NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Casper Capone & Unknown present
The After Party: Family Reunion 2.9
Gwap City (2014)
good good good good good


Recommended reviews

01. The After Party - Mandito Brown, Big Chuco, Unknown, Tank, J Ridah, Casper Capone, Lil Sneaky & Danny Boy
02. 530 - DJ 40oz, Baby Ray & Filthy Fill
03. I Love My Haters - Bullet G
04. Smoken And Drinken - J9ner, Lil Sneaky & Casper Capone
05. Gwap City - Jeff Geezy, Unknown, Eclipz & Casper Capone
06. Songs That Go Boom - Hex, Mama OG & Mr Alamo
07. Make It Bounce - Namelezz, Dame Daniels & Casper Capone
08. Mizz Vicki V - Benny Contreras
09. Double Fisted - Bullet G, Casper Capone & J Ridah
10. Get On The Floor - Mental Illness
11. Crazy Bird - Casper Capone, Unknown & Tank
12. Lipz Titz And Hipz - Casper Capone & Mama OG
13. Function - Hex, Mandito Brown, Unknown, Casper Capone, Venomous & Durrty D
14. All Azz No Brakes - Casper Capone & Jeff Geezy
15. Faded Faded - Casper Capone, J Ridah & Unknown
16. Do It - Ninesixx
17. The Stripper Song - J9ner, Lil Sneaky & Unknown
18. Drop Out 4 What - Lonely Boy, Casper Capone, Eclipz, Tank, Lil Sneaky, Yung Gill, Hex, Boogie Locs, Bullet G, Danny Boy, Yantz, Big Rome, Lil Milo, Yung Savage, DKay, Mr Alamo & Unknown


English review

In the end of 2013, a young, yet already recognizable (at least on the homeboy rap scene) label called Gwap City released the first part of its compilation series - "The Family Reunion". Shortly after, in the beginning of 2014, the sophomore installment comes out, which by the way was most probably done together with its predecessor, at least front cover artwork seems alike. Somewhere around the middle of the year the family reunites once again, obviously avoiding number 3 for its title. This time next to Gwap City father you'll see Unknown, an ex-member of Darkroom Familia, representing Modesto in the Central Valley, same as his comrade Casper. The two hosts are not only featured on the cover, but have also performed on major part of tracks: Casper Capone with 11 verses, Unknown with 7. The third, most common artist is Lil Sneaky featured on 4 songs and further: Bullet G, Hex, Tank and J Ridah; the remaining artists, mainly Casper Capone's apprentices, appeared on two cuts at most.

There's a reason for "Family Reunion 2.9" subtitle - the after party soaked into majority of songs. Most of the tracks present a wide range of entertainment and fit well with one another. The remaining cuts - largely solos - are not weak, yet simply don't match the rest of the project. The album starts off with a solid title song filled with a vivid beat and a bunch of good verses. There are much more similar vibes: "Get On The Floor", "Crazy Bird" or "Function", just to name a few. Not very different from them are #4, #7, #9 and #17 with heavier and more street music, and a few tracks about having a good time with "women" ("Make It Bounce", "Lipz Titz And Hipz", "All Azz No Brakes", "The Stripper Song"). Unfortunately a lot of cuts have some flaws, either a poor, simple beat or not too sophisticated and absurdly vulgar lyrics. All in all almost every song could be pigeonholed with the title of the project, which on one hand is good, because there's a consistency, yet here there's even too much of it. Lyrically distinct is "Mizz Vicki V" speaking about painkillers.

Coming back to the production, even though it is quite coherent and homogeneous you'll hear different type of vibes: from laidback tracks to more lively ones; from ordinary samples to pastiches; from street beats to more dark ones. By the way, the music was delivered by Unknown, Froggy and Baby Zillafy. Nevertheless not all of the ideas and willingness were turned into quality. What is more, I feel like Unknown and Casper Capone better match with more street, heavy and gangsta music, not party type of anthems.

Speaking about the hosts, I must admit that Casper Capone's delivery is just what I like in gangsta rap: gruff and solid flow with that deep, heavy voice. Unknown did a nice job as well, yet I liked his flow a bit more when he was featured on DRF projects; there was just more emotions in it. The remaining artists gave no reasons to complain, because in fact the Gwap City squad is full of decent artists. I was surprised by the new rappers though (at least new to me) - Tank and J Ridah - that dropped really solid verses. Also Lil Sneaky is one of my favorites from the label. By the way, it's a pity that the last (bonus) track was one of the best from the whole album and it is also featured on "Loved By Few Hated By Many" cd. What's more #2 is also included on "Striving To The Top" from DJ 40oz & Baby Ray. All in all, Gwap City is definitely a smithy full of talents, but I'm much more into their typical gangsta / homeboy rap than a party type of shit.

Props to Unknown for sending out the project for the review purposes.

