NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Mac Dre
The Game Is... Thick Part 2
Sumo Records / Thizz Ent. (2004)
good good half good good


Recommended reviews

01. Tha Introduction (skit)
02. Get Loud f. Bad Business
03. Cutthoat Soup
04. Retro Dance Record
05. It Ain't Funny f. Rydah J. Klyde
06. Don't Hate Tha Playa 2
07. Cal Bear
08. Hotta Den Steam
09. Fedi's Theme f. Fed-X & Rydah J. Klyde
10. 4 Much f. Yukmouth
11. Screw-E-Boo-Boo f. unknown rapper
12. Stool Pigeon f. Dubee
13. Same Hood f. Vital


Szkoda, że z powodu śmierci Mac Dre ten album okazał się być jego ostatnim wydanym za życia. Raper pozostawił po sobie niemało płytek, z których wiele uznaje się dzisiaj za klasykę. Pozwólcie, że nie będę się zagłębiał w liczby, ale na pewno "The Game Is... Thick Part 2" jest jego -nastą solówką. Samym tytułem album nawiązuje do starej kasetki old school'owego artysty (również nieżyjącego), która wyszła pod koniec lat '80. Szkoda tylko, że omawiana tutaj płytka nie przejdzie (wg mnie) do klasyki. Wydaje się ona sklecona na szybciocha, z wieloma dziwnymi pomysłami, które nie wypadły najlepiej. Zastrzegam jednak, iż jest to tylko moje zdanie; z opinii fanów wynika, że niektóre osoby traktują wymienione przeze mnie wady jako zalety. Do rzeczy: "Cutthoat Soup" to 3 krótkie posklejane piosenki z totalnie różną produkcją i klimatem, więc niestety w ogóle nie potrafię się w to wczuć. "Cal Bear" trwa krócej niż 2 minuty, "Hotta Den Steam" ma bity tylko w refrenie, a w czasie zwrotek Mac Dre rapuje do samych sampli. W utworze "Stool Pigeon" przez ostatnie 2,5 minuty leci muzyka (trochę długo jak dla mnie), a "Screw-E-Boo-Boo" jest spowolnione, a później puszczone jeszcze raz bez spowolnienia. Może i niektóre z tych "eksperymentów" bym docenił, gdyby pojawiały się stopniowo. A tak wrzucono naraz wszystkie takie dziwne zabiegi i w rezultacie wydaje mi się, że album nie trzyma się kupy. Ponadto produkcja odstaje od poprzednich projektów - często usłyszymy słabe bity lub mało oryginalne sample. A dziwne to, gdyż za muzę odpowiedzialne są takie grube ryby jak One Drop Scott, Rob Lo, F.M. Blue, Traxx i inni. Mimo wszystko słucham tu z przyjemnością kilku kawałków, ale Mac Dre przyzwyczaił mnie do wysokiej jakości swoich albumów. Męczy mnie przerzucanie tych co gorszych piosenek. Fani Mac Dre kupią tak czy siak, ale jeśli nie jesteś jakimś wybitnym fanem, to nie polecam.

Do krążka z muzyką zostało jeszcze dołączone DVD. Przykro to mówić, ale jest ono lepsze od albumu. Co prawda dostajemy tu dosyć krótki filmik (paręnaście minut), ale sprawił mi kupę radochy. Został on nagrany na Hawajach podczas trasy koncertowej Mac Dre. Oprócz niego kamera spotyka B-Legit'a, Yukmouth'a, Dubee'ego, Keak Da Sneak'a i innych. Usłyszymy jedną piosenkę w całości wykonaną przez Dre na scenie, podczas której widać, jak wydurnia się razem z chłopakami z Thizz Ent. Ogólnie lubię to DVD; oglądałem dotychczas 3 razy i obejrzę pewnie więcej.


Written by: BayUndaground staff
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.