NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Berner
Urban Farmer
Taylor Gang (2012)
good good good half good


Recommended reviews

01. Clear
02. The Plug f. Wiz Khalifa
03. Get On
04. Sleep Walking f. Styles P
05. Point Of View f. Currency
06. Counting Money
07. Certified Freak f. Juicy J & Chevy Woods
08. Bossman f. IAmSu! & P-Lo
09. Shut Up f. Problem & Chris Brown
10. Packs
11. Change Me
12. Cloudy Day f. Tuki Carter
13. Like Mine f. Wiz Khalifa & Lola Monroe
14. Right Now f. Smiggz
15. Dont Hate Me
16. Fly As Us f. Juicy J & Bei Maejor
17. Exist
18. Knock Phone
19. Free Me f. Freeze & Ampichino
20. 21 Gunz f. Jacka, Rydah J. Klyde, Fed-X & San Quinn
21. Harder Way f. IAmSu!


English review

Berner is as much loved as hated by Bay Area rap fans. We adore him because every projects he touches has top notch production, shining artwork and crystal clear mastering. We wrinkle our foreheads when it comes to Berner's rapping, which sometimes leaves much to be desired. I'll recall the fact that Bernie has a lot of albums under his belt, including official solo CDs and collaboration projects recorded along with Ampichino, Messy Marv, The Jacka and Equipto. So far the artist did work under his own record label - Bern One Entertainment. In March 2012 he officially started his partnership with Taylor Gang Ent., brought to life by a known rapper Wiz Khalifa. Since day one Berner surrounded himself with recognizable people, mainly representing Golden Gate area; right now you'll also see him working with Taylor Gang artists like Juicy J, Chevy Woods, Tuki Carter, Ty Dolla Sign and of course Wiz Khalifa himself. Let's find out whether the deal with a new company, except for obvious financial profits, benefited Berner's music.

The exterior of "Urban Farmer" looks very decent, even better than rapper's previous releases considering an additional pocket in a digipak that includes a removable booklet with mini poster on its back. Without listening to the album we can already tell that production was powered by Bernie's long-time co-worker and great beat maker by the name of Cozmo and except for TG artists you'll hear known names from the Yay: San Quinn, The Jacka, IAmSu! or Mob Figaz members. All right, let the CD spin. After listening to the project for over 10 times I feel the overall quality of tracks is rather worse than Berner's music I got used to. At first everything seems decent, but after a while the beats become monotonous, Taylor Gang rappers are not my style, while Bernie - well, you know him: since the very beginning to the very end he's spitting same flat lines. Almost the whole project was kept in calm and soft ambiance full of delicate sounds. The only exceptions are tracks 6, 7, 8 and 9 (did someone put them in this order for a reason?) that feature minimalistic, TV type of beats that are far from what I prefer. I know, I know these are the contemporary rap trends; I wish they didn't sound poor though. The production was delivered by the mentioned Cozmo, P-Lo, CyFyre, Nima Fadavi, Rome, D Nyce, Sledgren, Harry Fraud, Cardo, E Dan, Crazy Mike & Juicy J, who by the way intrigued me with his vocal flows.

Berner consequently chooses topics among which you'll definitely hear about drug business and everything that relates to it: connections, stash spots, money counting, burners, dealer's dilemmas etc. In between the lines you'll find a pinch of relaxing tunes complemented by tales about smoking weed and relationships with women. Overall "Urban Farmer" is a solid project, but I feel like Berner reached the maximum of what he can deliver; some songs sound like a routine. Hope it is not for long.



Polish review

Berner to człowiek, którego współczesna scena rapu z Bay Area jednocześnie kocha i nienawidzi. Uwielbiamy Bernera za to, że jak mało kto inwestuje w krystalicznie czyste podkłady, lśniącą oprawę graficzną albumów oraz szeroko rozumiany profesjonalizm i wysoki standard muzyczny. Ze sporą rezerwą zaś podchodzimy do tematu bernerowskiego rapowania, ponieważ sporo pozostawia do życzenia. Przypomnę, że Berni ma na swoim koncie już naprawdę uczciwą liczbę projektów, w tym m.in. oficjalne solowe krążki oraz kolaboracje z Ampichino, Messy Marvem, The Jacką i Equipto. Dotychczas artysta kręcił interes przede wszystkim pod własnym szyldem wytwórni Bern One Ent. W marcu 2012 roku oficjalnie rozpoczął współpracę z kuźnią Taylor Gang Ent., założoną przez znanego rapera imieniem Wiz Khalifa. Berner od zawsze otaczał się gwiazdorskimi nazwiskami, w większości z północnej i środkowej części Słonecznego Stanu; teraz u jego boku będziecie mogli usłyszeć artystów z Taylor Gang: m.in. takich jak Juicy J, Chevy Woods, Tuki Carter, Ty Dolla Sign, no i rzecz jasna samego Khalifę. Zobaczmy, czy oprócz czysto finansowych korzyści deal z taylorowym gangiem odbił się na jakości muzyki Bernera.

Zewnętrze "Urban Farmer" na pierwszy rzut oka wygląda równie porządnie, a nawet lepiej niż poprzednie produkty artysty, ponieważ krążek umieszczono w digipaku, w którym zaprojektowano kieszeń na wyjmowaną rozkładówkę ze szczegółowymi informacjami o albumie i miniplakatem na rewersie. Bez słuchania płyty już wiemy, że w produkcji sporo maczał palce niezawodny i współpracujący z Berniem od lat Cozmo, a pośród gości oprócz wspomnianych reprezentantów nowej stajni rapera pojawili się popularni artyści z Bay Area: San Quinn, The Jacka, IAmSu! czy dwójka Mob Figazów. No dobra, puśćmy zatem krążek z głośników. Przesłuchawszy jak na razie kilkanaście razy zestaw 21 utworów, mam wrażenie, że ogólny poziom nieco oklapł. Niby wszystko jest w porządku, ale po jakimś czasie bity wydają się monotonne, chłopy z Taylor Gang nie są w moim guście, a Bernie jak to Bernie - od początku do końca projektu nawala na tę samą, płaską nutę. Prawie że cały album został utrzymany w spokojnych, stonowanych klimatach, pełnych zwiewnych i lekkich sampli. Jedyną odskocznią od delikatnych i miękkich melodii są kawałki rozmieszczone obok siebie: numery 6, 7, 8 i 9, a w szczególności trzy ostatnie, gdzie postawiono na minimalistyczną, telewizyjną i kompletnie nie w moim stylu muzę. Wiem wiem, takie są teraz trendy; ale ja mam w dupie takie trendy, jeśli brzmią słabo. Odpowiedzialni za warstwę producencką byli Cozmo, P-Lo, CyFyre, Nima Fadavi, Rome, D Nyce, Sledgren, Harry Fraud, Cardo, E Dan oraz Crazy Mike & Juicy J, który zresztą jako jedyny z Taylor Gang zaintrygował mnie również swoim wokalnym wkładem.

Bernie konsekwentnie zaś dobiera tematy, pośród których prym wiodą rzecz jasna narkotyki i związane z nimi międzynarodowe koneksje, sposoby na przechowywanie grubej ilości gotówki, jednorazowe telefony komórkowe, dylematy dilera itp. Między wierszami pojawia się oczywiście nuta relaksu, czyli jaranie zioła i szeroko rozumiane stosunki z kobietami. "Urban Farmer" to generalnie porządny projekt, ale mam wrażenie, że Berner się zatrzymał, a miejscami wręcz popadł w rutynę. Miejmy nadzieję, że nie na długo.


Written by: lethaface
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.