NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Fully Loaded
self titled
Done Deal Entertainment (1999)
good good good good good


Recommended reviews

01. Intro f. San Quinn & Willie Hen
02. Fully Loaded
03. No Time f. Sky Balla
04. Don't Move f. Killa Tay
05. Smash Down f. San Quinn & Willie Hen
06. Fillmoe Mafioso f. Willie Hen
07. Moe Fiend Beat
08. Major Heat f. San Quinn & Messy Marv
09. I Need A...
10. Releasing Anger f. Andre Nickatina & Black Reese
11. If U Payin
12. Verbal Annihilation f. San Quinn
13. The Unknown f. Goldy
14. Fully Loaded Figaz f. AP.9 & Rydah J. Klyde
15. Outro f. D-Moe


Jest kilka grup w Bay Area, z których współczesna scena rapu wykrzesała naprawdę sporo dobrej muzyki. Ekipy takie jak 3xKrazy czy Mob Figaz to dziś już symbole znakomitej twórczości, zarówno jako genialne zespoły, ale i świetni soliści. Do rozpoznawalnych kolaboracji dołączają dziś również chłopaki z Fully Loaded. Bailey, Don Toriano (aka Young Know) i Big Rich to trójka czarnych raperów z Fillmoe. Ich debiutem, jako grupy, jest ten oto prezentowany krążek. Tutaj właśnie trio zaprezentowało się pod skrzydłami ojca Fillmoe, San Quinn'em. Prawdę mówiąc, Fully Loaded to jeden z lepszych zespołów z Bay, jakie znam. Świetnie komponują się razem, a ich debiut okazał się pierwszorzędnym albumem. Od pierwszego do ostatniego bitu produkcją zajmował się Mr. Peete (wyjątkiem jest #10, który należy do Shemp'a). Ten w miarę znany kompozytor poskładał naprawdę niezłe melodie. Przeważają porządne bity i sample, do których automatycznie macham głową. Zróżnicowany klimat obejmuje kawałki bardziej gangsta (w większości), trochę imprezki i pimperstwa. Podkłady to z pewnością nie jedyny atut tej płyty. Oczywiście sami kolesie z Fully Loaded również uraczyli nas porządną dawką umiejętności raperskich. Bailey ze swym młodym, nieokrzesanym głosem i agresywną nutką w sposobie nawalania; Big Rich z tym swoim niskim (grubaśnym) głosem i również mocnym rapowaniem; Don Toriano z często laidback'owym flowem i pimp'ową nutą w głosie. Rozpoznawalne trio z Fillmoe z pewnością pozostawiło w pamięci swych fanów dźwięki tej płyty. Jestem bardzo zadowolony z tego projektu, choć przyznaję, że leży u mnie na półce już pare dobrych lat i rzadko poń sięgam. Czy się znudził? Może odrobinę, choć gdy wrzucę go w eter, to słucham z przyjemnością. Zaryzykuję i nazwę ten projekt klasyką, choć nie jest to w zasadzie żaden typowy old school, ale jak dla mnie to po prostu znakomity debiut grupy, która dziś podbiła wiele dzielnic na zachodzie Stanów. Jeśli kupujecie dziś solowe projekty chłopaków z Fully Loaded i wiecie na co ich stać, to nie zapominajcie o tym albumie - świetny kawał sztuki raperskiej.


Written by: BayUndaground staff
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.