NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Hex
The Hex Files
Gwap City / Mobb Muzik (2015)
good good good good good


Recommended reviews

01. Young O Intro (skit)
02. Big Business f. Young Droop & Hektik Respekt It
03. Weekend Bitch f. Ralf T & Jay Kane
04. Mob Tactics f. Bullet G
05. Life In The West
06. Real Recognize Real f. Ren Da Heatmonsta & Hektik Respekt It
07. All My Life f. Tighteyez & Big Chuco
08. Concrete Jungle f. Talksick
09. Just Business f. Jay Kane & Trub
10. That Lady
11. Spit That Mob Shit f. Mars & C-Dubb
12. Play Me
13. On My Nuts f. Tony Snow & Cizzle
14. No Chillin
15. Northern California f. Eclipz & Casper Capone
16. Hard Times f. Gilly Loco
17. Y'all Talkin f. T$P
18. No I.D. f. Hektik Respekt It
19. We In The West
20. Up In This Bitch f. Unknown & Venomous


English review

I've been complaining about the contemporary rap quite often lately. It is almost a rule that when I grab a new album it appears to be full of strange, modern features, like for instance recently popular way of rapping full of pauses (yes, the one that you can hear on TV), flat, computer beats and sounds, or a scarce number of songs. The more I'm confused with today's rap shape, the more I return to the 90's music and value its craft even more than ever. Nevertheless from time to time there's a surprisingly good material that BayUndaground.com squad would definitely support. One of those tasty treats is a debut solo release from a 209 area code representative by the name of Hex. The rapper comes from Modesto, currently lives in Stockton and is not in the least a youngster (born '79). "The Hex Files" is his first project, however attentive fans might have noted a lot of his appearances on previous releases from Gwap City and Mobb Muzik. Those guest performances heralded a more official cooperation with Casper Capone and C-Dubb that have both contributed to this album.

From the very beginning to the last tune "The Hex Files" is an even and consistent project, where the host tells stories about his life, hard working and business (#2, #5, #8, #9, #14, #16), the mobb way of dealing with matter (#4, #11), fake people (#12), a holiday chick (#3) or Mary Jane (#10). Those themes are nothing new to a long time rap listener, yet they are freshly served. The beats are kept in vivid, yet not party type of paces, and feature melodious and catchy samples. Half of the production was delivered by C-Dubb that brought his characteristic sounds and vibes. I'm personally kind of tired of his beats, because most of them sound derivative; even my wife, half-listening to this album, asked me "do we listen to the same track all over again?" when actually three different songs from CW were played. You know that I ain't hating, because I can clearly hear that C-Dubb still has something fresh and unique to present (like for instance a brilliant beat on the opening "Big Business"); I just think that he should be more creative when delivering so much music. The remaining tracks were produced by Drops-1, Raz The KocRecca, Amot, Enermy Jean, J-Skrill, Froggy and I'm glad that Hex gave them a chance, because eventually it made the album more diverse and colorful. Except for mobb type of beats by C-Dubb you'll hear a disturbing and catchy tune on #5, heavy guitar vibes on #9, piano on #19 and more laidback melodies on #7, #12 and #16.

I wasn't expecting anything great from Hex himself, due to the fact that it is his debut, but I was positively surprised by his professional and polished delivery. His voice is unique, catchy, not too deep nor too childish and far from monotonous. His verses are melodious and full of twists, yet far from an odd Keak Da Sneak type of fuss or modern marks. What is more, Hex provides decent rhymes and choruses that will definitely stay longer in your mind. In other words Hex serves a solid piece of rap, that is really hard to find nowadays and his debut is just a great and complete album.



