NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Various Artists
Northern Warriorz: Blood, Sweat & Years
Hogglife Ent. (2003)
good good good good good


Recommended reviews

01. Intro (skit)
02. Go Back - Mad Dog & Young Luck
03. Northern Villians - 14 Caliber
04. Introducing - Mad Dog & Young Luck
05. Cold Cats - Shadow, Lou-E-Lou & Woodie
06. We Click Together - Prime Minister & Pac-Man
07. Mr. Nastyman - Mousie
08. Unstoppable - Messy Marv, Young Luck & Mad Dog
09. Ima Gangsta - Big Oso Loc
10. We Running Thangs - Young Luck & Mad Dog
11. Northern Unity - B3, Young Luck & DJ
12. Lil Locz - Scarface
13. They Cant Fuck Wit Us (skit)
14. Northern Warriorz - Mad Dog
15. Ride 4 Kali - Mad Dog & Bobo
16. The Worlds A Ghetto - Lil Coner & Tone Capone
17. We Warriorz - Myth, Trifelen, Hydro & P-Dise


Hogglife Entertainment to raczej mało znana wytwórnia w Bay Area. Z tego co wiem, to wydała dotychczas kompilację "How The West Was Won" i współpracowała przy tworzeniu duetu AP-9 i Scoob Nitty - "Codenames". W roku 2003 zbiera sporą rzeszę artystów reprezentujących północną część Kalifornii i wydaje składankę piosenek wyraźnie nastawionych na kultywowanie czerwonych barw. Latynoska duma, jaką prezentuje Hogglife, to przede wszystkim dwójka artystów: Mad Dog i Young Luck, którzy mają za zadanie utrzymywać na albumie spójną całość. Ten pierwszy to bardzo utalentowany wokalista: rapuje emocjonalnie, z nutą niższego głosu, na zmianę uprawiając świetne RnB. Pozostawia po sobie klimatyczne, śpiewane refreny i nawet jedną całą piosenkę RnB (#14), która zresztą jest znakomita. Young Luck to raczej przeciętny koleś, którego dość trudno rozpoznać po wokalu, bo raz wydaje się nawalać jak młody dzieciak, a innym razem przynudza kiepskawym flowem, bez starania się. Prócz tych dwóch dostajemy w większości solowe piosenki latynoskich artystów, reprezentujące różne miasta w Northern Cali: Newark, Fremont, Frisco, Decoto, Antioch... Praktycznie wszyscy artyści zaprezentowali zwrotki z górnej półki, a ich teksty skupiają się głównie na wyznawaniu brown pride i reprezentowaniu Północnej Kalifornii. Bardzo udany pomysł jak na składankę, bo wszystkie piosenki trzymają się jednolitego klimatu i wygląda na to, że zostały one nagrane właśnie specjalnie na ten album. Definitywnie nie pasuje tutaj (na szczęście) ostatni kawałek i trochę odstaje solówka Skarface'a z Project Affiliated. Pozostałe tytuły to wspaniałe kawałki, które niestety o wiele lepiej brzmiałyby na solowych projektach poszczególnych artystów. Na kompilacje wrzuca się zazwyczaj utwory, gdzie występuje przynajmniej 3 - 4 artystów, a tutaj dominują duety i solówki. Szkoda, bo zamysł i wykonanie tego projektu są bardzo dobre, ale, jak już powiedziałem, sporo kawałków aż się chce wrzucić na solowe projekty artystów. Potwierdzeniem tego jest fakt, że w tym samym roku Lil Coner na swoim debiucie "Mama Tried" zamieszcza utwór z Tone Capone'm i słucha się go tam milej. Wspominając przyzwoitą produkcję, należy przede wszystkim wymienić tu znanego producenta, który skomponował pierwszą połowę płytki - Baby Bubb. Pozostałe podkłady to dzieło następujących artystów: Wyz, Big Hollis, John Dirt, Skarface, Hugh Heff, Kat i Myth. Bity i sample utrzymane są zazwyczaj w klimatach pozytywnych, spokojnych melodii miłych dla ucha przeciętnego słuchacza rapu. Nie zaznamy tu ciężkich brzmień typowo latynoskich nagrań. Nie przeszkadza to jednak, by album osiągnął sukces. Ten, jak wspomniałem, miał dobre intencje i wysokie ambicje, ale osobiście trochę mu ucinam ocenę za zbyt dużo solówek. Warto kupić za kilka dolców na eBay'u.


Written by: BayUndaground staff
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.