NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Big Chuco & Keek Dogg
Pineapples And Pinatas
Drunk Funk / 14 Caliber (2013)
good good good half good


Recommended reviews
More recommended reviews

01. Out Them Shoes f. Big O
02. No Love f. C-Locs
03. California Sunshine f. Lil Coner
04. Just 4 The Night
05. The Game Dont Wait f. Gata Mas Firme
06. Earthquakin' f. Keak Da Sneak
07. Im Drinkin f. Big O
08. So Sweet f. Rascal
09. Go Hard Or Go Home f. Eclipz
10. Party Dont Stop f. Devious
11. Make You Mine f. Joe Baby
12. Im A Hustla f. Lil Bandit
13. End To This Story f. Zak1
14. What Can I Do - Keek Dogg
15. Contrato Firmado - Big Chuco


English review

I'm almost sure that even a lesser-known homeboy artist can menage to somehow promote his music nowadays. In other words, even if you haven't heard of an underground Northern California representative you should easily find information about him on a social network or simply on BayUndaground.com. Therefore I was completely surprised by the collaboration product from two figures reppin' red rag turf - Big Chuco (known in the 90s as a half of Brown Skin Artists duet) and Keek Dogg (of 14 Caliber) - I haven't heard of it until it hit the stores. Berkeley representative as well as the one from Newark have both quite considerable list of records under their belts, while their names should be familiar to Northern Cali street rap fans. All the more I didn't expect to see these two working together, because I haven't noticed them together on a same track so far. A part of discography by Keek Dogg and Big Chuco was already reviewed by our staff; see recommended to: Keek Dogg and Big Chuco.

If you've had a chance to check out creativity of the album's hosts then you should associate Chuco with spanglish flow, drinking Coronas, chilling with family and folks at a BBQ and representing the upper part of Cali. I'm a bit confused trying to describe Keek Dogg, because on one hand I remember him as a raw and coarse rapper from 14 Caliber's cds, while on the other - the more up-to-date one - as a solo artist who fancies experimenting with a bit of softer rap, even singing, with an ironical twist in it. "Pineapples And Pinatas" is quite a successful blend of these two personalities, which could be described as a calm, melodious meal with distinctive tastes of summertime and Latin seasonings. Both Keek Dogg and Big Chuco performed with excellent vocals: Keek spits verses in mild or slower paces, sometimes sings a chorus (however ruins it once or twice with a useless autotune), while West Berkeley resident interlards with Spanish words or verses. What is more, this duo smoothly flows with the rhythm and easily keeps the pace. Almost all themes are soaked with entertainment, so expect to hear about spending time with homeboys and homegirls, treating oneself with cerveza and flipping burgers on a grill, while sunbathing ("California Sunshine", "Im Drinkin", "Party Dont Stop"). Except for Cali BBQ anthems, you should notice a couple of tributes to women: describing trials of hooking up, relaxing with the chosen one and adoring her body ("Out Them Shoes", "Just 4 The Night", "So Sweet", "Make You Mine"). Of course you'll also find a money motive ("Im A Hustla"), something for the haters ("No Love") and self-bragging ("The Game Dont Wait", "Go Hard Or Go Home"); all that interlaced with representing Bay turf. Those few serious and personal include "End To This Story" and "What Can I Do".

When it comes to production "Pineapples And Pinatas" presents a decent, quality level, yet enthusiasts of typical street vibes and standards of homeboy rap might be a bit surprised, because most of the cuts are kept in a mild, even delicate ambiance. Laidback atmosphere is featured since the very beginning of the cd, where the only exception is the middle part of the project (a bit more lively #5, #6, #7) and the end of it (a bit heavier #13 and #14). A considerable number of songs are characterized by drowsy paces and often flat bass lines. The instrumental layer includes a wide range of catchy sounds (from a guitar, through Spanish trump to more party tunes). Big props for the beats should be directed to Keek Dogg himself, who prepared almost every track, except for #6 and #12 delivered by Malki. All in all "Pineapples And Pinatas" is a good, street, yet soft project that fans of laidback homeboy rap should be interested in. Hard copies are available online via CD Baby, while digital version is sold on iTunes and Amazon.



