NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Lil Coner & Troublez
My Heart's Black
Collective Music Group (2013)
good good good good good


Recommended reviews
More recommended reviews

01. Things Never Change (skit)
02. Pulling Me Away f. Davina
03. Chevy's Slow f. Young Trone
04. West Side Stories f. Ill Bred
05. Lil Gangsta f. Frank Gucci
06. Karma
07. Look Into My Eyes f. Tito B
08. Baby I'm Crazy
09. Watch For The Rollaz f. Jim Jones
10. New Day
11. Not Too Late f. No Remorse
12. My Heart's Black
13. Lil Sal's Song - Troublez
14. Troublez Shout Out (skit)


English review

Latin gangsta rap from Northern California (known as homeboy rap) is nothing new to BayUndaground.com. We've had a chance to support and review classic cds from back in the days recorded by such groups as Darkroom Familia, Lowdown, Minority Militia or its younger successors - East Co. Co., Sav-It-Out, Starz The Limit and Goldtoes' artists from Thizz Latin. For a couple of years people claim that homeboy movement died, that there are no more decent projects full of savage gangster stories and rough content. Well, haters are sometimes partially right, because this, similarly to dozens of other rap sub-genres, evolved; some kinds grew up, other became trashy or simply vanished (where the hell is hyphy rap?). Same thing happened to homeboy rap. Even the most die-hard representatives changed: Sir Dyno, A.L.G. or Brother Ig record Christian rap nowadays. Except for the above extreme cases, you should definitely notice a common tendency to abandon harsh scrap killing stories (except for underground artists), while talking more freely about their family, relationships with close ones and financial stability. One of those more lyrical representatives of Latin society are Lil Coner (from Decoto) and Troublez (from San Jose) - the hosts of the hereby project.

Let's sum up their output first. Coner appeared on the scene over a decade ago and released a whole sack of compilations ("Balled Out" and "Bangerz" series among others), 5 official solo projects and duet albums with Keek Dogg and C-Locs. Troublez debuted about 6 years ago and brought a few solos and two compilations. If you'd like to learn more about him I recommend you read two interviews we conduced back in February 2009 (read the article) and March 2010 (read the article). What is more, you can also check out the reviews of huge part of both Coner's (read the reviews - among other East Bay Norte positions) and Trouble'z (read the reviews) catalogs. Truth be told, I was a bit feared of this duet, because Lil Coner became more soft and muted, while Troublez has never been a vivid, energetic rapper. Nonetheless I was surprised just after the first spin of "My Heart's Black" in my audio system. First and foremost I was shocked how Troublez stepped his rap game up. On his previous projects he made a lot of mistakes: often rapped off beat, wasn't really rhythmical or sometimes even didn't put a rhyme where it should be. Here he smoothly flows over melodies, shows emotions in his voice (maybe except for the opening "Pulling Me Away" single), delivers decent rhymes and similes (Your bitch is on my nuts like squirrel in the winter). What's more - I wasn't expecting that - Troublez presented better than Lil Coner. Speaking about the other one, expect to hear monotonous, flat flows with that life-baggage twist into it. It has its charm, when the song touches on personal, deep subjects; and those are a major part of "My Heart's Black".

Enthusiasts of thought-out lyrics and mature stories should definitely find something for themselves here. Since the very beginning you'll hear about the evil that forces you to make bad choices on behalf of making money ("Pulling Me Away"), tales from back in the days ("West Side Stories"), a history of a young boy who grew up without a father and didn't know any other life than a gangsta one ("Lil Gangsta"), something about loyalty and the truth ("Look Into My Eyes"), about apologies for harm did to the beloved one ("Baby I'm Crazy") or about close one who passed away too young ("Lil Sal's Song"). A bit of an entertainment shows up in the "New Day", where rappers promise a better tomorrow for their families, or in "Chevy's Slow" about an old school ride. The production was mainly cooked by Sean Ross who did 9 beats full of melodious piano. Two other cuts were brought by Keek Dogg and one by Bently Beats. The only thing that might be a flaw of "My Heart's Black" are some of the choruses, which feature useless filters, echoes, mixes and other voice modifications; plus that song with Jim Jones - it just doesn't fit the rest. Other than that soft tunes, slower paces, catchy samples, mature lyrics and good delivery from Lil Coner & Troublez created a quality project, that is mainly directed to those of you who seek more ambitious part of homeboy rap.

Props to Troublez for sending the cd for the review.



Polish review

Latynoski gangsta rap z północnej Kalifornii (znany również jako homeboy rap) to dla BayUndaground.com nie pierwszyzna. Mieliśmy okazję wspierać i recenzować klasyki gatunku sprzed lat, należące do legendarnych stowarzyszeń takich jak Darkroom Familia, Lowdown, Minority Militia oraz ich późniejszych następców - stajni East Co.Co., Sav-It-Out, Starz The Limit czy podopiecznych Goldtoesa z Thizz Latin. Ostatnimi laty słyszy się, że homeboy rap upadł, że nie ma już porządnych projektów pełnych bezpardonowych gangsterskich opowieści i brutalnych treści. Cóż, pewnie haterzy mają poniekąd rację, ponieważ zarówno ten, jak i wiele innych pochodnych szufladek z rapem ewoluowało; niektóre rodzaje muzyczne dojrzały, inne poszły w kiczowatą stronę, a jeszcze inne odeszły w niepamięć w młodym wieku (gdzież się podział hyphy rap?). Podobnie stało się z homeboy rapem. Nawet najtwardsi przedstawiciele gatunku z bezlitosnych gruboskórców przeszli na jasną stronę mocy; Sir Dyno, A.L.G. czy Brother Ig nagrywają dziś po chrześcijańsku. Poza skrajnościami rzecz jasna, zauważyć można przede wszystkim powszechną tendencję odchodzenia od krwawych historii związanych z eliminowaniem scrapas (poza sporadycznymi wyjątkami ze ścisłego podziemia), zaś śmielsze chwytanie za poważniejsze i dojrzalsze tematy, takie jak rodzina, bezpieczeństwo finansowe czy relacje z bliskimi. Do jednych z bardziej lirycznych reprezentantów latynoskiej maści należą właśnie Lil Coner (z Decoto) i Troublez (z San Jose) - gospodarze niniejszej pozycji.

