NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Tito B
Another One 4 Tha Homiez
Starz The Limit (2013)
good good good good good


Recommended reviews

01. One 4 Tha Homiez f. Drew
02. Red Raggin' f. Rukus & Louie Loc
03. Northern Ghetto Boiz f. Ree Ree
04. Fuck All My Enemiez f. Mad Dog & Lil Coner
05. We Cali Thuggin' f. K.G., Mousie & Big Oso Loc
06. I Always Feel Like... f. Doc 9 & Travieso G
07. Bout It Bout It f. Pancholynie & Chente Corleone
08. Pimpin' Hustlin' Gangsta Mob Shit f. Big Oso Loc, Big Tone, Drew, Lil Coner & Fat Steve
09. Live 4 It Die 4 It f. Affiliation
10. Decoto Grande f. Ace Of Spits, Conejo, Looney, Big Choppz, Lil Coner, Happy Locs, Dopey, Boo, Lil Boonge, Red & Lil Angel
11. Starz The Limit


English review

Tito B receives much attention from our site, because we so far managed to review all solos by this Decoto, East Bay Area representative. The hereby fourth solo's title and cover artwork refer to the previous one, only "another" was added to the ambiguous "One 4 Tha Homiez". It's a pity though that fans had to wait five years for this project, but if the final effect is satisfactory, then there's nothing to complain about.

"Another One 4 Tha Homiez" gives listeners exactly what title suggests, which is another dose of what could be heard on the previous album. If you haven't had a chance to listen to it, then you should know that it's all about claiming Norte and everything that it stands for. That is representing northern California, emphasizing one's affiliation with the Nortenos gang, dissing blue adversaries, waving red bandannas, huelga bird, fourteen etc. If you're not into such theme, then you should not look for this cd, because the majority of tracks feature gang related lyrics. Only one single jam ("Starz The Limit") talks about Speedy Loc and their joint musical beginnings. Now if you consider the mentioned omnipresent gangsterism and glorification of violence, you can expect more or less such lyrics on every track:

Homeboy throw your four fingers high
And let these mothafuckas know it's Norte side till you die
Let that red rag fly and represent for your turf
Get your gangbang on and Norte stomp on the smurf


Maybe the above quote does not portray it well, but the host together with featured guests (and there's a hell lot of them!) come up with some really nice rhymes. They tend to be polysyllabic or comprise of two words, so fans craving for a more polished lyrical layer and Spanish add-ons will definitely feel lines like Norte siden, flamed up with the red bandera / Barrio to barrio, we bangin for that 14th letter or Until the death of me I represent this Norte lado / Uno cuatro bangin' to the fullest with my rojo pano. I also enjoy a detailed production with mostly mild tempos and very nice, disturbing, West Coast like synth in the background. You will also find slower songs, for instance a hard "Live 4 It Die 4 It" or "Bout It Bout It"; as well as faster ones, more energetic, but still close to the streets, like the over five minutes long "Decoto Grande" that features - among others - numerous up-and-coming youngsters from the town. The titular, opening "One 4 Tha Homiez" joint with Tokztero stands out from the rest, because it has almost nothing but pure beat with a bass line (a weird siren comes up on the hook only). It sounds a bit too raw, yet I can't deny it's sort of climatic. On the other hand though I'm pretty sure that a regular production would make it better. By the way, I think that the end of the cd is a more proper place for musical experiments, instead of a very beginning that might discourage certain people. What's interesting, the last joint lasts for twenty two minutes, but apart from an actual song it's filled with additional unnecessary talking, comical presentations of various Bay towns and snippets of "Cali Thuggin" album. Anyhow, you will receive 11 hard, detailed, gangsta rap jams. This solo has both a great vocal as well as lyrical side, so no homeboy rap fans should pass on it.

Polish review

Tito B ma u nas szczęście, udało nam się bowiem zrecenzować dotąd wszystkie solówki tego reprezentanta Decoto we wschodniej części Bay Area. Niniejsze czwarte solo nawiązuje tytułem i okładką do poprzedniego, dodano tylko "another" do dwuznacznego "One 4 Tha Homiez". Szkoda, że przyszło czekać aż pięć lat na ten projekt, ale jeśli ostateczny efekt jest zadowalający, to nie ma co narzekać.

