NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





S.B. & Fury
2 Headed Monstah
X.L. Ent. / T.Y.G. (2013)
good good good good good


Recommended reviews
More recommended reviews

01. Frisco 2 Salinas (skit)
02. Son Of A...
03. Sav Niggaz f. King
04. Its A Pleasure
05. West Coast Boogie
06. Enta At Ya Own Risk f. A.K. Sound 372
07. Got Sum Work
08. Eyez On The Prize f. J Black, Hoodlum, Dre Nitty & Dee Boi
09. Wake The Fuck Up f. Indecent
10. Guerillaz
11. Hi-Powered f. No Face Phantom
12. Bad


English review

Fury, Salinas representative, released his first official album "Talk Is Cheap" together with King back in 2002. His debut solo "Ferocious" dropped two years later, and after another two a collaboration with Yun-Gun titled "Cali Crookz". Since then he focused on his solo career, which resulted in such albums as "Typhoon Hoggin'" (digital only), "Method 2 Tha Madness" and "The Shock Value Mixtape" (read the reviews). The year of 2013 brings the third duet in artist's discography: the hereby "2 Headed Monstah" recorded together with S.B. aka Baby Cougnut, a well known San Francisco representative, who together with Baldhead Rick forms the UNLV group.

Don't let the horrific front cover fool you, as "2 Headed Monstah" is a piece of a very solid rap from front to back. Both S.B. and Fury do a great job, put much heart into their verses and flawlessly follow various rhythms, which at least for me was especially important when it came to S.B., because I caught him a few times rapping off-beat in the past. I can only have reservations to the actual contents of their performances, song themes, because they mostly revolve around well known rap standards. That's why you'll generally hear that it's not wise to mess with these guys, they are players, hustlers, gangsters ("Son Of A..."), savages ("Sav Niggaz"), street pushers ("Got Sum Work"), they are motivated by constant grind ("Wake The Fuck Up"), they won't hesitate to blow your head off if you stand in their way, they'll even enjoy inflicting suffering ("Its A Pleasure"). However what makes the whole thing refreshing and interesting is verbal acrobatics, punch lines and nice, memorable rhymes. I noticed that those are especially Fury's domain, he surprised me for instance with such an elegant combination as "origami" / "kamikaze". This Salinas representative doesn't stint on word plays, here's an example of yet another one:

The mackin' so explosive
We smokin' overdoses
Put you in comatoses
'Cause it's the Fury ferocious


When it comes to production, yet again Fury is the one who deserves props, because he's responsible for all 11 songs. "2 Headed Monstah" contains primarily slower or mild, hard cuts with dark, West Coast vibes in the background. Ominous piano, strings or a delicate xylophone mixed with slumping bass and distinct drums create a great feeling that bears certain resemblance to the 90's sounds. One of the few exceptions is a lighter, a bit lively "West Coast Boogie" - an interesting track, its presence lets you bob your head and take a breath before another dose of sinister melodies. Generally, under this corny cover you will find a truly noteworthy rap. S.B. and Fury proved their skills and that their styles match. Some may complain that there are only 11 jams. However I learnt to appreciate coherent, balanced cds. I'd rather get 11 solid songs than 18 out of which 3 need to be skipped due to various shortcomings. Over here the emphasis was put on street sounds, nothing sweet for the women, no tongue-in-cheek jokes, reminiscing or summertime chilling - 100% grinding to stack another grand. Fans of such vibes will definitely be pleased.

Fury, thanks for providing a copy for this review.

Polish review

Pierwszym oficjalnym albumem rapera Fury z Salinas był wspólny projekt z Kingiem - "Talk Is Cheap" z 2002 roku. Debiutanckie solo "Ferocious" wyszło dwa lata później, a po kolejnych dwóch kolaboracja z Yun-Gunem "Cali Crookz". Od tego momentu chłopak skupił się na solowej karierze, co zaowocowało takimi albumami jak "Typhoon Hoggin'" (cyfrówka), "Method 2 Tha Madness" i "The Shock Value Mixtape" (czytaj recenzje). Rok 2013 przynosi już trzeci duet w dorobku artysty: omawiane "2 Headed Monstah" nagrane wespół z S.B. aka Baby Cougnutem, znanym reprezentantem San Francisco, tworzącym wraz z Baldhead Rickiem duet UNLV.

Nie pozwólcie, by koszmarna okładka was zniechęciła do tego projektu, ponieważ "2 Headed Monstah" to kawał porządnego rapu od początku do końca. Zarówno S.B. jak i Fury odwalają kawał dobrej roboty, wkładają w swoje zwrotki serce i bezbłędnie płyną z bitem, co w szczególności cieszy mnie w przypadku S.B., którego parę razy wcześniej przyłapałem na potknięciach rytmicznych. Można się jedynie przyczepić do treści ich wystąpień i ogólnych pomysłów na piosenki, te oscylują bowiem wokół do bólu ogranych schematów. Usłyszycie zatem, że z chłopakami się nie zadziera, są graczami, haslerami, gangsterami ("Son Of A..."), dzikusami ("Sav Niggaz"), ulicznymi opychaczami ("Got Sum Work"), kombinatorami, motywuje ich nieustanna praca ("Wake The Fuck Up"), nie zawahają się, by rozwalić komuś łeb, jeśli stanie się im na drodze, a nawet będą czerpali przyjemność z zadawania cierpienia ("Its A Pleasure"). Jednakże co między innymi sprawia, że całość jest odświeżająca i nie powoduje znużenia, to przemyślane kombinacje słowne, puenty i interesujące, nieraz zapadające w pamięć rymy. Zauważyłem, że w nich specjalizuje się głównie Fury, który zaskoczył mnie choćby takim zestawieniem jak "origami" / "kamikaze" (wym. kamakazi). Poniżej przykład werbalnych zabaw, jakich reprezentant Salinas nie szczędzi słuchaczom:

The mackin' so explosive
We smokin' overdoses
Put you in comatoses
'Cause it's the Fury ferocious


Jeśli zaś chodzi o stronę muzyczną, to znowu należy chwalić Fury'ego, w całości odpowiada bowiem za 11 zaserwowanych bitów. "2 Headed Monstah" to przede wszystkim powolne, niespieszne, ciężkie kawałki z mrocznymi, west coastowymi nutami w tle. Niepokojące pianino, smyczki i delikatne cymbałki przemieszane z mocnymi basami i wyraźnymi bitami to świetne połączenie, z którego przebijają echa gangsta rapu z lat 90. Jednym z niewielu wyjątków jest trochę lżejsze, skoczne "West Coast Boogie" - też ciekawy kawałek, jego obecność pozwala miło pomachać głową, a zarazem zaczerpnąć oddechu przed kolejną porcją mocnych dźwięków. Generalnie rzecz biorąc, pod tą kiczowatą okładką kryje się godny uwagi rap. S.B. i Fury pokazali, że stać ich na wiele, wokalnie pasują do siebie. Niektórzy mogą narzekać, że wpadnie im w ręce tylko 11 piosenek. Ja z czasem zacząłem doceniać płyty, które są zwarte i wyrównane. Sto razy bardziej wolę dostać 11 porządnych kawałków, niż 18, z czego 3 muszę przerzucać, ponieważ z różnych względów są niedopracowane. Tu natomiast położono nacisk na cięższe uliczne brzmienia, nic dla kobiet, nic z przymrużeniem oka, żadnych wspominek czy sielankowej atmosfery - 100% ulicy i zapieprzania, by uzbierać kolejny stosik. Fanom tego typu brzmień z całego serca polecam.

Fury, dzięki za podesłanie egzemplarza do recenzji.


Written by: khamenei
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.