NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Rhino & TC Kapone
The Plug
Money N Muscle Entertainment (2013)
good good good good good


Recommended reviews

01. Intro (skit)
02. The Plug
03. Let Me Know
04. Whip Game f. Mr. Kee
05. So Fresh f. Teazem
06. Running Game f. Cellski
07. Bay Area Menace f. Tito B
08. Nitro f. Ad Kapone
09. We Hustle f. Flyboy Stewie
10. You Can't Fuck With This
11. We Don't Give A Fuck f. Flyboy Stewie
12. Show Me The Money
13. Fly Wit It f. Shady Nate
14. Homicidle In My Flight f. Big Lou
15. Orangutan f. Fatal
16. Good Times f. Cleetus Kasiody
17. Get Um Got Um f. Bay Boy Vic


English review

Before "The Plug" welcomed to my audio system, my anticipation for this cd could be compared to a child waiting for his Christmas gifts to be unpacked. The expectancy resulted from positive feelings towards previous TC Kapone's records (especially "Swamp Water"), but also from a curiosity sowed by Bart's critical review of the artist's last solo "Hood Fame". Keeping in mind both my own attitude as well as Bart's opinion, "The Plug" could have been everything; but first things first. For those who don't know TC Kapone I will remind you that he represents San Jose, debuted in 2008 with an underground cd titled "Grand Theft Audio" and released four more solo albums (read reviews) and a digital, free-for-download collaboration project with Big Lou. In 2010 we even had a chance to chat with him over a few things (read the interview). On the other hand there's Rhino (do not mistake him with Big Rhino) from Redwood City, who's managed to drop a duet record with B. called "Streets Chemists". As far as I know he's also the CEO of Money N Muscle Ent., which is responsible for this and a couple of other releases.

Let's find out how accurate my expectations about "The Plug" were. The cd is wrapped in a regular jewel case with traditional artwork (front, back and two-panel inner part) and filled with a significant number of tracks: 16 songs and an intro. Every cut is nothing but pure entertainment, delivered with different, yet quite homogeneous flavors. I will even quote Bart's "Hood Fame" article on this one: The artist didn't change anything in his style, everything seems identical and theoretically it would be barely possible to distinguish whether a random track comes from "Hard Headed" or from "Hood Fame"; and now you can also add "The Plug". Self bragging, braggadocio, being a tough son of a bitch, making money, having connections... sounds familiar? If you haven't had a chance to check out TC Kapone's music, you might not be disturbed as much about it, but hey, he's not the only one claiming to be the king of the street, a legend in the hood. Let's leave the repetitive lyrics behind and focus on the hosts, because their flows are worth a word. TC is not only consequently touching on the same topics, but also delivering excellent rap. His young, emotional voice and energetic flow smoothly blend with every beat, giving me another reason to bob my head. On the other side of the booth there's Rhino - a complete contradiction of his comrade from SJ. This rapper owns a deep, low-pitched voice, while his lines are spitted with the same intonation; no emotions at all. Probably his solo album could be monotonous, however switching verses with TC it came out really nice. Rhino usually picks simple, even predictable rhymes, but he makes them sound fresh. Somewhere in his lyrics you may notice more sophisticated combinations (e.g. hand shakes / damn snakes or Dom Pérignon / carry on) or even not so obvious, yet very catchy rhymes (got my trigga finger itching, all I think about is business, so I'm stickin' to my mission).

The duo from the cover is accompanied by properly fitted paces and overall ambiance, that in most cases features cosmic loops played on modern beat equipment. Bass lines could have been a bit more stronger, but they are solid enough to know where the rhyme drops. The production was delivered by Uncle Sam (4), Teazem Beatz (3), Deadbeat (3), Kev Knocks, Benny Blanco, Stagmata, CFC Music, Joseph Kay and Nixon Bail Music. Having so much people responsible for the instrumental layer the diversity of music should be higher, although I feel like some of the tracks sound very alike, while others (somewhere around the middle of the album) just lost the gusto. Fortunately the end of the cd left a great impression. I hope for something more original from these artists in the future. Excellent ending owns it to a club track "Orangutan", which definitely does not tell about monkeys in the zoo (she's working that pole like it ain't no thang, shaking her ass like orangutan), a bit more personal "Good Times" and "Get Um Got Um" about the drug game.

The album is available in hard copies on RapBay, while iTunes and other e-spots sell its digital version. Be also sure to visit the official MoneyNMuscle record label website and Facebook profiles of Rhino and TC Kapone.

TC, thanks for sending out the cd for the review.

