NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Chad Michael
Outlaw
(2012)
good good half good good


Recommended reviews

01. Outlaw
02. Don't Test My Swagg
03. Music Is My Spirit
04. Good Stuff
05. Searching (For My Soul)
06. Work
07. Get Lost
08. Go Hard f. Andre Nickatina
09. Fake Ass Bitches
10. Neon Lights


English review

I must confess that I so far haven't had a chance to hear a single verse from an artist by the name of Chad Michael (also performing as C-Dat), but I have thoroughly read the review of rapper's debut album "First Class Ride" (read the article) written by Bart. The mentioned publication has not only appreciated the host of the project, but also its pure musical layer. Therefore after receiving Chad's sophomore solo titled "Outlaw", I've expected at least same quality. It appeared that the rapper has not only resigned from his alias, but partially also from modern/club vibes, which had mostly given way to more laidback and softer tones.

The reviewed cd consists of 10 songs, out of which only "Go Hard" features a guest. The album was released in a regular outfit: a standard jewel case, high quality cd and a decent printing on the artwork showing a disturbing picture of a desert with stormy clouds in the background and Chad facing the world. Thus I was expecting that it would also be the leitmotiv of topics touched by the artist; whereas the cover's ambiance has only appeared on a couple of tracks, for instance on an opening anthem, "Searching (For My Soul)" speaking about seeking for one's own destination, and "Music Is My Spirit" where Chad describes how he transfers his sadness and happiness to paper and music. The content of remaining songs revolves around wide entertainment, throughout bragging ("Don't Test My Swagg", "Go Hard"), using different kind of stimulants ("Good Stuff"), playing around with big booty chicks ("Work") or late night skirt chasing ("Neon Lights"). You'll also hear a few verses about fake women ("Fake Ass Bitches") and those that you simply have enough of ("Get Lost"). I have to admit that the rapper has caught my attention with his tales, because almost tracks are different from one another; which unfortunately cannot be said about a production.

I expected that the artist would use a modern, street/club music to which I'd easily bob my head. Barely a couple of cuts ("Don't Test My Swagg", "Work", "Go Hard") indeed feature a party type of beat, whereas the rest was kept in a soft, drowsy atmosphere, where you could often hear Robbie Lee playing guitar. Some of these laidback melodies met my expectations, like for instance the ones on "Outlaw", "Music Is My Spirit" or "Neon Lights", but there are also some that need polishing: "Good Stuff" with flat bass line or "Work" with poor instrumental layer.

What's interesting, Chad Michael has smoothly moved through both more lively and low-key melodies, because he composed choruses with RnB flavor as easily as more emotional lines. I don't know why, but unfortunately on the hereby album he became inflamed with love to vocal filters. Almost every hook and even some verses have been deformed by computer distortions. It's not a pure autotune that you may associate with Lil Wayne, T-Pain or Kanye West, but you can clearly hear that it is no longer Chad's natural voice. In some cases you may swallow it, yet in some you just can't stand it. Maybe the author wanted to pay tribute to the contemporary Bay Area rap scene, but instead of lifting the listener to the other level of entertainment, he simply made the music irritating. It's a pity, because the "Outlaw" project has a lot of potential to be an ambitious, serious piece of rap. If you don't mind a bit of autotune here and there, go ahead and cop the reviewed album online on iTunes and CD Baby. Also visit the official Chad's website and his Facebook profile.

Chad, thanks for sending the album for the review.



Polish review

Przyznam szczerze, że nie miałem dotychczas okazji usłyszeć żadnych dokonań artysty imieniem Chad Michael (występującego również pod ksywką C-Dat), natomiast zapoznałem się z recenzją sygnowaną podpisem Bartka, opisującą debiutancki solowy album rapera pt. "First Class Ride" (czytaj artykuł). Wspomniana publikacja pozytywnie oceniła nie tylko samego gospodarza projektu, ale również jego zawartość czysto muzyczną. Stąd też otrzymawszy drugi, autorski produkt Chada zatytułowany "Outlaw", spodziewałem się dosłownie powtórki z rozrywki. Okazało się, że raper nie tylko wycofał się z używanego wcześniej pseudonimu, ale po części również z nowoczesnych, imprezowych klimatów, które w dużej mierze ustąpiły miejsca bardziej stonowanym, laidbackowym brzmieniom.

