. Giggles, Sho-Down, Fetti Ent., WHP and Shortcuts To Fame. Let's get back to the title of the project - "Lyrical Massacre" - which definitely relates to rapping itself, yet not so much to lyrics. Well, like I've mentioned, you'll indeed hear a few gloomy tracks ("Strange", "The Nightmare" and "Darkness"), however the remaining songs are of typical rap standards speaking about West Coast turf, being a player, smoking Mary Jane or listening to music in your pimped out car. The word "lyrical" has more in common with a melodious rap-singing than with sophisticated word plays or rhymes. I must admit that Subliminal The Kid surprised me with his unusual flow, yet at the same time I found his style undefined, because he tries to grip too many of them at the same time: a West Coast anthem next to a love-song after a thrilling story with rock jams on top of that. Now that's a mixture, isn't it? Well, you can judge yourself if you're feeling Kid's music and buy his records on iTunes or Amazon.

Thanks to an anonymous person who sent cds to BayUndaground staff.

Polish review

Na recenzenckim stole BayUndaground pojawia się autorski krążek reprezentanta Concord w okręgu 925 imieniem Subliminal The Kid. Jeśli się nie mylę, jest to solowy debiut artysty, chociaż Dzieciak współuczestniczył już w projekcie rapowo-rockowym grupy Shortcuts To Fame, gdzie obok gospodarza niniejszego albumu pojawia się jeszcze jeden wokal (Varcity) i trzech instrumentalowców (Mr. Pink, Dirty-E i Ben Rippy). Swoją drogą na omawianej pozycji członkowie wspomnianej koalicji mają też swój udział: Varcity występuje gościnnie prawie w każdej piosence, a dwa ostatnie utwory to bonusowe kawałki pochodzące z ich płyty "7 Soldiers". Pewnie zastawiacie się, dlaczego na okładce projektu pojawiło się imię Juice J'a z Three 6 Mafii? Przypomnę, że ekipa reprezentuje Memphis w stanie Tennessee w środkowej części USA i ma niewiele wspólnego z artystami z północnej Kalifornii. Czyżby? Okazuje się, że styl Subliminal The Kida mocniej nawiązuje do charakterystycznych brzmień szatańskiej mafii niż do standardów Bay Area. W kolejnej części artykułu dowiecie się więcej o raperze z Concord i jego albumie "Lyrical Massacre".

Liryczna masakra nie bez powodu zdobi tytuł płyty, ponieważ flow gospodarza niewątpliwie wyróżnia się na kalifornijskim rynku. Chłopak wyrzuca z siebie rymy z niesamowitą prędkością, a jego głos zabarwiony jest wysokimi tonacjami oraz nutą RnB; miejscami przypomina mi nawet Bizzy Bone'a. Zresztą spora część piosenek na recenzowanej pozycji przesiąknięta jest wzorcami z nurtu wykreowanego przez takie ekipy jak Bone Thugs-N-Harmony i Three 6 Mafia czy artystów pokroju Twisty. Podobno Kid zdobył niegdyś tytuł czwartego najszybszego rapera na świecie, wypluwając 680 sylab w minutę. Co więcej, artyście udało się uniknąć dość powszechnego problemu arytmii, która nierzadko idzie w parze z szybkim nawalaniem. Wersy gospodarza spływają na mikrofon ze sporą dozą swobody i melodyjności, jednocześnie trzymając zawrotne prędkości prawie że w każdym utworze. Niepowtarzalny klimat i imponujące tempo gospodarza stanowiło zbyt wysoką poprzeczkę dla gościnnie występującego Varcity, pojawiającego się w większości kawałków. Raper prezentuje kompletnie odmienny styl i posiada umiarkowanie niski głos. Jego wersy są poprawne, ale przy zadziwiających akrobacjach Kida, Varcity wydaje się pospolity, zwykły i po prostu nudny. Na szczęście to gospodarz dominuje na mikrofonie, a jego kompan wyciska maksymalnie jedną zwrotkę na piosenkę.

Pośród 17 kawałków (#16 to krótkie, kiepskiej jakości nagranie z koncertu) usłyszycie sporo mrocznych, niepokojących brzmień (#1, #13, #14, #15), trochę reprezentatywnej, westcoastowej atmosfery (#2, #4, #11), szczyptę laidbackowych melodii (#5, #8, #12) i odrobinę południowych naleciałości (#3, #7). Do istotnych odchyleń zaliczyłbym jedynie "Run A Train", które wydaje się być swoistym hołdem do minimalistycznego nurtu znad Zatoki (a la pierwsze kawałki The Pack) i piosenkę "Kisses Of The Sun", której refren stanowi kretyński remix jakiegoś disco/pop hitu sprzed lat. Na deser otrzymujemy dwie, wspomniane wcześniej, całkiem udane rockowe kompozycje. Za podkłady odpowiadał przede wszystkim sam Subliminal The Kid, ale również Hoodzone, Freq Beatz, Mr. Giggles, Sho-Down, Fetti Ent., WHP i chłopaki z Shortcuts To Fame. Wróćmy jeszcze do tytułowej lirycznej masakry, która z pewnością odnosi się do sposobu rapowania, ale czy również do samych tekstów? Cóż, na pewno w kontekście kawałków spod mrocznego szyldu ("Strange", "The Nightmare" czy "Darkness"), natomiast pozostała większość to po prostu typowa rap-nawijka o reprezentowaniu Zachodniego Wybrzeża, byciu wyluzowanym graczem czy jeszcze bardziej przyziemnym jaraniu trawy lub słuchaniu muzy w odpimpowanych furach. "Lyrical" bardziej nawiązuje do melodyjnych podśpiewek, których na poruszanej pozycji usłyszycie naprawdę sporo, aniżeli do słownych majstersztyków i wyszukanych kompozycji rymów. Muszę przyznać, że Sublimal The Kid wywarł na mnie spore wrażenie, przede wszystkim swoim nietypowym flowem. Jednocześnie sądzę, że artysta nie do końca odnajduje się w konkretnym stylu, a tym samym chwyta się zbyt wielu klimatów: to nagra westcoastowy utwór, to zmontuje ckliwy kawałek o miłości, a gdzie indziej pójdzie w mroczną atmosferę albo co gorsza sklei pastisz zakurzonego szlagiera. Może warto sprawdzić jego rockowe oblicze? Sami możecie zadecydować, kupując jego dzieła na iTunes czy Amazonie.

Podziękowania dla anonimowego darczyńcy za podesłanie krążków.


Written by: lethaface
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.