NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





V-White & The Politician
Streets Can Vouch
Fadoe Inc. / V-White Entertainment (2010)
good good good good good


Recommended reviews

01. Saturday Nite - Big Zeke The Politician
02. Look At Me Now - Stevie Joe, Big Zeke The Politician & Kaz Kyzah
03. Salute - Big Zeke The Politician & Lt. Rell
04. Top Down - Big Zeke The Politician
05. Out Here - Big Zeke The Politician
06. Wipe Ya Chin - V-White & Big Zeke The Politician
07. The Neighborhood - Playa Los, V-White & Big Zeke The Politician
08. Streets Can Vouch - Big Zeke The Politician
09. Just Stopped By - Big Zeke The Politician
10. So Far From God - Big Zeke The Politician
11. Iron Man - V-White & Big Zeke The Politician
12. I'm Just Sayin I'm The Truth - Big Zeke The Politician
13. Frontin On The Hood - Big Zeke The Politician
14. We Built This - V-White, Big Zeke The Politician & G-Stack
15. Informer - Big Zeke The Politician
16. We Active - Big Zeke The Politician, V-White & 2Face
17. Beautiful Bitch - Big Zeke The Politician & Too Short


English review

It's been three years since the Oakland rapper and The Delinquents member named V-White dropped his solo debut "Perfect Timin'", and two years since his joint project "No Gimmicks" with Big Zeke The Politician. That's when in 2010 the second collabo of the mentioned artists comes out. I've had an opportunity to review their first, rather weak album (read here), so I approached the hereby cd skeptically. I have so far complained about The Politician's poor production, while it turns out that on the reviewed "Streets Can Vouch" he's responsible for 100% of the beats! What is more, previously you could hear V-White on 10 tracks overall, whereas on this one he appeared on merely 5 of them. In other words, at first glance it may seem that the cd will not be any better than the first part. Did they manage to fix the problems that in my opinion ruined the "No Gimmicks" project?

I won't beat around the bush, as most of you have already looked at the number of stars in the final rating. In short, bearing in mind shortcomings of the previous part, the hereby "Streets Can Vouch" presents incredibly well. And it is more or less caused by one, but extremely important thing: the production. Big Zeke The Politician rose to the occasion and this time provided a wide range of beats, which are not only diversified stylistically, but mostly also of high quality. It's hard to believe that only one person is responsible for all these melodies, especially since that very same person came up with shoddy stuff two years ago. You will for instance receive serious tracks with rich background and mild paces ("Salute", "Frontin On The Hood", "We Active"), laidback tunes with instruments ("Informer"), hard slumper with an electric guitar ("So Far From God") as well as light, carefree vibes ("Top Down", "Iron Man"). I admit that I was positively surprised by this musical medley. Thanks to that it's hard to be bored and what is more, well done beats often come together with interesting lyrics. Truth be told, a couple of melodies could be slightly better, for example I feel a lack of something major on "Top Down" and the title track "Streets Can Vouch", while "Out Here" seems generally too simple. However these are minor shortcomings and don't spoil the overall good impression.

Big Zeke The Politician often deviates from the established canons and touch on personal or simply less popular topics. He can do that, because there are nine solo tracks of his on this project. You will for instance hear a moving song dedicated to a dead grandma ("Just Stopped By"), a little bit about a tough life on the edge, where it's hard to find a place for God ("So Far From God"), about being firmly attached to one's hood, because you helped build its reputation ("We Built This"), little Soulja Boy and his dancing crew dis ("Iron Man"), as well as more mundane stuff like pimping chicks without bragging about one's expensive gadgets ("Beautiful Bitch"). You will receive a lot of The Politician's verses, as - truth be told - this is more of his solo than an actual collabo with V-White. However this cat is a very solid rapper, he smoothly blends with the beats, changes pace, emphasizes certain parts of bars. And above all he is aware that polished, non-trivial rhymes are a must. Therefore you will hear him craftily play with words and combine multiword expressions. Let me put it like this: if you believe the cover and anticipate to get lots of joints with V-White, then you will be disappointed; the veteran only promotes the Politician and he's the one who plays first fiddle. Nevertheless, as I've already mentioned, his endeavors are noteworthy, because the cat laces you with a solid piece of good rap, both when it comes to music and vocals.