Recenzowany krążek składa się z 10 utworów, w których oprócz kawałka "Go Hard" gospodarz wyłącznie osobiście dzierżył mikrofon. Album wydano w normalnej oprawie, wytłoczono na porządnym krążku i opakowano grubym pudełkiem ozdobionym okładką prezentującą niepokojący obraz pustyni z kłębami burzowych chmur w tle i Chadem, samotnie stawiającym wyzwanie światu. Spodziewałem się, że takie też będzie przesłanie poruszanych przez artystę wątków, natomiast atmosfera okładkowej grafiki znajduje swoje odzwierciedlenie raptem w kilku pozycjach, m.in. tytułowym, otwierającym utworze, "Searching (For My Soul)", opowiadającym o poszukiwaniu własnego przeznaczenia czy "Music Is My Spirit", gdzie Chad opisuje, jak przelewa swoje smutki i radości na papier, tworząc muzykę. Treści pozostałych piosenek oscylują wokół szeroko rozumianej rozrywki, przemawiającej m.in. przez wysoką samoocenę zajebistości rapera ("Don't Test My Swagg", "Go Hard"), wszelakiej maści miękkie używki ("Good Stuff"), imprezowanie w towarzystwie lasek z dużymi tyłkami ("Work") czy próby nocnego podrywu ("Neon Lights"). Znalazło się też kilka zwrotek o fałszywych kobietach ("Fake Ass Bitches") i tych, których zwyczajnie masz dość ("Get Lost"). Muszę przyznać, że raper zainteresował mnie swoimi historiami, choćby z tego powodu, że pod względem tematyki każdy utwór jest konkretny i różni się od swego poprzednika; czego niestety nie mogę już powiedzieć o warstwie muzycznej.

Oczekiwałem, że artysta zastosuje nowoczesną produkcję z gatunku klubowo-ulicznej, do której mógłbym energicznie pomachać głową. Raptem w kilku utworach ("Don't Test My Swagg", "Work", "Go Hard") podkłady faktycznie wprowadziły mnie w nastrój imprezy, natomiast większość pozostałych została utrzymana w lekkich, usypiających klimatach, gdzie nierzadko i to całkiem nieźle przygrywał na gitarze Robbie Lee. Laidbackowe melodie po części wypadły porządnie, choćby w przypadku "Outlaw", "Music Is My Spirit" czy "Neon Lights", ale jest też co nieco do zarzucenia: na przykład brak wyrazistych basów w "Good Stuff" czy ubogie instrumenty w "Work".

Co ciekawe, Chad Michael poruszał się równie swobodnie po tych skocznych jak i stonowanych melodiach, ponieważ z łatwością przyszło mu komponowanie śpiewnych wstawek i refrenów, jak i wypluwanie bardziej emocjonalnych linijek. Niestety chłopak, z niezrozumiałych dla mnie powodów, zapałał na niniejszym albumie miłością do korzystania z filtrów nakładanych na własny wokal. Prawie w każdej piosence refren bądź fragmenty zwrotek zostały zbałamucone przez komputerowe nakładki a la autotune. Nie jest to może pełnokrwisty autotune, od którego uzależnieni są ostatnimi czasy Lil Wayne, T-Pain czy Kanye West, ale wyraźnie da się słyszeć, że nie jest to już naturalny głos Chada. Miejscami da się to przełknąć, ale w niektórych przypadkach siła modyfikacji jest tak duża, że naprawdę ciężko się tego słucha. Być może autor projektu chciał koniecznie oddać hołd nowoczesności, ale zamiast wprowadzić słuchacza w energetyzujący stan rozrywki i sielanki przegiął pałę, powodując irytację i zniesmaczenie. Szkoda, ponieważ projekt "Outlaw" posiadał spory potencjał by pretendować do miana ambitnego, porządnego rapu. Jeśli nie straszna Wam komputeryzacja wokalu, to śmiało możecie sięgnąć po niniejszy krążek, który dostępny jest na Sieci w wersji cyfrowej m.in. w takich sklepach jak CD Baby czy iTunes. Warto również odwiedzić oficjalną stronę Chada i jego profil na Facebooku.

Chad, dzięki za podesłanie płyty do recenzji.


Written by: lethaface
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.