"Another One 4 Tha Homiez" daje słuchaczowi dokładnie to, co sugeruje tytuł, czyli kolejną dawkę tego samego, co można było usłyszeć na poprzednim albumie. Jeśli go nie znacie, to wiedzcie, że to przede wszystkim wychwalanie Norte i wszystkiego, co się z tym wiąże. Czyli reprezentowanie północnej Kalifornii, podkreślanie przynależności do gangu Nortenos, bluzgi na niebieskich przeciwników, czerwone flagi, huelga bird, czternastka itd. Jeśli nie kręcą was tego typu klimaty, to nie ma co sięgać po tę pozycję, gdyż tej tematyce poświęcono zdecydowaną większość piosenek. Raptem jeden kawałek ("Starz The Limit") opowiada o Speedy Locu i ich wspólnych początkach rapowych. Wracając do wszechobecnej gangsterki i apoteozy przemocy, możecie się na każdym kroku spodziewać mniej więcej takich tekstów:

Homeboy throw your four fingers high
And let these mothafuckas know it's Norte side till you die
Let that red rag fly and represent for your turf
Get your gangbang on and Norte stomp on the smurf


Może powyższy cytat nie obrazuje tego adekwatnie, ale zarówno gospodarz jak i wielu zaproszonych gości (a tych co niemiara!) składają naprawdę dobre rymy. Te są często wielosylabowe lub składają się z dwóch słów, więc fani spragnieni trochę bardziej dopracowanej warstwy lirycznej i hiszpańskich wstawek powinni się ucieszyć z linijek pokroju Norte siden, flamed up with the red bandera / Barrio to barrio, we bangin for that 14th letter albo Until the death of me I represent this Norte lado / Uno cuatro bangin' to the fullest with my rojo pano. Cieszy również dopracowana produkcja, którą utrzymano głównie w umiarkowanych tempach z klimatycznym, niepokojącym, typowo zachodnim syntezatorem w tle. Dostaniecie znajome piszczałki, złowieszcze klawisze pianina, porządne bity i basy (w przeciwieństwie do debiutu, na którym perkusje dawały ciała). Zdarzają się też wolniejsze utwory jak choćby ciężkie "Live 4 It Die 4 It" czy "Bout It Bout It"; oraz szybsze, energetyczne lecz wciąż mocno uliczne, ponad pięciominutowe "Decoto Grande", na którym usłyszycie świeży narybek z miasta. Na tle całości wyróżnia się muzyka otwierającego album tytułowego kawałka "One 4 Tha Homiez" z Tokztero, w którym zdecydowano się na same bity (jedynie dziwna syrena pojawia się w refrenie). Niestety brzmi to trochę prostacko, ale ma w pewnym sensie jakiś klimat. Chociaż z drugiej strony wydaje mi się, że tradycyjny podkład mimo wszystko wypadłby lepiej. Swoją drogą lepszym miejscem na eksperymenty muzyczne jest zdecydowanie koniec płyty, a nie jej początek, który może zniechęcić pewne osoby. Co ciekawe, ostatni kawałek trwa ponad dwadzieścia dwie minuty, ale poza faktyczną piosenką wypełnia go zbędne gadanie i jakieś komiczne prezentacje różnych miast i puszczanie fragmentów piosenek z "Cali Thuggin". W każdym razie dostajecie do rąk 11 naprawdę mocnych, dopracowanych, gangsterskich kawałków. Bardzo ładnie prezentuje się tu zarówno warstwa wokalna jak i muzyczna, więc fani homeboy rapu nie powinni przejść niewzruszeni obok tej pozycji.


Written by: khamenei
Name:
Comment:
Comments (1):
By warren on 29 December 2013
Jak co roku pomału nadchodzi czas podsumowania roku 2013! Napiszcie płyty które Wam najbardziej się podobały?
Dla mnie na miano albumu roku 2013 zasługują:
Ap-9 - Pursuit of Perfection
Big Tone - MInd of a Hustla, Heart of a G
Celly Cel - Morphine X
Tech N9ne - Something Else
Brotha Lynch Hung - Mannibalector
(kolejność przypadkowa)
Natomiast nie słuchalem jeszcze nowych płyt min. T-nutty, Bleezo, Crooked i, Mitchy slick'a! Niebawem sie w nie zaopatrze!\
Pozdro

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.