Polish review

Mijają trzy lata, od kiedy raper z Oakland, członek zespołu The Delinquents imieniem V-White wydał solowy debiut "Perfect Timin'", a dwa lata od jego wspólnego projektu z Big Zeke The Politician pt. "No Gimmicks". Wtedy w 2010 ukazuje się druga kolaboracyjna płyta wspomnianych artystów. Miałem wątpliwą przyjemność recenzować ten ich pierwszy nieudany album (czytaj tutaj), więc podchodziłem sceptycznie do kolejnych nagrań niniejszego duetu. Narzekałem dotąd na słabą produkcję w wykonaniu The Politiciana, a okazuje się, iż na omawianym "Streets Can Vouch" odpowiada on za 100% podkładów! Ponadto uprzednio mieliśmy szansę usłyszeć V-White'a w 10 kawałkach, a tym razem liczba jego wystąpień zmalała do symbolicznych pięciu. Innymi słowy na pierwszy rzut oka recenzowany krążek wygląda na powtórkę z rozrywki. Czy udało się naprawić błędy, które wg mnie przekreśliły poprzedni album "No Gimmicks"?

Nie będę owijał w bawełnę, ponieważ i tak pewnie część z was zdążyła już zerknąć na gwiazdkową ocenę. Krótko mówiąc, mając na uwadze liczne niedociągnięcia poprzedniej części, niniejsze "Streets Can Vouch" prezentuje się niespodziewanie dobrze. A przyczyny należy upatrywać w zasadzie tylko w jednej, acz niezmiernie istotnej rzeczy, mianowicie w produkcji. Otóż Big Zeke The Politician naprawdę stanął na wysokości zadania i tym razem zapewnił szeroki wachlarz podkładów, które nie dość że są dość mocno zróżnicowane klimatycznie, to jeszcze w większości odznaczają się wysoką jakością. Aż trudno uwierzyć, iż jedna osoba odpowiada za wszystkie melodie, szczególnie że jeszcze dwa lata temu zmontowała buble. Dostaniecie między innymi poważne kawałki z bogatym tłem i średnimi tempami ("Salute", "Frontin On The Hood", "We Active"), spokojne z instrumentami ("Informer"), ostre uderzenie z elektryczną gitarą ("So Far From God") oraz lekkie i skoczne brzmienia ("Top Down", "Iron Man"). Przyznam, że pozytywnie zaskoczyła mnie taka mieszanka muzyczna. Dzięki temu nie sposób się nudzić, a warto poza tym wiedzieć, iż często w parze z ciekawą muzyką idą niebanalne tematy. Można by podrasować kilka melodii, np. czegoś brakuje w "Top Down" i tytułowym "Streets Can Vouch", a "Out Here" zdaje się trochę za proste. Jednakże są to drobne niedociągnięcia i nie ciążą specjalnie.

Big Zeke The Politician często odchodzi od utrwalonych kanonów i porusza osobiste lub po prostu mniej typowe tematy. Może sobie na to pozwolić, ponieważ aż dziewięć zamieszczonych piosenek to jego solówki. Usłyszycie chociażby wzruszający kawałek dedykowany zmarłej babci ("Just Stopped By"), co nieco o trudnym życiu na krawędzi, w którym trudno znaleźć miejsce dla Boga ("So Far From God"), o byciu zżytym z własną dzielnicą, ponieważ pomagało budować się jej reputację ("We Built This"), drobne podśmiechujki z Soulja Boya i jego tanecznej ekipy ("Iron Man"), ale też takie przyziemne rzeczy jak wyrywanie lasek bez przechwalania się drogimi gadżetami ("Beautiful Bitch"). Usłyszycie tu mnóstwo zwrotek The Politiciana, gdyż - prawdę mówiąc - bliżej temu albumowi do jego solo niż faktycznego duetu z V-White'em. Jednakże chłopak jest bardzo solidnym raperem, swobodnie porusza się po podkładach, zmienia tempo, potrafi podkreślać wybrane fragmenty. No i przede wszystkim zdaje sobie sprawę, że dopracowane, niebanalne rymy to rzecz obowiązkowa. Pod tym względem zapewnił godziwą rozrywkę, ponieważ sprawnie obraca słowami, często zestawia wielosylabowe wyrażenia. Powiem tak: jeśli zachęceni okładką spodziewacie się słyszeć wielu nowych wystąpień V-White'a, to się zawiedziecie, weteran promuje bowiem Politiciana i to właśnie on gra tu pierwsze skrzypce. Ale, jak już wspomniałem, warto zapoznać się z jego dokonaniami, gdyż chłopak zapewnia kawał dobrego rapu zarówno w kwestii wokalnej jak i muzycznej.


Written by: khamenei
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.