NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Seff Tha Gaffla
Dont Get Mad, Get Money
Frisco Street Show / Sumo Records (2006)
good good good good good


Recommended reviews

01. Intro
02. Get Cha Money
03. For Tha Gangsta f. Game
04. Downtown
05. Ya Dude Is Back
06. From The Bottom f. Telly Mac & Ragz Bubz
07. Dont Get Mad, Get Money
08. Seen It All
09. Grimmie & Gritty f. San Quinn & Ya Boy
10. Streets Is Still Watching
11. Real Cocky
12. Swaga f. D-Moe & Telly Mac
13. Hatin
14. Im Hot
15. I Shine, You Shine
16. Remmennssion


Seff Tha Gaffla jest przez wielu postrzegany jako klasyk, wręcz weteran z Fillmoe, SFC. Chłopak wydał faktycznie tylko trzy solowe projekty - debiut uchodzący za jego największy sukces oraz nie tak głośne "Who Am I" i "Leathal Weapon" pod szyldem Get Low Records. Po dość długiej, bo aż 5-o letniej przerwie, fani w końcu otrzymali materiał od Seff'a, niestety wydany w dość upokarzający sposób.

"Don't Get Mad, Get Money" to pełnokrwisty kąsek, który w roku 2006 dorzucono jako bonus cd do projektu San Quinn'a "4.5.7. Is The Code III". Dostajemy zatem tylko krążek, na którym nadrukowany jest tracklist wraz z wymienionymi producentami. Niemniej jednak fani Seff'a pewnie kupią wspomniany projekt dla samej solówki rapera. Sam nigdy nie byłem wyjątkowo zafascynowany twórczością tegoż MC, więc ucieszyłem się nawet, że dostałem darmowy album, bo z założenia chciałem mieć trzecią część serii od Quinn'a. W każdym razie krążek tego drugiego nie zaskoczył mnie szczególnie, ale z drugiej strony przyznam, że projekt jest jak najbardziej poprawny. Wokalnie artysta nie przeszedł metamorfozy, bo zachował dość specyficzny głos, a jego flow nie różni się wiele od prezentowanego na "Leathal Weapon". Poważnie jednak podpadły mi teksty i poruszana przez Seff'a tematyka. Raper ma o sobie naprawdę ogromne mniemanie, a śmiem twierdzić, że na status gwiazdy to raczej nie zasłużył, choć wielu się ze mną nie zgodzi. Niemniej jednak chłopak bardzo często podkreśla to, jak wielkim jest artystą, jak wielu ludzi go zna, jak mocno świeci się jego łańcuch etc. W rapie to oczywiście standard, bo który artysta nie chwali się swoim bogactwem; ale mam wrażenie, że ta płyta jest przesycona kozactwem. Obok porządnej, aczkolwiek niezbyt rewelacyjnej strony wokalnej, dostajemy zestaw całkiem przyjemnych podkładów. Większość nawiązuje brzmieniami do lirycznych treści, co odpowiada raczej szybszym bitom i miłym dla ucha samplom, przy których chce się machać głową. Lista producentów jest pokaźna: Ball Or Fall, Charlie O, Cozmo, Street Fame, Hot Hands, Droop-E, TC, Hype Mode i Darkman, a mimo to piosenki wydają się być podobne i trudno mi pośród nich wskazać te zaskakująco wyjątkowe. Na koniec dwie uzupełniające informacje: Intro to wycięta zwrotka Seff'a z piosenki "Planet Fillmoe", która pojawiła się wcześniej na albumie San Quinn'a. Co więcej, nie usłyszymy na płycie #17, który jako utwór "Its Over" widnieje w spisie piosenek na krążku. Overall, fani prawdopodobnie będą zadowoleni, ale z pewnością nie z formy wydania albumu.


Written by: BayUndaground staff
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.