Podsumujmy krótko ich dotychczasową twórczość. Coner zaistniał na scenie ponad 10 lat temu i wydał po dziś dzień mnóstwo kompilacji (m.in. serie "Balled Out" i "Bangerz"), 5 oficjalnych solowych projektów oraz duety z Keek Doggiem i C-Locsem. Troublez natomiast pojawił się na scenie mniej więcej 6 lat temu; na swoim koncie ma już kilka solówek oraz dwie składanki. Jeśli macie chęć poznać bliżej jego osobę polecam dwa wywiady, które przeprowadziliśmy w lutym 2009 (czytaj artykuł) i marcu 2010 (czytaj artykuł) roku. Co więcej, możecie przeczytać recenzje sporej części projektów wydanych zarówno przez Conera (artykuły znajdziecie pośród innych albumów z East Bay - czytaj tutaj) jak i Troubleza (czytaj tutaj). Przyznam szczerze, że mocno obawiałem się tego duetu, ponieważ ostatnimi czasy Lil Coner zaczął coraz bardziej tonować i spowalniać swój flow, a Troublez nigdy nie należał do tych bardziej energetycznych emcees. Jednakże byłem pozytywnie zaskoczony już od pierwszego razu, gdy krążek "My Heart's Black" zakręcił się w moim sprzęcie. Przede wszystkim zdziwiłem się tym, jak bardzo Troublez doszlifował swój sposób rapowania. Na swoich poprzednich projektach popełniał sporo błędów technicznych: nierzadko nie nadążał za bitem, miał na pieńku z rytmiką, a czasem nawet zapominał o rymie. Tutaj natomiast - chapeau bas! Bezproblemowe dopasowanie do melodii, zwiększona intensywność emocji (do wyjątku należy otwierające i promujące projekt "Pulling Me Away"), naprawdę porządne rymy i nienaganne porównania (Your bitch is on my nuts like squirrel in the winter). Powiem więcej, Troublez - czego się nie spodziewałem - wypadł tutaj lepiej niż Lil Coner. Jeśli chodzi o tego ostatniego, to spodziewajcie się odeń dziadkowego flowu, czyli monotonnych wersów w stylu zmęczonego życiem Latynosa. Ma to swój urok, w szczególności, gdy piosenka dotyka osobistych, głębszych tematów, a takie na "My Heart's Black" przeważają.

Zwolennicy przemyślanych tekstów i niegłupich historii powinni znaleźć coś dla siebie na niniejszej pozycji. Już od pierwszych taktów usłyszymy o złu, które wzywa, by je czynić w imieniu zdobywania pieniędzy ("Pulling Me Away"), a dalej o historiach z przeszłości ("West Side Stories"), opowieść o młodym chłopcu, co wychowywał się bez ojca i nie zaznał innej drogi niż gangsterka ("Lil Gangsta"), o lojalności i prawdomówności ("Look Into My Eyes"), o przeprosinach za krzywdy wyrządzone swojej kobiecie ("Baby I'm Crazy") czy o zmarłym w młodym wieku ziomku ("Lil Sal's Song"). Nieco optymizmu pojawia się w "New Day", gdzie gospodarze obiecują poprawę i lepsze jutro dla swoich rodzin, a szczyptę rozrywki znajdziecie w "Chevy's Slow" o przejażdżce oldschoolowym Chevroletem. Za producencki wkład podziękowania należą się przede wszystkim Sean Rossowi, który zmontował aż 9 kawałków pełnych przygrywek na pianinku (pewnie wyklikał to w programie, ale brzmi ładnie). Dwa kawałki wpadły w ręce Keek Dogga, a jeden Bently Beats. Jedyne, co można zarzucić "My Heart's Black", to spora część refrenów, w których z niewiadomych mi powodów dość często chwytano po zbędne filtry, echa, mixy i inne modyfikacje głosu; no i piosenka z Jim Jonesem - po prostu odstaje. Poza tym spokojne melodie, raczej wolniejsze tempa, miłe dla ucha sample, dojrzałe teksty, nieco ospały wokal od Lil Conera i pobudzający od Troubleza stworzyły całkiem porządny produkt przede wszystkim dla tych, którzy szukają ambitniejszej wersji homeboy rapu. Polecam!

Troublez, dzięki za przesłanie płyty do recenzji.


Written by: lethaface
Name:
Comment:
Comments (1):
By thank you on 09 April 2014
Thank You for the support much love TROUBLEZ

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.