NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Spice 1
Haterz Nightmare
Thug World Music Group (2015)
good good good good good


Recommended reviews

01. Fetti's Comin' (skit)
02. Haterz Nightmare Intro (skit)
03. Haterz Nightmare
04. Michael Jackson Kick (skit)
05. You Duckin'
06. Dog Barkin' At The Moon (skit)
07. Moon Rock f. Black Silver & Kurupt
08. Sidelines f. Layzie Bone
09. The Ghost Of The Trigga f. Twista & Game
10. Haterz Vision (skit)
11. Thug Ray Vision
12. 420 Somewhere
13. Sharks N Da Bay
14. She Can Make A Million
15. Katt Williams (skit)
16. Can't Hold Us f. WC & Bossolo
17. Gas Run Out
18. Street General
19. It's On Me f. Madman Mezzy & Pell
20. Truck (skit)
21. Run Yo Mouth f. Krayzie Bone
22. In Da Rain
23. Haterz Nightmare (remix)
24. Outro (skit)


English review

I have to admit that I unfortunately do not follow Spice 1's endeavors that closely, as I've never been his zealous fan. I have a few of his early 90's albums in my collection, and I value them. There's even something from the new millennium, but those projects have their ups and downs. More often than not production is not up to par and cannot make me like the album. I won't even try to summarize discography of this Hayward vet, because it's exceptionally rich, but it's noteworthy that in 2015 alone he dropped a solo "Thug Candy", a collabo with Bossolo titled "Thug Therapy" and the hereby "Haterz Nightmare".

Let's start off with the technical aspects. Especially the beginning of the solo abounds in various interludes, intermissions or singing (however anything that's not an actual song has been labeled as "skit" in the above tracklist), but later on they appear as well. Due to that despite the initial 24 titles, the number eventually drops to "mere" 16. The name "Haterz Nightmare" obliges and is a leitmotiv, therefore a great number of tracks revolve around the haters theme, which gives Spice 1 a good excuse to flood his listeners with various threats and brags: he's gonna blow your brains out all over the floor, shoot your knee caps, blast you in your heart, leave floating in the water etc. What is more, he talks about being a veteran, representing the Bay and obviously claims to be one of the best around. You will also find two joints about smoking weed ("Moon Rock", "420 Somewhere"), about a loyal and sexy woman ("She Can Make A Million"), and even something more mature, mentioning a police brutality problem and society in general ("In Da Rain").

Spice 1 is undoubtedly a Bay Area rap veteran. And he has undoubtedly earned this name, because he's constantly been bringing heat to the mic, smoothly flowing over various rhythms, quickly spitting out words, making his trademark noises and generally attracting attention; you can't get bored when he's around. His rhymes have ups and downs though. There's no secret that "Haterz Nightmare" is a typical street gangsta shit, so vocabulary selection is not that original, but you will occasionally find a lyrical gem. I have briefly mentioned in the opening paragraph that with Spice 1's solos it often comes down to the featured production. It is granted that the rapper will do a hell of a job, there's gonna be a lot of violence, shootings and threats; the question only is: over what kind of beat? And yet again, there are ups and downs over here. The cd starts and ends with a grim, a bit throwback horror-like and ominous "Haterz Nightmare" and its remix. I like such recordings: mild pace, classic approach, solid drums, darkness, catchy sample. But then it gets weirder, especially tempos tend to be too brisk for my taste, or cosmic sounds that aren't up my alley. I think that such vibes are a better choice for a younger generation and its party swag. I prefer Spice 1 over harder, more in-your-face type of beats. You will also get some of those, for instance on such West Coast jams like "Can't Hold Us", "The Ghost Of The Trigga" or a bit melancholic "In Da Rain". Production has been handled by Rush Wun, Thug World Music, Steve Vicious, Bionik, Ben Frank, Wac Loc, Breakfast Club, Melo Beats and CEA Note. The solo as a whole is okay, considering everything it's probably average, but it sounds nice if you bump it every now and then in your ride. Please bear in mind that I'm writing this review from a throwback fan perspective. I'm pretty sure that enthusiasts of fast paces and crazy sounds will find on "Haterz Nightmare" more to their liking.

Hooli, thanks for providing a review copy.



Polish review

Muszę przyznać, że niestety nie śledzę zbyt uważnie dokonań Spice 1'a, bo też nigdy nie byłem jego gorliwym fanem. Mam w swej kolekcji parę jego płyt z lat 90., które sobie cenię. Znajdzie się nawet coś z nowego tysiąclecia, ale akurat te projekty bywały różne. Zazwyczaj produkcja dawała się we znaki i nie mogłem się przekonać do całości. Nie będę starał się podsumować dyskografii weterana z Hayward, wydał bowiem zbyt dużo albumów, ale warto wspomnieć, że w samym 2015 zdążył wypuścić na rynek solówkę "Thug Candy" i kolaborację z Bossolo pt. "Thug Therapy", a trzecim dokonaniem jest niniejsze "Haterz Nightmare".