Polish review

Ostatnimi czasy przychodzi mi dość często narzekać na współczesny rap. Co chwycę jakąś nową płytę, to się okazuje, że jest pełna jakichś niezrozumiałych wkrętów: dziwny sposób rapowania (kreowany przez mainstream), komputerowe bity albo po prostu znikoma liczba piosenek. Tym samym coraz chętniej wracam do starych krążków z lat 90. i doceniam ich kunszt jeszcze bardziej niż kiedyś. Niemniej jednak raz na jakiś czas trafi się dobry materiał, który zasługuje na miano polecenia przez ekipę BayUndaground. Takim właśnie smakowitym kąskiem okazało się zaskakująco porządne debiutanckie solo od reprezentanta okręgu 209 - Hexa. Ten bynajmniej nie tak młody (rocznik '79) artysta pochodzi z Modesto, a obecnie rezyduje w Stockton. "The Hex Files" to jego pionierski krążek, ale czujni fani mogli zanotować wiele jego wystąpień na starszych krążkach ekipy Gwap City oraz projektach, w których maczał palce C-Dubb. Wcześniejsze gościnne zwrotki Hexa zwiastowały jego współpracę z dwoma figurami, Casper Caponem i wspomnianym C-Dubbem, którzy uczestniczyli w wydaniu niniejszego krążka.

"The Hex Files" to od początku do końca konsekwentny produkt, na którym Hex opowiada przede wszystkim o niełatwym życiu, ciężkiej pracy i interesach ("Big Business", "Life In The West", "Concrete Jungle", "Just Business", "No Chillin", "Hard Times"), o mobberskim podejściu do spraw ("Mob Tactics", "Spit That Mob Shit"), o fałszywych ludziach ("Play Me"), o lasce na weekend ("Weekend Bitch") czy tej jedynej imieniem Maryśka ("That Lady"). Tematyka w sumie mało oryginalna, ale za to serwowana w ciekawy sposób. Podkłady oscylują w szybszych tempach i większość z nich pobrzmiewa melodyjnymi, skocznymi samplami. Za równo połowę z nich odpowiadał C-Dubb, który dostarczył swoje charakterystyczne instrumentale i dźwięki. Mnie osobiście trochę się one już przejadły i uważam, że są ostatnio ciągle na jedno kopyto. Nawet moja żona, słuchając jednym uchem, zapytała "czy wciąż leci ta sama piosenka?" po tym jak poleciały co najmniej 3 skomponowane właśnie przez CW. Na ogromną pochwałę zasługuje jednak otwierający kawałek, w którym C-Dubb pokazał zupełnie inne, dopracowane, mocne i wpadające w ucho oblicze. Takiego C-Dubba chcę więcej! Pozostałe utwory wyszły spod rąk takich producentów jak Drops-1, Raz The KocRecca, Amot, Enermy Jean, J-Skrill i Froggy. Dobrze, że Hex dał szansę również innym beatmakerom, bo przez to album jest znacznie bardziej zróżnicowany. Obok "mobbowych" kawałków C-Dubba usłyszymy też wkręcającą i niepokojącą hinduską nutę w #5, ostrzejszy, gitarowy sampel w #9, przewodnie pianino w #19 czy spokojniejsze melodie w #7, #12 i #16.

Po samym Hexie można by spodziewać się jakichś potknięć żółtodzioba, ale on - zdaje się na złość haterom - dostarczył bardzo profesjonalnego i dopracowanego materiału. Jego głos jest unikatowy, wpadający w ucho, ni to głęboki, ni to młodzieńczy, ale nie nudny. Zwrotki są melodyjne, pełne zwrotów akcji i modulacji głosu, ale bez KeakDaSneak'owskiego wydziwiania i współczesnego kombinowania. Co więcej, raper serwuje naprawdę dobry rymy i jeszcze lepsze, zapadające w pamięć refreny. Hex dostarcza po prostu kawał dobrego rapu, którego w dzisiejszych czasach bynajmniej nie tak łatwo znaleźć. "The Hex Files" to dobry, niezobowiązujący, choć wcale nie tak wtórny projekt i kapitalny debiut.


Written by: lethaface
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.