NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Comma Zero
Street Smart 2
M.A.D.E. (2015)
good good good good good


Recommended reviews

01. Intro (skit)
02. Business
03. Loyal
04. Whats Yo Name
05. Lick It Off f. Ronald Mack & Stevie Joe
06. (skit)
07. Boss
08. She Want A Real One
09. How You Ride f. Romoney
10. Foreign
11. Letter
12. What's On My Mind
13. Talk That Shit f. Young Gully
14. Remember Me
15. Excellent


English review

Not that long ago we had a chance to cook a thorough review of "Street Smart" (read the review) project handled by San Francisco artist named Comma Zero. It's not even 6 months later that the rapper returns with a sophomore part of the series - the hereby "Street Smart 2". Therefore expect me to compare it with its predecessor. Second volume seems to be in fact sort of a continuation, yet after a few listens I feel like it's more of a collection of tracks that didn't pass the casting for the first one. For those of you who're rather unfamiliar with the rapper's name I'll remind that he represents Fillmoe district in SFC and has already managed to drop 4 albums (all free-for-download): two parts of "The Lesson" (available on DatPiff), "1000 Real Nigga Avenue" and "Street Smart" (both available on LiveMixtapes). I haven't had a chance to hear his first recordings, but the latest series was a sufficient proof of rapper's skills. He's definitely an emcee I really enjoy listening to. Comma Zero smoothly and easily spits out his verses, so following the beat and being rhythmical is a piece of cake for him. His distinctive mark is a gentle, yet audible pinch of southern flavor; not Paul Wall type of diacritic, but a specific way of emphasizing rhymes. When it comes to the stuff he talks about, well, we've already heard that on volume one, and dozens of other rap releases. Therefore you'll get something about the money, business, loyalty, street life, bragging about foreign things etc. The only more personal exception is "Letter" about promises of a better tomorrow for rapper's unborn daughter. The content and rap vocals are very similar to what was served on the previous project; meaning these elements are at least decent.

The production is also quite alike, yet in some cases I had a feeling that the beat was not only composed by the same artist, but that two (or more) different songs were produced during the same session, with the same guiding idea in producer's mind. In other words, "Business" and "Boss" (as an example), despite being great tracks, sound very similarly, not only to one another, but also to some songs from the last cd. I might also pick "Loyal" as the one with rather less amazing production, but it is still fine. The remaining cuts present a very decent quality, some even made my head bounce like a bobble head doll. It's a pity that names of producers were not mentioned on the cd artwork. Major part of songs feature mild tempos, ravishing sounds that are typical for contemporary TV/club type of anthems and still have that street taste to them. So overall you'll hear both main- and underground- stream. If I were to rate the music itself I would say that it keeps the level of the first part, but my final opinion was depended on nuances. First and foremost short lengths of tracks (even shorter than on volume one); plus even if a song lasts more than 3 minutes the beginning of it was looped by a DJ (fortunately there are just a few cases like this). What is more, among 15 titles in fact you'll only get 11 new songs, plus 2 skits and 2 cuts taken from the previous project (#5, #10). Comma Zero - as a rapper - is definitely a decent, genuine artist with a huge potential. I just hope that one day his talent will be wrapped up in a better package.

Props to Comma Zero for sending cds to BayUndaground.com staff.

Polish review

Jakiś czas temu mieliśmy okazję rozłożyć na czynniki pierwsze krążek "Street Smart" (czytaj recenzję) od artysty z San Francisco imieniem Comma Zero. Nie mija nawet pół roku a raper powraca z drugą częścią projekt - niniejszym "Street Smart 2". Spodziewajcie się zatem porównań z jedynką, choć tych wcale nie jest aż tak wiele. Album niby brzmi jak kontynuacja, ale po kilku przesłuchaniach mam wrażenie, że stanowi raczej kolekcję kawałków, które nie przeszły kastingu do pierwszej partii. Jednakże wszystko po kolei. Tym z was, którym imię Comma Zero kojarzy się wyłącznie ze śpiączką, przypomnę, że chłopak reprezentuje Fillmoe i ma na swoim koncie już 4 projekty (wszystkie darmowe): dwa wolumeny "The Lesson" (DatPiff) oraz "1000 Real Nigga Avenue" i wspomniane "Street Smart" (LiveMixtapes). Nie miałem okazji posłuchać pierwszych nagrań artysty, ale seria o ulicznych mądrościach pozwoliła mi stwierdzić, że gospodarz projektów to porządny raper, którego chce się słuchać (przynajmniej mnie). Comma Zero nawala z lekkością i łatwością, dzięki czemu wejście w bit i rytmiczność to dla niego bułka z masłem. Cechą charakterystyczną ziomka jest delikatna, acz jak dla mnie wyraźnie słyszalna południowa nuta; może nie jakieś kosmiczne akcentowanie słów, ale po prostu specyficzny sposób składania rymów. Jeśli chodzi o zasób poruszanych tematów, to recenzowany krążek niewiele różni się od poprzedniego, ponieważ usłyszycie przede wszystkim o kasie, interesach, lojalności do ulicy i dzielnicy, chwaleniu się zagranicznymi produktami, najlepszą bryką w mieście itd. Do nielicznych poważniejszych wyjątków zaliczyć można jedynie "Letter", o obietnicach lepszego jutra dla nienarodzonej córki. Zawartość wokalna i merytoryczna nie odstaje ani trochę od części pierwszej.

W warstwie producenckiej też jest w miarę podobnie; momentami miałem wrażenie, że nuty wyszły nie dość że spod rąk tego samego rzemieślnika, to zmontowane zostały podczas jednej sesji, z tą samą przewodnią melodią w głowie kompozytora. Mówiąc wprost, "Busines" i "Boss", aczkolwiek dobrej jakości, brzmią podobnie nie tylko do siebie, ale również do podkładów z poprzedniego krążka. Przyczepić mógłbym się jeszcze nieco słabszej, ale nie tragicznej produkcji w "Loyal". Pozostałe kawałki prezentują się bardzo przyzwoicie, a kilka naprawdę świetnie; szkoda, że nie przyszło nam poznać ich twórców. W sporej części podkładów królują umiarkowane tempa, wkręcające sample z pogranicza telewizyjnej, współczesnej imprezy i ulicznych motywów, czyli niezbyt słodko, ani nie za ostro. Gdybym miał oceniać samą muzykę, pewnie pokusiłbym się o stwierdzenie, że poziom jest podobny do "jedynki", ale niestety o ostatecznej ocenie zadecydowały niuanse. Przede wszystkim krótki czas piosenek (jeszcze krótszy niż na poprzednim projekcie); do tego nawet jeśli piosenka trwa nieco ponad 3 minuty, to okazuje się, że wspaniałomyślny DJ zapętlił początek piosenki (na szczęście takich zabiegów jest może kilka). Co więcej, na 15 tytułów tak naprawdę dostajemy tylko 11 nowych utworów (plus 2 skity i 2 risajkle z pierwszej części: #5 i #10). Szkoda, bo z czystym sumieniem mogę przyznać, że Comma Zero to porządny, oryginalny raper z wyraźnym potencjałem. Ze sporym entuzjazmem i niecierpliwością czekam na jego oficjalne, pełnometrażowe solo; mam nadzieję, że kiedyś wyda.

Podziękowania dla Comma Zero za podesłanie krążków.


Written by: lethaface
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.