NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Jose Santana & Louie Loc
Ambition
Family First Ent. (2020)
good good good good good


Recommended reviews

01. Ambition Intro (skit)
02. Ambition
03. Slide Thru f. Barnada
04. All Of The Smoke
05. Suicide Note f. Mr. Kee
06. War Intro (skit)
07. War
08. Lovely People f. Mugz Money
09. In Motion
10. Conceited Animal
11. Connected Intermission (skit)
12. Hold On f. Errelevent
13. Pain Inside


English review

"Ambition" is a duet album from two Latin representatives out of Northern California. Jose Santana, also known as 10sion and Young Villa (back in the days), comes from Daly City in the 650 area code, though as a die-hard 49ers supporter he's also affiliated with San Francisco. SFC is also the home for Louie Loc, whose music older Bay Area rap fans should be familiar with; his 2003 release called "Power Moves" is a classic, with features from rap stars like Mac Dre, The Jacka, San Quinn, Yukmouth, C-Bo, Dru Down, Keak Da Sneak, Bad Azz or Rappin' 4-Tay. Except for a debut compilation Louie - after a long hiatus - has also recorded two parts of the "Life With Louie" series (2018/2019). Santana's discography is greater; and yes, he's related with Carlos. Jose debuted back in 1999 with the "Lost In The Game" solo project, and later released more solos (over a dozen) and duet albums recorded along with artists like Errelevent, Big Rich or Stak Chippaz. In 2020 these two Latinos bring their joint, digital-only material, promoted by a song "Conceited Animal".

The hereby project includes 13 tracks, but in fact you'll hear just 10 songs and 3 interludes. The album starts off with the title track, which definitely shows talents and styles of both artists. Jose and Louie are rap veterans, no doubt; not only because they're doing the music thing for about 2 decades, but also due to their voices: sore throats and deep tones full of sharp emotions. This album is definitely a surprise, for younger generation that is rather used to different, modern trends, as well as for elder (I'm one of them). It has back to the basics, classic late 90's style. The hosts add no contemporary characteristics or vocal quirks, as modern day rap trendsetters do. "Ambition" is filled with solid beats and thug-like, sometimes disturbing samples. Most of the production is kept on a high level and definitely hit my taste; it mainly represents mobb / funk / gangsta vibes. The music was delivered by Big Mev, Eflo The Producer, Omari Jelani and more. My attention was caught by excellent songs like "Ambition", "All Of The Smoke" and "War". Beats on the second half of the album are more average though.

"Ambition" is not only a musical feast, but also a vocal and lyrical masterpiece. Speaking of which, I must admit that especially Louie Loc does some incredible acrobatics on the mic. His flow is a mixture of faster and slower lines, he smoothly switches tempo, perfectly follows the base line, delivers splendid rhymes, emotions and extraordinary metaphors. I remember that I was already amazed with his style and flow when I heard "Power Moves" and since then I've been waiting for more of his solo work. On this project Louie brings exactly what modern rappers are missing: brilliant flow and mature, thought-out lyrics. The artists go along very well, both showcasing heavy and bitter style. Albeit Jose spits out words a bit slower, keeping his verses rather more predictable and conventional. His flow is decent and lyrics are sophisticated. You'll rather hear themes speaking about hard life, problems, streets, but also strength, consequences and - obviously - ambition.

If you miss classic rap sounds from the 80's babies, you should check out "Ambition" on iTunes and other digital spots.



Polish review

"Ambition" to duet od dwóch latynoskich reprezentantów północnej Kalifornii. Jose Santana, znany niegdyś lepiej jako 10sion, a jeszcze wcześniej jako Young Villa, pochodzi z Daly City w okręgu 650, choć - jako czołowy fan 49ersów - bliżej mu dziś pewniej do samego San Francisco, skąd również jest jego kamrat imieniem Louie Loc. Tego drugiego fani rapu z Bay Area powinni kojarzyć z jego projektu pt. "Power Moves" z 2003 roku, na którym gościnnie wystąpili tacy gracze jak Mac Dre, The Jacka, San Quinn, Yukmouth, C-Bo, Dru Down, Keak Da Sneak, Bad Azz czy Rappin' 4-Tay. Później Loco zniknął z muzycznej sceny, by powrócić pod koniec drugiej dekady XXI wieku z dwiema solówkami serii "Life With Louie". Dorobek Santany (tak, z tych Santanów) jest dużo większy. Chłopak debiutował w 1999 roku albumem zatytułowanym "Lost In The Game", a później wydawał solówki (ponad tuzin) i kolaboracyjne projekty m.in. z takimi artystami jak Errelevent, Big Rich czy Stak Chippaz. W 2020 roku Latynosi wydają wspólne dzieło (wyłącznie w cyfrowej wersji), które promuje kawałek "Conceited Animal".

