NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Sir Dyno aka David Rocha
Called To Reach The Masses
House Of Rest (2013)
good good good good good


Recommended reviews

01. I Can't Wait To Get Out
02. Good Friday
03. He Died So I Can Live
04. Leave The 99
05. In The Presence f. A.L.G.
06. Exalt f. Aireana
07. He Died, He Lives f. Jesse James
08. All Chains Break
09. The New Life f. A.L.G.
10. The Enemy Lurks
11. Victory In Him
12. Shout For Jesus
13. Where's My Helper


English review

Dyno aka Sir Dyno is one of the major figures in the northern Cali scene. It was him, back as a Darkroom Familia founder, who paved the way for Latin gangsta rap, supported its development, and served as an inspiration for numerous younger artists. While being a DRF member he recorded verses and composed beats for dozens of cds and cassettes. Among his solo endeavors you will find the likes of "Interview With A Chicano", "Chicano Chronicles", "What Have I Become?", "Through My Eyes", "Engrave These Words On My Stone", reprints of "R.I.P. To The Barrio / Midst of My Confusion", "Brown Persuasion" as well as a greatest hits type of release titled "Good Times, Bad Times". In the first decade of the XXI century Dyno found a new way of life, left the criminal past behind and devoted himself to God. You can read more about his transition in a very interesting interview, that we had a chance to conduct a few years ago. His faith brought an underground EP "He Died So I Can Live" in 2011, which consists of four, rather low quality songs, all related to religion. I think the artist knew that mastering and the overall impression had been messed up, because in 2013 he released the hereby cd, which also contains the four aforementioned tracks, plus obviously nine new ones.

"Called To Reach The Masses" is also more eye-appealing then the previous EP. Although the whole thing is still pressed on a CD-R and placed in a slim case (no back cover), the disc at least has good print on it and the artwork is polished. I need to complain about lack of more graphics though: the other side of the front cover is blank which results in lack of a tracklist. If you set technical issues aside, musical aspects seem professional, so if you've already been a fan of Dyno's voice and flow, then you should know that he hasn't changed a bit in this regard. You will certainly hear a major difference in song themes. No longer will you get dirty deals, pushing dope, demanding respect, representing northern Cali, Darkroom Familia por vida etc. Instead he focused on the spiritual side of life, on faith, God, admiration of Jesus, his crucification, resurrection. The artist on numerous occasions says that he finally realized that it's meaningless to die for a temporal, mundane cause, there's nothing noble in such death; it's more righteous to live good and die with a chance of being saved. I particularly enjoy lyrics of those tracks where faith and Christianity are kind of in the background, where David shares his emotions, observations about the world, reveals his past mistakes, asks for forgiveness. On the other hand I'm normally not moved by the ones being "merely" an apotheosis of God or Jesus; I'm sorry, they just bore me in the long run.

Do I live rejected by Him?
Or do I live rejected by this world of sin?
It's the choice that I had to make, not easy
I could've lived on selling cd after cd
I just can't ignore the call
Hands up, I surrender, and once and for all


I'm glad that - just like on "Engrave These Words On My Stone" - Dyno invited various people to perform choruses. You will hear a talented Big Dru and female voices by Syl, Aireana, Liana as well as Angelyn, or even by the host himself. When it comes to music, get ready for polished vibes kept in mild or slower tempos, with nice piano, strings or other instruments in the background. Some songs have a denser, harder feel to them, especially "All Chains Break" and "The Enemy Lurks". Both production and vocal are filled with solemnity, sometimes also suffering, sorrow or relief, never joy together with a frivolous, jumpy music. And that's fine, because it wouldn't fit Dyno's style. Unfortunately I don't know who's responsible for the beats, probably David Rocha himself, possibly A.L.G. as well. If you have so far valued Dyno's recordings for their unique style, for his deep voice and non-trivial lyrics, then "Called To Reach The Masses" still provides that. However the lyrics are absolutely nowhere where they used to be, so those of you who crave for street violence will not find anything of interest. I recommend this cd to those who need a spiritual nourishment, and to those who want hear something more than your average bragging about money, jewelry and cars. It is a noteworthy album, yet some tracks may be tough to swallow for people of lesser faith. I hope that Dyno stays on the music scene and prepares a few more good projects. Maybe another one will finally be nicely pressed and available in a wider distribution?

