NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Big Oso Loc
Ready For Whatever
R.T.S. Entertainment (2005)
good good good good half


Recommended reviews

01. Intro (A Riders Story)
02. Ready For Whatever
03. Cali Soldados f. Big Tone
04. Oso Loc
05. Real Talk
06. Fremont To Stocktone f. Big Rayzor & Ill Nut
07. Wicked Rituals
08. Bang Bang f. Big Rhino & N-Sane
09. Wrong Move
10. Tri-City Loco
11. Grab A Cup
12. Buck 'Em f. Big Rayzor
13. Fremontstaz f. Plot & Young Dalley
14. Step 2 The Loco
15. King Of The Streets
16. Never Underestimate
17. Certified
18. On The Block
19. You Didn't Know? - Big Chuco


Mija niespełna kilka miesięcy, a latynoski raper z Fremont, reprezentujący (East Bay) norte, wydaje swoją trzecią płytkę, poprzedzoną mixtape'em i znakomitą solówką. Big Oso Loc to wielki raper - zarówno pod względem masy i wzrostu, jak i swojego stylu. W odniesieniu do swoich wcześniejszych projektów pozostał on przy groźnym, wolnym nawalaniu. Często jednak, mimo niskiego i grubego głosu, potrafi zadziwić zmianą tempa czy nowatorskim rozwiązaniem rymów. Dodaje on bowiem wstawki hiszpańskie, które świetnie komponują się z jego niedźwiedzim głosem. Na 18 piosenek dostajemy aż 13 solówek. Nie ma w zasadzie kawałków, które bym przerzucał, ale muszę przyznać, że niektóre mają wady. Duża liczba piosenek nie trwa więcej jak 3 minuty, co trochę odchodzi od dzisiejszych standardów. W konsekwencji nie usłyszymy ani klimatycznego wejścia z jakimś oryginalnym pianinkiem, ani nie będziemy mogli się cieszyć fragmentem instrumentala, który zazwyczaj pozostaje na końcu pieśni. Po prostu Oso Loc wchodzi i nawala - nie owija w bawełnę. Dla niego najważniejsze jest to, co ma do powiedzenia - historie, których nie jesteśmy w stanie nawet zmyślić, a które on sam przeżywa na ulicach Fremont. Porównując ten album do innych z Bay Area, muszę przyznać, że nie są to typowe, nowe brzmienia znad zatoki. Nie dostaniemy tu skocznych, melodyjnych podkładów, ni pozytywnych tekstów. Locomotive utrzymuje swoje kawałki w perfidnie mocnym stylu, a mianowicie wypełnia każdy wers gangsterskimi opowieściami, wulgarnymi tekstami i często podkreśla swoje rymy ryczeniem. Podkłady, mimo że w wykonaniu róznych producentów (Sho-Down, Highway, Rock It Prod., Sindustry i No Love), mają ten sam klimat. Grube bity, pasujące do artysty, chore sample i zazwyczaj wolne tempo. Jeśli album "Just Another Day" spełnił wasze oczekiwania, to z pewnością na tym się nie zawiedziecie. Dawka kilkunastu znakomitych kawałków warta jest wydania ponad 10 dolców, bo po tyle zazwyczaj można je dostać np. na eBayu.


Written by: BayUndaground staff
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.