Polish review

Jeszcze zanim "The Plug" rozbrzmiało dźwiękami z głośników, moje nastawienie do niniejszej płyty można by przyrównać do przebierającego kończynami bobasa, który skrywanie niecierpliwości przed rozpakowaniem świątecznych prezentów opanował w stopniu co najwyżej miernym. Niedoczekanie tejże pozycji wynikało nie tylko z pozytywnych wspomnień z posiadanych już wczesnych nagrań TC Kapone'a (przede wszystkim "Swamp Water"), ale również z ciekawości, zasianej przez Bartka w dość krytycznej recenzji poprzedniej solówki artysty ("Hood Fame"). Darząc zaufaniem zarówno własną jak i bartkową opinię, po "The Plug" spodziewałem się dosłownie wszystkiego; ale po kolei. Dla niewtajemniczonych przypomnę, że TC Kapone reprezentuje San Jose i debiutował w roku 2008 podziemnym krążkiem zatytułowanym "Grand Theft Audio", by w kolejnych latach wydać jeszcze cztery solowe albumy (czytaj recenzje) oraz cyfrowy/darmowy duet z Big Lou. W 2010 mieliśmy nawet okazję zasiąść w wirtualnym świecie i przegadać z chłopakiem kilka tematów (czytaj wywiad). Rhino natomiast (nie mylić z Big Rhino) to rezydent Redwood City, mający na koncie jedynie kolaboracyjny projekt z B. ("Street Chemists"). O ile się nie mylę, artysta jest również właścicielem wytwórni Money N Muscle Ent., odpowiedzialnej m.in. za omawianą pozycję.

Skonfrontujmy zatem oczekiwania z zawartością "The Plug". Płyta wydana została w normalnym, grubym pudełku, z tradycyjną otoczką graficzną (przód, tył i dwuczęściowy środek), a wypchano ją porządną liczbą tytułów - 16 piosenek oraz intro. Bez wyjątku każdy kawałek to czysta rozrywka, w takim bądź innym wydaniu, ale wciąż rozrywka. Pozwolę przytoczyć nawet słowa Bartka ze wspomnianej już recki "Hood Fame": Artysta nic nie zmienił w swoim repertuarze, całość wygląda identycznie jak dotąd i teoretycznie nie sposób byłoby odróżnić, który kawałek pochodzi z płyty "Hard Headed", a który z "Hood Fame"; a teraz można dopisać "The Plug". Samochwalstwo, przechwalstwo, bycie niebezpiecznym twardzielem, robienie kasy, posiadanie koneksji... brzmi znajomo? Jeśli nie mieliście jeszcze okazji zapoznać się z twórczością TC Kapone'a, to być może nie będzie to Wam aż tak bardzo przeszkadzało, ale z drugiej strony przecież nie on jeden jest samozwańczym królem ulicy i legendą dzielni. Dobra, darujmy już wtórnej tematyce, ponieważ na dłużej warto się skupić na samych gospodarzach. TC rzecz jasna nie tylko konsekwentnie powtarza te same treści, ale również nieprzerwanie obdarowuje nas znakomitym przygotowaniem wokalnym. Jego młodzieńczy, pełen emocji głos i energetyczny flow fantastycznie radzą sobie w każdym bicie, dostarczając kolejnych powodów do machania głową. Niczym biegun z drugiego krańca globu wyłania się Rhino - zupełne przeciwieństwo kompana z SJ. Chłopak posiada głęboki, z lekka mrukliwy głos, a sposób rapowania nie grzeszy zmiennością. Być może jego solowy album stanowiłby nudny ciąg, natomiast na zmianę z TC Kaponem świetnie się uzupełniają. Rhino sięga zazwyczaj po proste, wręcz przewidywalne rymy, ale czyni to w zaskakująco świeży sposób. Czasem zdarzyło mu się zakończyć linię jakimś bardziej wyszukanym zestawem dwóch słów (np. hand shakes / damn snakes albo Dom Pérignon / carry on) czy też skorzystać z nieoczywistych rymów, które w melodyjny sposób udało mu się razem połączyć (got my trigga finger itching, all I think about is business, so I'm stickin' to my mission).

Chłopakom z okładki towarzyszą stosownie dobrane tempa i klimaty, w grubej większości zmontowane z kosmicznych sampli, zrodzonych na komputerze lub innym, nowoczesnym sprzęcie do tworzenia muzy. Linie basów zazwyczaj nie są oszałamiające, ale wystarczające, by nakreślić moment padania rymu. Za producencką stronę odpowiadają Uncle Sam (4), Teazem Beatz (3), Deadbeat (3), Kev Knocks, Benny Blanco, Stagmata, CFC Music, Joseph Kay i Nixon Bail Music. Po sporej liczbie beatmakerów można by się spodziewać dużego zróżnicowania, ale niestety mam wrażenie, że kilka piosenek jest po prostu do siebie bardzo podobna, a inne (mniej więcej w okolicach środka płyty) po prostu straciły werwę. Na szczęście końcówka albumu pozostawiła miłe wrażenie i nadzieję, że w przyszłości raperzy skomponują coś bardziej oryginalnego. Mam tu na myśli przede wszystkim imprezowe "Orangutan", z pewnością nieopowiadające o małpach w zoo (she's working that pole like it ain't no thang, shaking her ass like orangutan), nieco spokojniejsze i bardziej osobiste "Good Times" oraz "Get Um Got Um" o narkotykowej grze.

Krążek możecie kupić na RapBayu, iTunesach i innych cyfrowych sklepach. Warto również odwiedzić stronę wytwórni MoneyNMuscle oraz profile Rhino i TC Kapone'a na Facebooku.

TC, dzięki za nadesłanie płyty do recenzji.


Written by: lethaface
Name:
Comment:
Comments (1):
By Bart on 04 April 2017
I've just listened to the cd and I think it's a very solid piece of work. It is admittedly filled with your typical rap content, but overall it does its thing very good. After first listen: 4 out of 5 for me ;].

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.