Polish review

Dyno aka Sir Dyno to jedna z kluczowych postaci rynku muzycznego północnej Kalifornii. To on jako jeden z założycieli niesławnej Darkroom Familii przetarł szlaki latynoskiego gangsta rapu, ułatwił jego rozwój, służył za inspirację wielu młodszym artystom. Będąc członkiem DRF, nagrał zwrotki i skomponował bity na dziesiątkach krążków oraz kaset. Do jego oficjalnych solowych płyt zaliczają się "Interview With A Chicano", "Chicano Chronicles", "What Have I Become?", "Through My Eyes", "Engrave These Words On My Stone", wznowienia "R.I.P. To The Barrio / Midst of My Confusion", "Brown Persuasion" i wybór najlepszych piosenek "Good Times, Bad Times". W pierwszej dekadzie XXI wieku Dyno odnalazł nową drogę w życiu, porzucił uliczną przeszłość i zwrócił się ku Bogu. O jego przemianie możecie szerzej poczytać w interesującym wywiadzie, jaki mieliśmy okazję przeprowadzić parę lat temu. Religijność zaowocowała podziemną EPką z 2011 roku pt. "He Died So I Can Live", na której znajdziecie cztery nie najlepsze jakościowo kawałki poruszające motywy wiary. Chyba artysta zdawał sobie sprawę, że skopano mastering i oprawę, gdyż w 2013 wychodzi omawiany tutaj album, na którym usłyszycie znacznie czystsze wersje tym czterech piosenek oraz oczywiście dziewięć nowych.

"Called To Reach The Masses" to ponadto produkt przyjemniejszy dla oka niż wspomniana EPka. Co prawda nadal całość nagrano na CD-rze i zapakowano w slim case, ale krążek doczekał się chociaż nadruku. Z negatywów trzeba wymienić brak grafiki po drugiej stronie okładki, czyli m.in. nieobecność listy piosenek. Pomijając kwestie techniczne, muzyczna zawartość prezentuje się profesjonalnie, więc jeśli dotąd polubiliście głos i flow Dyno, to wiedzcie, iż stylu nie zmienił. Rzecz jasna całkowicie zmieniły się tematy, które David Rocha porusza. W odstawkę odeszły brudne interesy, sprzedaż narkotyków, domaganie się szacunku, reprezentowanie północnej Kalifornii, Darkroom Familia por vida itp. Zamiast tego skupił się przede wszystkim na wierze, Bogu, uwielbieniu Jezusa, jego ukrzyżowaniu, zmartwychwstaniu. Artysta w niejednej piosence opowiada o tym, jak uświadomił sobie, że bez sensu jest ginąć za doczesną "sprawę", nie ma nic dobrego w takiej śmierci; lepiej żyć dobrze i umrzeć, mając szansę dostąpić zbawienia. Najbardziej podobają mi się lirycznie te utwory, w których kwestia wiary i chrześcijaństwa wypływa niejako przy okazji, gdy David dzieli się własnymi uczuciami, spojrzeniem na świat, obnaża błędy własnej przeszłości, prosi o przebaczenie. Natomiast mniej poruszają mnie kawałki będące jeno apoteozą Boga i Jezusa; na dłuższą metę mnie po prostu nudzą.

Do I live rejected by Him?
Or do I live rejected by this world of sin?
It's the choice that I had to make, not easy
I could've lived on selling cd after cd
I just can't ignore the call
Hands up, I surrender, and once and for all


Cieszy mnie, że - podobnie jak na "Engrave These Words On My Stone" - Dyno zaprosił do refrenów wielu różnych artystów. Czasami usłyszycie utalentowanego Big Dru, innym razem kobiece głosy w wykonaniu Syl, Aireany, Liany i Angelyn, albo sam go wykonuje. Jeśli zaś chodzi o muzykę, to spodziewajcie się dopracowanych brzmień utrzymanych w średnich lub powolnych klimatach, z miłym dla ucha pianinem, skrzypkami bądź innymi instrumentami w tle. Niektóre piosenki odznaczają się cięższą, bardziej mroczną atmosferą, w szczególności "All Chains Break" i "The Enemy Lurks". Zarówno z produkcji jak i wokalu emanuje powaga, czasami cierpienie, smutek lub ulga, nigdy zaś radość połączona z frywolną, skoczną muzyką. I dobrze, ta nie pasowałaby bowiem do stylu Dyno. Nie wiem niestety, kto odpowiada za bity, zapewne sam gospodarz, może jeszcze A.L.G. Jeśli ceniłeś dotąd nagrania Davida ze względu na szczególny klimat, głęboki głos i niesztampowe teksty, to "Called To Reach The Masses" wciąż to zapewnia. Jednakże tematyka zmieniła się o 180 stopni, więc ci spragnieni dawki ulicznej przemocy nie dostaną jej ani trochę. Polecam niniejszą płytę spragnionym pożywki duchowej oraz tym, którzy chcą usłyszeć coś więcej niż typowe wychwalanie pieniędzy, biżuterii i samochodów. Warto po nią sięgnąć, choć zapewne niektóre kawałki mogą być trudne do przełknięcia przez tych o słabej wierze. Mam nadzieję, że Dyno pozostanie na scenie muzycznej i przygotuje jeszcze niejeden porządny projekt. Może kolejny doczeka się normalnego wydania i szerszej dystrybucji? [size=14][/size]


Written by: khamenei
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.