Zacznijmy może od spraw technicznych. W szczególności początek solówki obfituje w najróżniejsze interludia, podśpiewajki i skity (jednakże wszystko, co nie jest piosenką, oznaczono po prostu "skit"), ale dalej tego typu przerywniki też się pojawiają. W związku z tym mimo że płyta ma aż 24 tytuły, faktycznych piosenek dostaniecie "tylko" 16. Nazwa "Haterz Nightmare" zobowiązuje i stanowi niejako motyw przewodni, toteż duża liczba utworów oscyluje wokół tematu hatersów, co stanowi dla Spice 1'a dobry pretekst, by zalać słuchaczy najróżniejszymi pogróżkami i przechwałkami: rozpryska ci mózg na ziemi, przestrzeli kolana, rozwali serce, pozostawi unoszącego się na wodzie itd. Poza tym podkreśla, że jest weteranem, reprezentuje Bay i przedstawia siebie w samych superlatywach, a jakże! Znalazły się też dwa kawałki o jaraniu zielska ("Moon Rock", "420 Somewhere"), o lojalnej i seksownej kobiecie ("She Can Make A Million"), a nawet coś ambitniejszego, bo poruszającego problem brutalności policji i ogólnie społeczeństwa ("In Da Rain").

Spice 1 niewątpliwie jest weteranem sceny rapowej Bay Area. I niewątpliwie zasługuje na to miano, ponieważ po dziś dzień pozostawia wyśmienite zwrotki, płynnie porusza się po najróżniejszych rytmach, wypluwa szybko kolejne słowa, wydaje niecodzienne odgłosy i ogólnie przykuwa uwagę; nie sposób się przy nim nudzić. Z jego rymami bywa różnie. Nie ma co ukrywać, "Haterz Nightmare" to typowy uliczny gangsta shit, więc dobór słów najczęściej nie grzeszy oryginalnością, ale gdzieniegdzie trafi się jakiś ciekawszy liryczny kąsek. Już wspomniałem o tym mimochodem we wstępie, ale z solówkami Spice 1'a często wszystko tak naprawdę sprowadza się do zastosowanej produkcji. Raper wiadomo, że odwali kawał dobrej roboty, będzie dużo przemocy, strzelanin i gróźb; pytanie tylko, co będzie przygrywać w tle? No i pod tym względem również bywa tu różnie. Płytę zarówno otwiera jak i zamyka bardzo klimatyczny, utrzymany trochę w starym, horrorowym, niepokojącym stylu tytułowy "Haterz Nightmare" i jego remix. Tego typu nagrania lubię: średnie tempa, klasyczne podejście, dobre bity, mrok, zapadający w ucho sampel. No ale potem są już wzloty i upadki, w szczególności mam na myśli za szybkie jak dla mnie tempa, a momentami kosmiczne dźwięki nie trafiły w mój gust. Tego typu wibracje lepiej pasują do młodszego pokolenia i ich imprezowej zajawki, do Spice 1'a wolę ostrzejsze, cięższe tonacje. Te oczywiście też się czasami pojawiają, choćby w typowo zachodnim "Can't Hold Us", "The Ghost Of The Trigga" lub lekko melancholijnym "In Da Rain". Za muzykę odpowiadają Rush Wun, Thug World Music, Steve Vicious, Bionik, Ben Frank, Wac Loc, Breakfast Club, Melo Beats i CEA Note. Solówka jako całość jest ok; mając na uwadze wzloty i upadki pewnie średnia, ale raz na jakiś czas przyjemnie się jej słucha. Miejcie proszę na uwadze, że piszę tekst z perspektywy fana jednak trochę starszych brzmień; zapewne entuzjaści skocznych temp i wykręconych dźwięków znajdą tu więcej dla siebie.

Hooli, dzięki za podesłanie albumu do recenzji.


Written by: khamenei
Name:
Comment:
Comments (1):
By TJ on 09 October 2015
Dajcie spokój te dzisiejsze albumy niektórych weteranów o kant potłuc. Nie dość że ten album jest mocno średni to jakość nagrań trąci ostrą amatorszczyzną. Jak to się stało że wypuszczone wcześniej kawałki z tej płyty brzmią dużo lepiej w necie niż na finalnym wydaniu CD? Na YT "Sidelines" wydaje się kozackim numerem, tutaj ledwo dyszy....katastrofa....

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.