NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Reek Daddy
Gangsta Of The Year
N.O.Y.B. Rec. (2000)
good good good good good


Recommended reviews

01. Intro (skit)
02. Flame On f. Billy Bo
03. Pimped Out
04. High Power Funk
05. Cash Out f. Killa Team
06. Doin' Somethin' Dirty f. Billy Bo
07. Dream Of A Gangsta Nigga
08. Gangsta Of The Year
09. Crestside Factaz f. Dubee
10. 3c Down
11. Str8 Game f. Akbar
12. Outlaw, Cuddie, Str8 Pirate Type f. unknown people
13. Dirty Bitches - Smoov-E
14. Nicotine Funk
15. Ohh So Clean
16. Outro


Reek Daddy to postać dotychczas znana jedynie z gościnnych wystąpień na albumach raperów z Crestside, w szczególności z samozwańczego krążka Dubee'ego. Jednak ten reprezentant Vallejo jest na tyle oryginalny i przedsiębiorczy, że zdecydował się w końcu na własne solo. Nie znam do końca historii stojącej za projektem "Gangsta Of The Year". Wiem jednakże, iż materiał nagrano, ale nigdy się on nie ukazał. Zapewne jakieś problemy z wytwórnią, ale wolę nie gdybać. W każdym razie album był wówczas dostępny jedynie lokalnie, z ręki do ręki, wypalany na cd-rach. W 2000 roku Internet nie był tak prężny, szybki i wszechobecny jak dzisiejszymi czasy (2007), więc dość trudno było wejść w posiadanie tego podziemnego albumu. Czasy się zmieniły, ale nadal nie wszyscy słyszeli o tej ciekawej pozycji. Gdyby "Gangsta Of The Year" wyszło oficjalnie, to mogłoby solidnie wypromować rapera, bo prezentuje się bardzo porządnie. Muzyka wkręca, bity są solidne, z reguły szybkie, co zmusza do intensywnego machania głową. Miłośnicy gangsterki odejdą niestety z pustymi rękami, bo czeka was klimacik typowy dla dzielnicy Crestside - swoisty mix ulicznego rapu, pimpu, seksu i głupawych tekstów z przymrużeniem oka. Rzecz jasna nie wiem, kto wyprodukował każdy kawałek, ale na pewno przy podkładach maczali swe palce Mac Dre, Smoov-E i sam Reek Daddy. Chłopak nie ma najmniejszego problemu z wpasowaniem się w rytm, słychać, że rapuje bardzo swobodnie i (jak dla mnie) ma talent do tego, co robi. Nie wiem, czy istnieje jakaś wersja lepsza od tej, którą posiadam, ale wiem, że moja ma pewne niedoróbki. Piosenki czasami kończą się jakimiś dziwnymi dźwiękami albo są po prostu ucinane w trakcie refrenu. Ze dwa utwory mają gorszą jakość i niektóre trwają podejrzanie krótko, jakby jeszcze chcieli dograć do nich czyjąś zwrotkę. Nie zmienia to jednak faktu, że album prezentuje się bardzo porządnie i rokuje na przyszłość. Ponieważ piszę recenzję z dużą różnicą czasową, to wspomnę w ramach "ciekawostek", że w 2003 roku na debiutanckim albumie Reek Daddy'ego - "Wreak Havoc" - pojawią się 4 piosenki wzięte z tej płyty. Pozostałe jak dotąd nigdzie się nie ukazały i z tego, co słyszałem od jego promotora, na dzień dzisiejszy nie planują wznowienia tego materiału. Szkoda, bo na pewno spodobałby się on miłośnikom takich trochę starszych brzmień znad zatoki. Polecam to fanom rapu z Crestside, pozostałe osoby raczej nie muszą się fatygować. Okładka zamieszczona powyżej to kolejna "ciekawostka". Podobno była to jedna z rozważanych możliwości, ale nie wiem co ostatecznie wybrano.


Written by: BayUndaground staff
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.