Niniejszy projekt składa się z 13 traków, choć de facto dostajemy 10 piosenek i 3 przerywniki. Album otwiera tytułowy utwór, który niewątpliwie pokazuje, na co stać raperów i jaki styl prezentują. Jose i Louie to bez dwóch zdań weterani, nie tylko dlatego że związani są ze sceną już od 20 lat, ale słychać to również w ich głosach - zdarte gardła, głębokie nuty, wypełnione po brzegi emocjami. Zaznaczę, że dla młodszych fanów rapu, którzy przyzwyczajeni są do aktualnych nurtów, ten album z pewnością będzie zaskoczeniem; dla starszyzny, do której się zaliczam, będzie to powrót do korzeni, klasyki i standardów późnych lat 90. i początku wieku. Panowie nie brudzą mikrofonu współczesnymi naleciałościami i dziwnymi wokalnymi dziwactwami, w których lubują się dzisiejszy rapowi trendsetterzy. "Ambition" wypełnione jest mocnymi i porządnymi bitami oraz niepokojącymi i ulicznymi samplami. Produkcja w większości piosenek stoi na bardzo wysokim poziomie i z pewnością trafia w moje gusta: ciężka, solidna, z nutą funku i mobbowości. Za klawiszami zasiadali Big Mev, Eflo The Producer i Omari Jelani. Moją szczególną uwagę zwróciły kapitalne podkłady w "Ambition", "All Of The Smoke" i "War". Nieco przeciętniej ma się druga połowa albumu, gdzie produkcja jakby wyhamowała.

"Ambition" to nie tylko czysto muzyczna uczta, ale także wokalne i liryczne arcydzieło. Tutaj należy chylić głowę w szczególności przed Louie Lociem, który robi niestworzone rzeczy na mikrofonie. Jego flow to mieszanka szybszych i wolniejszych wersów, perfekcyjnej zmiany tempa, idealnego wejścia w bit, wyśmienitych rymów, emocji i nietuzinkowych metafor. Pamiętam, że po "Power Moves" długo czekałem na solowy materiał od Louiego, bo ten już kilkanaście lat temu pozostawił po sobie wyjątkowe wrażenie. Na "Ambition" Louie dostarcza tego, czego brakuje dzisiejszym raperom i prezentuje swobodny, płynny flow oraz dojrzałe, przemyślane teksty. 10sion świetnie pasuje do Louiego, ponieważ jego głos i styl są równie gorzkie i ciężkie. Jose nawala w nieco wolniejszych tempach i raczej zachowuje więcej powściągliwości, jeśli chodzi o eksperymentowanie z wersami i rymami. Jego nawijka jest poprawna, choć w niektórych utworach aż nazbyt ospała, ale być może to kwestia wolniejszych bitów. Obydwaj panowie rozwijają skrzydła, jeśli chodzi o same teksty i słownictwo. Ich liryki są wyszukane i pełne metafor. Ze świecą przyjdzie wam szukać tu przechwałek i blichtru, a dostaniecie raczej opowieści o ciężkim życiu, problemach ulicy, niepokojących myślach, ale też sile, konsekwencji i tytułowej ambicji. Strona wokalna i liryczna to ogromny atut tego projektu. Jeśli tęsknicie za klasyką ulicznych brzmień, do których przyzwyczaiły nas dzieci lat 80., to posłuchajcie "Ambition" na iTunesach lub w innych e-sklepach.


Written by: lethaface
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.