Polish review

Śmiem twierdzić, że ostatnimi laty co najmniej średnio znany artysta nurtu homeboy rapu potrafi zadbać o promocję własnej muzyki. Innymi słowy, nawet jeśli nie znacie twórczości raperów z nortenowskiego podziemia to prawdopodobnie znajdziecie o niej informacje na portalach społecznościowych lub po prostu na BayUndaground.com. Dlatego też kompletnie zaskoczył mnie kolaboracyjny produkt dwóch rozpoznawalnych figur spod czerwonej bandery - Big Chuco (znanego w latach 90. jako część duetu Brown Skin Artists) i Keek Dogga (z zespołu 14 Caliber) - o którym ni cholery nie było słychać, nim trafił na półki sklepowe. Zarówno reprezentant Berkeley jak i Newark mają już za pasem całkiem pokaźną listę muzycznych nagrań, a ich imiona powinny być znane fanom ulicznych brzmień z północnej Kalifornii. Tym bardziej zdziwiła mnie ich wspólna inicjatywa, ponieważ dotychczas nie zanotowałem współpracy tej dwójki. Listę albumów Keek Dogga i Big Chuco recenzowanych na łamach naszego serwisu znajdziecie w sekcji podobne, odpowiednio: East Bay Norte i Big Chuco.

Jeśli mieliście okazję liznąć co nieco twórczości gospodarzy niniejszego krążka, to zapewne kojarzycie Chuco z hiszpańsko-angielskim melanżem wokalnym, spijaniem corony, grillowaniem z rodziną i przyjaciółmi oraz szeroko pojętym reprezentowaniem wiecznie słonecznej Kalifornii. Co do Keek Dogga mam mieszane myśli, tzn. z jednej strony pamiętam go jako krzykliwą postać z czasów płyt 14 Calibera, a z drugiej - tej aktualniejszej - jako przedstawiciela solowych, indywidualnych eksperymentów z pogranicza śpiewu i lekkiego, miejscami ironicznego rapu. Projekt "Pineapples And Pinatas" to całkiem udane połączenie tych dwóch osobowości, który z jednej strony utrzymany jest w spokojnej, melodyjnej atmosferze, a z drugiej wyraźnie przebija smakiem lata i latynoskimi przyprawami. Zarówno Keek Dogg jak i Big Chuco porządnie zaprezentowali się od strony wokalnej: ten pierwszy montował wersy w niespiesznych tempach, nucąc czasem coś pod nosem na czas refrenów (tylko po kiego ten autotune?!), zaś rezydent zachodniej części Berkeley klasycznie wtrącał hiszpańskie słówka lub nawijał całe linijki po latynosku. Obaj panowie swobodnie płyną po melodiach i z łatwością wchodzą w bit, utrzymując pełną rytmiczność. Prawie że wszystkie piosenki nasiąknięte są niezobowiązującą rozrywką, zatem spodziewajcie się usłyszeć o spędzaniu czasu z ziomkami i pannami, o raczeniu się zimnym piwem i grillowaniu mięsiwa w promieniach gorącego słońca ("California Sunshine", "Im Drinkin", "Party Dont Stop"). Obok kalifornijskiego barbecue znajdziecie sporo linijek poświęconych płci pięknej: opisywaniu zdobycznych podchodów, relaksowaniu się z poderwaną laską, obsypywaniu jej superlatywami i ubóstwianiu jej ciała ("Out Them Shoes", "Just 4 The Night", "So Sweet", "Make You Mine"). Oczywiście znalazło się też miejsce na motyw pieniądza ("Im A Hustla"), zawistnych ludzi ("No Love") i przechwałek ("The Game Dont Wait", "Go Hard Or Go Home"), a to wszystko non-stop przeplatane wychwalaniem zatokowych ziem. Do nieco poważniejszych i przemyślanych wyjątków należą m.in. "End To This Story" i "What Can I Do".

Muzycznie "Pineapples And Pinatas" prezentuje dobry poziom, choć entuzjaści typowych ulicznych brzmień i standardów homeboy rapu mogą się nieco zdziwić, albowiem większa część utworów utrzymana jest w spokojnej, delikatnej wręcz atmosferze. Laidbackowy klimat towarzyszy nam od samego początku płyty, gdzie wyjątek stanowi jedynie środek płyty (nieco skoczniejsze numery 5, 6 i 7) oraz końcówka (nieco mocniejsze numery 13 i 14). Sporą liczbę piosenek charakteryzują ospałe tempa i nierzadko niezbyt dosadne uderzenia basów. Instrumentalna warstwa zawiera ciekawy zestaw dźwięków (od gitary i hiszpańskie trąbki po nieco bardziej imprezowe nuty), który wprowadza słuchacza w nastrój sielanki. Podziękowania za producencką pracę należą się samemu Keek Doggowi, który przyrządził prawie że wszystkie kawałki, oprócz #6 i #12, gdzie godnie zastąpił go Malki. Podsumowując: "Pineapples And Pinatas" to dobry, uliczny, aczkolwiek łagodny projekt dla fanów spokojnego wydania homeboy rapu. Tłoczoną wersję możecie zakupić na Sieci w sklepie CD Baby, zaś cyfrową na iTunesach czy Amazonie.


Written by: lethaface
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.