NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Gemimac
The Gemimac Show
Aztec Gems Ent. (2017)
good half good good good



01. Wake Em Up (Intro)
02. Let's Do It Again
03. Big Profit$ f. Adam Vida
04. If The Shoe Fits f. M Dot Brando
05. Stay Unique
06. Air Brush & Beepers f. Marty McFly & King Reegz aka Regal
07. Still Tryin To Survive f. Sellassie & King Reegz aka Regal
08. Many Moons
09. Raised On Dat Mob Shit f. Sellassie & King Reegz aka Regal
10. I Get High f. Marty McFly
11. Life Is Amazing f. Cio Castaneda
12. Don't Ever Give Up


English review:

San Francisco's Mission District rap scene is mostly known for its Latin / homeboy representatives, therefore you should recognize solid artists from this area like Mr. Kee, The Goodfelonz (Swinla, Mr. Redeyez, Cutthroat), Pistol Cee, Mousie or Gangsta Flea. You might have also heard of a few other cats from this part of SFC, like Friscasso, Los Da Rockstar, Young Mix, Cuddie Cut or Rob Baysicc, who (especially the last one) have already recorded some promising albums. Lately I've had a chance to listen to a CD from a completely new emcee by the name of Gemimac who hails from the Mission District. The hereby project - "The Gemimac Show" - is his official debut, however on the artist's BandCamp page you can find some old and underground material from 2004.

Unlike other rookie rappers Gemimac did not limit his endeavor to a digital only release (typical for the beginners), nor did he use free on-line beats, but has invested in much more professional product. Production layer was done almost entirely by a well known and experienced rapper / beat maker from Sacramento by the name of C-Dubb. Technical layer (engineering, mixing and mastering) was provided by TC. What is more, the material was pressed in a digipak. However the cover artwork is definitely not a sophisticated one, but at least it's not another photoshopped collage of foreign cars, topless chicks, money falling out of nowhere and gold jewelry. Gemi delivers quite a coherent and homogeneous material on his show; from the very beginning songs are kept in mild or slower tempos, soft ambiance and rather laidback vibes. The Oak Park producer is characterized by rather modern, electronic sounds and flat bass lines, so don't expect to hear various types of beats. The only exceptions are #3 and #9 with more mobb type music. The remaining part of the production is rather filled with repetitive and not very sophisticated sounds. Gemimac could have diversified the beat makers, because the only cut done by someone else (#7 by Gialano) is definitely a breath of freshness.

Let's focus on Gemimac right now; well, you can definitely say he's one of those bragga artists, who - on every occasion - praise their skills and find reasons to be better than the competition. I personally think that a young or at least an inexperienced emcee, should rather put more effort in delivering an interesting story, devote a whole song to someone special or at least rap about particular topics, not themselves. Well, the last thing is not that difficult overall, so even on the hereby project you'll hear a typical tribute to money ("Big Profit$") or a weed anthem ("I Get High"). The rest of the cuts, which may even touch on more ambitious topics referring to pursuit of life or simply reppin' Frisco, are soaked with audible braggadocio. Just look at the below two random quotes:

I'm just trynna live lavish
And get cabbage
I've been savage
A long way from average
I don't like to brag and boast
But it's not even close

I rap circles around these clowns and I'm not even tryin'
If you diss Gemi, you should kill yourself and start dyin'
I'm not lyin',
I'm Frisco's best kept secret
If you can get game for free I suggest you peep it
I was raised in the Mission, so I dont fear competition
I'm hella ambitious, plus my rap style straight vicious


Those lines are also a proof that Gemimac delivers rather simple and very predictable rhymes. Let's face the truth, collating cabbage / savage / average and trying / dying / lying isn't really surprising. What's more, the artist said "I" eleven times in the above verses, so please don't tell me that Gemi doesn't like to brag and boast. On the other hand you'll find a glimpse of more interesting lyrics and word play, for instance a very catchy hook on "Big Profit$":

I'm gettin back to the point, stayin on topic
I'm after chips, currency, stocks, big profits
San Francisco is where I learn to spit flows
Control mic and get big stacks, when I rip shows


Gemimac's flow sounds rather raw and a bit clumsy. He spits with the same intonation and with the same emotions all the time; sometimes even falls out of the beat. Fortunately the guests who appeared on the album brought a few solid lines, especially Regal, M. Brando or Sellassie and Marty McFly. I just hope that in the future Gemi will invest not only in the exterior layer of his projects, but will also improve his style and substantial content.

You can buy the album in a digital version on iTunes, Amazon, CD Baby and other e-spots; pressed copies are sold via BandCamp. You can also listen to the whole thing on DatPiff. You can also contact the artist directly through Instagram, SoundCloud or Twitter.

Props to Gemimac for sending cds for review purposes.

Polish review:

Dzielnica Mission w San Francisco kojarzy mi się przede wszystkim z latynoskim rynkiem i homeboy rapem. Jednym tchem mogę wymienić solidnych reprezentantów Mission District takich jak Mr. Kee, ekipa Goodfelonz (Swinla, Mr. Redeyez, Cutthroat), Pistol Cee, Mousie czy Gangsta Flea. Do mniej znanych artystów z tej części SFC, z nawet obiecującym dorobkiem, zaliczyłbym na przykład Friscasso, Los Da Rockstara, Young Mixa, Cuddie Cuta czy cholernie płodnego Rob Baysicca. Ostatnio przyszło mi posłuchać płyty zupełnie nowego ziomka z tych stron imieniem Gemimac. Niniejszy projekt - "The Gemimac Show" - to jego oficjalny debiut, choć na stronie BandCamp artysty możemy odnaleźć materiał sprzed kilkunastu lat sygnowany typowo garażowym tytułem "Underground Gems".

