NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Yukmouth & Killa Klump
I'm Good
Siccness.net (2006)
good good good good good


Recommended reviews
More recommended reviews

01. Traffic Jam
02. Bang
03. Boy Like That - Killa Klump
04. Ain't No Love
05. I'm Good f. Lee Majors
06. Boss
07. We Do It Movin f. Bart
08. Rollin H2's
09. Soldier Anthem
10. Killaology - Killa Klump
11. Neck Straight
12. No Where
13. Movin
14. Must Be New
15. Speak On It


English review

Yukmouth and Killa Klump made a totally unexpected collaboration. No one really thought that a black vet from Oakland will drop an album with white, less known South San Francisco representative. When I first saw a cover for "I'm Good" project I was like "damn, that Killa Klump has to do something with heavy metal!". I wasn't the only one who was really shocked that Yuk hooked up with Klump.

Fortunately it appears that Killa Klump is a great rapper who perfectly fits Yukmouth's harsh flow. Dude also has that deep voice with a burnt flavor. His flow is rather slower, yet full of emotions and passion. Speaking about pure vocals I have to say that this duo is really amazing. Yukmouth didn't disappoint me, as he left verses filled with new rhymes and rememberable lyrics. Coming back to the fact that it was quite a surprise to see Yuk recording with Klump, I must add that Killa Klump is not even a member of Regime. Yukmouth's crew includes lots of talented rappers able to handle a duet cd with him, yet he chose this South Frisco artist. Anyway, it was a good decision. It's a pity that "I'm Good" is in fact a mixtape, which makes it less professional. First of all, most of the tracks last about 2-3 minutes, which really irritates me. What's more there could've been a better mastering, as some of the tracks sound louder, while other were recorded in worse quality. Also some of the tracks suffer from greater bass lines. The production itself is rather good, as the beats fit rappers' strong flows. There're a few exceptions where a sample or an instrument pisses me off. I'm not sure how to classify music on this cd. It's not a party time rap nor a pimp shit or "shake-your-dreads" type of shit. I'd call it more of a street, thug music to listen to at home. This project is rather hard-to-find, as the original first release was sold out very fast. Recommended.

Polish review

Yukmouth i Killa Klump to kolaboracja, której mało kto mógł się spodziewać. Oczywiście album "I'm Good" był dość długo zapowiadany, ale wcześniej nikt nie podejrzewał, że czarny weteran z Oakland wyda projekt z białym, mało znanym raperem z South San Francisco. Kiedy ujrzałem na okładce facjatę Klumpa, to pomyślałem, że facet nagrywa ostry heavy metal, a nie rap. Zaskoczył on nie tylko mnie, bo sporo ludzi wyrażało swoje zmieszanie.

Na szczęście okazało się, że Klump to świetny raper, który genialnie pasuje do nieokrzesanego sposobu rapowania Yukmoutha. Wyposażony jest w jeszcze bardziej przejarany i charczący głos, a jego flow to zazwyczaj wolne, ostre wejście w bit i wypluwanie agresywnych wersów. Prezentowany duet pod względem wokalnym jest naprawdę nie do przebicia. Yukmouth jak zwykle nie zawiódł, pozostawiając po sobie przemyślane zwrotki pełne nowych rymów i zapadających w pamięć tekstów. Powracając do pierwszych zdań recenzji, gdzie nie ukrywałem swojego zdziwienia co do składu tej kolaboracji, należy wspomnieć, że Klump nie należy nawet do Regime'u, w którym przecież Yukmouth ma cały wachlarz świetnych raperów, z którymi mógłby wydać album. A tu niespodzianka i wydaje go właśnie z Klumpem. W każdym razie na mikrofonie efekt jest piorunujący. Szkoda, że prezentowany album to mixtape, bo ocenę mocno obniża kilka wad. Przede wszystkim czasy piosenek - oscylujące wokół 2 - 3 minut (3 utwory poniżej 2 minut!, a aż 8 poniżej 3). Do tego mastering projektu nie jest zadowalający, bo niektóre pozycje są nagrane głośniej, a inne ciszej. Tym samym w kilku kawałkach słychać jak zawodzi wzmocnienie bitów. Jeśli chodzi o sam dobór podkładów, to w większości pasują one do ostrego flowu raperów, ale gdzieniegdzie otrzymamy jakiś dziwny sampel lub wkurzający instrument. Klimat muzy raczej trudno sklasyfikować, bo ani nie jest to imprezka, ani brzmienia do auta. Skłaniałbym się raczej do nazwania "I'm Good" ulicznym, thugowym projektem do słuchania w domu, na lepszym sprzęcie. Swego czasu album można było dość łatwo dostać, ale chyba szybko wyprzedano pierwsze tłoczenia. Możliwe, że teraz będzie problem, by kupić, a fanom radziłbym się weń zaopatrzyć. Osobiście - polecam.


Written by: BayUndaground staff
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.