Polish review

Pod koniec 2013 roku młoda - aczkolwiek w świecie homeboy rapu już całkiem rozpoznawalna - wytwórnia o nazwie Gwap City wydała na świat pierwszą część składanek z serii "The Family Reunion". Niedługo później, bo z początkiem 2014 przyszła pora na drugą odsłonę, zresztą chyba montowaną wspólnym sumptem z "jedynką", ponieważ okładki obu płyt mają taki sam akcent. Mniej więcej w połowie 2014 ukazuje się trzeci krążek z serii, rzecz jasna bez "3" w tytule. Tym razem obok założyciela Gwap City pojawił się Unknown - postać związana niegdyś z Darkroom Familią i reprezentujący, podobnie zresztą jak jego kamrat, Modesto w Centralnej Dolinie Kalifornii. Gospodarze nie tylko zdobią front projektu, ale również są najczęściej występującymi artystami: Casper Capone z 11 zwrotkami, a Unknown z 7. Na trzecim miejscu uplasował się Lil Sneaky, który pojawił się w 4 tytułach, a dalej Bullet G, Hex, Tank i J Ridah; pozostali artyści, głównie podopieczni stajni Casper Capone'a, gościli w co najwyżej dwóch piosenkach.

Nie bez powodu trzeci wolumen serii zdobi podtytuł "The After Party", ponieważ lwia część utworów utrzymana jest w klimatach ostrej imprezy i reprezentuje szeroko definiowaną formę rozrywki. Właściwie ta część kawałków jest najlepsza, ponieważ dobrze ze sobą współgra i tworzy spójną całość. Pozostałe - głównie solówki - może nie są kiepskie, ale zwyczajnie nie pasują do reszty. Album otwiera dobra, tytułowa piosenka, gdzie skoczna, klubowo-uliczna muza wtóruje hordzie ciekawych głosów. W podobnych klimatach utrzymano jeszcze "Get On The Floor", "Crazy Bird" czy "Function", w których prym wiodą żwawe tempa i nieustająca impreza. Zaraz obok można wymienić sporą część pozostałych utworów, gdzie charakterystyczne stały się mocne i ciężkie podkłady (m.in. #4, #7, #9 i #17) bądź to chamskie teksty o "kobietach" (widać choćby po samych tytułach: "Make It Bounce", "Lipz Titz And Hipz", "All Azz No Brakes", "The Stripper Song"). Niestety w większości tych numerów coś szwankuje: zbyt prosty, ubogi lub toporny podkład, albo - być może komuś to nie będzie wadziło - nazbyt wtórne i bezsensownie wulgarne liryki. Ogólnie rzecz biorąc, cały ten majdan można by wrzucić do jednego worka, chociaż z drugiej strony powinienem docenić konsekwentne nawiązywanie do tytułu i spójność projektu; jednak w przypadku niniejszego krążka tej konsekwentnej rozrywki jest aż nadto. Do tematycznych wyjątków zaliczyłbym jedynie "Mizz Vicki V" poświęcone tabletkom przeciwbólowym.

Wracając do produkcji, warto dodać, że melodie jako takie - pomimo spójnej atmosfery - są zróżnicowane: od spokojniejszych, po te bardziej żywe; od prostych do bólu, przez bardziej kolorowe czy nawet mroczne, aż po pastiszowe. Aha, za bity odpowiadali Unknown, Froggy i Baby Zillafy. Niestety nie wszystkie - skądinąd ciekawe - pomysły zakończyły się oczekiwanym efektem. Co więcej, wydaje mi się że Unknown, a tym bardziej Casper Capone, znacznie lepiej pasują do ciężkiej, solidnej, mrocznej muzyki, a nie jakichś tam klubowych popierdziawek.

A propos gospodarzy, to na pewno główny szef trafił w mój gust; po prostu jestem fanem jego przenikliwego, mrocznego i głębokiego głosu. Unknown też zaprezentował się nieźle, choć przyznam, że pamiętam go jako nieco bardziej konkretnego emcee, z większą dozą emocji w głosie. Pozostali artyści właściwie nie dali powodów do narzekań, bo i cała ekipa Gwap City jest wokalnie naprawdę solidnie wyposażona; wyjątkowo zaskoczyli mnie jednak nieznani jak dotąd młodzi i pełni werwy Tank i J Ridah, a spośród stałego składu na podium zasługuje również Lil Sneaky. Szkoda, że ostatni kawałek - swoją drogą niewątpliwie jeden z lepszych - wrzucono tutaj jako zajawkę nadchodzącej solówki od tego ostatniego ("Loved By Few Hated By Many"). Poza tym numer 2 pojawił się na "Striving To The Top" od DJ 40oz i Baby Ray'a, które ukazało się mniej więcej w tym samym czasie co niniejszy krążek. Podsumowując: Gwap City to solidna stajnia, ale nie ma cienia wątpliwości, że w kuźni ich talentów powinien królować ciężki, gangsterski klimat, a nie wszędobylska impreza.

Podziękowania dla Unknowna za podesłanie krążka do recenzji.


Written by: lethaface
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.