Gemimac - w odróżnieniu od wielu początkujących artystów - nie ograniczył się wyłącznie do cyfrowego wydania czy korzystania z darmowych bitów dostępnych od ręki na wielu serwisach internetowych, ale zainwestował od razu w nieco bardziej profesjonalną oprawę produktu: muzyczną, techniczną i wydawniczą. Od muzycznej strony wspierał go bowiem znany i doświadczony producent / raper z Sacramento imieniem C-Dubb, który odpowiada za prawie wszystkie podkłady na tym krążku. Warstwę techniczną - tzn. inżyniering, mixing i mastering - wykonał TC. Co więcej, słuchacze mogą nie tylko cieszyć się dźwiękiem, ale i tłoczoną wersją, która została wydana w kartonowym opakowaniu (digipaku); co prawda okładka nie grzeszy wysublimowaną grafiką, ale przynajmniej nie straszy sztampowymi motywami ekskluzywnych samochodów, półnagich lasek, spadającej z nieba forsy czy święcącej "męskiej" biżuterii. Gemi prezentuje na swoim "show" dość spójne i jednolite nagrania, które od początku do końca utrzymane są w lekkiej atmosferze dość ospałych bitów, niespiesznych temp i spokojnych melodii. Wspomnianego wyżej beatmakera z Sac Town charakteryzują raczej nowoczesne dźwięki i elektroniczne basy, które tu nieco spowolniły. Wyjątkiem są chyba jedynie numery 3 i 9, z typową dla C-Dubba mobbową muzą. Pozostała część produkcji to jednak dość wtórne i płaskie formy dźwięków bez większego polotu. Szkoda, że Gemimac oddał klawisze tylko w jednym kawałku (#7 od Gialano), bo od razu powiało świeżością.

O samym Gemimacu można powiedzieć z pewnością, że należy do grona bragga artystów, którzy przy każdej okazji wychwalają swoje talenty i wyższość nad konkurencją. Cóż, osobiście uważam, że młody stażem emcee powinien zaczynać od opowiedzenia jakiejś ciekawej historii, poświęceniu kawałka jakiejś interesującej postaci ze swego życia lub choćby już nawet nawijaniu o czymś konkretnym i innym niż on sam; to ostatnie może nie jest takie trudne, więc usłyszycie typowy szmal szlagier ("Big Profit$") czy hołd dla jarania ("I Get High"). W pozostałych kawałkach, które być może i poruszają bardziej ambitne kwestie takie jak dążenie do celu, spojrzenie na życie czy choćby reprezentowanie dzielnicy, i tak nie obejdzie się bez wspominania o sobie samym. Spójrzcie dla potwierdzenia na poniższe dwa cytaty:

I'm just trynna live lavish
And get cabbage
I've been savage
A long way from average
I don't like to brag and boast
But it's not even close

I rap circles around these clowns and I'm not even tryin'
If you diss Gemi, you should kill yourself and start dyin'
I'm not lyin',
I'm Frisco's best kept secret
If you can get game for free I suggest you peep it
I was raised in the Mission, so I don't fear competition
I'm hella ambitious, plus my rap style straight vicious


Wybrane przeze mnie fragmenty obnażają niestety też sposób formułowania rymów przez Gemimaca. Zgodzicie się chyba ze mną, że za zestawienie cabbage / savage / average czy trying / dying / lying nie należy się medal, nawet brązowy. Dokonałem na szybko też organoleptycznej statystyki i wyszło mi, że słowo "ja" w kilkunastu powyższych wersach pojawia się aż 11 razy! I kto tu nie lubi się przechwalać, Gemi? Na pocieszenie znajdujemy jednak przebłyski nieco bardziej dopracowanych i wpadających w ucho tekstów, jak choćby naprawdę niezły refren w "Big Profit$":

I'm gettin back to the point, stayin on topic
I'm after chips, currency, stocks, big profits
San Francisco is where I learn to spit flows
Control mic and get big stacks, when I rip shows


Wspomnę jeszcze, że Gemimac, jak przystało na żółtodzioba, ma raczej nieokrzesany i niedopracowany flow. Jego wersy są toporne i ciężkie, niejednokrotnie wypadają poza rytm. Dobrze, że chłopak zaprosił na swój album kilku dobrych gości, bo miło było posłuchać solidnych linijek od Regala, M. Brando czy nieznanych mi dotąd ludzi takich jak Sellassie czy Marty McFly. Mam nadzieję, że w przyszłości Gemi zainwestuje nie tylko w otoczkę swoich kolejnych produktów, ale również we własny styl i zawartość merytoryczną.

Album możecie kupić w cyfrowym wydaniu na iTunesach, Amazonie, CD Baby i innych e-sklepach, zaś wersja tłoczona dostępna jest na stronie BandCamp. Do odsłuchu materiał jest również udostępniony na DatPiffie. Z artystą możecie bezpośrednio skontaktować się poprzez Instagrama, SoundClouda czy Twittera.

Podziękowania dla Gemimaca za podesłanie krążka.


Written by: lethaface
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.