NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





AOD
Noncomposmentis
Aod-Org Productionz (2003)
good good good good half


Recommended reviews

01. Introduction
02. Obstacles
03. Ripped 2 Bitz
04. Tears
05. Sacrilegious - Young Sinn & First Degree The D.E.
06. Broken Silence - Zicafeckt
07. Late Night f. Neba Konezer
08. Nothing At All
09. Head Up
10. Getaway
11. Times f. Playa Rae
12. All Bottled Up
13. Living In The Dark f. Evil Poetry
14. Rap Fan - Neves & Elemental
15. Thoughts Of Sinn - Young Sinn
16. Unholy Roller - Neves
17. Now Its Gone
18. Introduction Blacc Mass


English review

AOD is unfortunately still an unknown group, whose members represent various places in the northern California. It consists of Young Sinn, Zicafeckt, Neves, View 1 and Madnus. So far you couldn't hear them anywhere else, apart from appearances of single people on even more underground releases than this one (ex. solo "Casualties Of Life" by the 831 area code rapper Gemini). The reviewed "Noncomposmentis" cd is the group's debut and its content turns out to be equally unusual as its title.

Even some native English speakers may have problems with deciphering the title; "non compos mentis" stands for an insane person, the one unable to control its mind. Just take a look at the cover and think whether it resembles any "normal" rap album. You should know though, that it's been made deliberately as AOD members do not talk about the streets, drugs, cars, whores or parties; unless not in the way you got used to. This record is more of filled with various thoughts regarding life, interpersonal relations as well as sick visions and horror-like scenery meant to shock and thrill the listener. Therefore you will hear tracks about hardships and constant obstacles on our way, about self-confidence and breaking the chains put on by the society or even about lost love. These dark type of songs - or shall I say "barbaric" and "indecent"? - are mostly performed by Young Sinn and Neves who talk about the sin, death, Bible and madness. This can be depicted by the below quote:

I spit about the darkness, cause the light ain't where I'm living
I dwell amongst the shadows, cause the night is where I'm sinning


Very solid and polished lyrical layer is accompanied by decent vocals. These are mostly handled by Young Sinn (deep and vicious voice), Neves (a little confused and unclear) as well as Zicafeckt, whose flow is more young and charismatic. View 1 appeared only on a couple of tracks, while Madnus even on fewer. However all artists can handle their verses without any problems, when you hear them following the rhythm and keeping up the pace, you can say that they are pretty experienced. Apart from the above praised subjects I should also point out the untypical vocabulary and in consequence extraordinary rhymes. Now let me tell you a little something about one of the most important aspects of creating a gloomy mood. I obviously mean the production and probably won't surprise you by saying that it also doesn't follow the strict rap rules. You'll constantly be followed by disturbing vibes playing in the background. Get ready for distressing instrumental samples (like pianos), but also for odd add-ons such as sinister laughter in the distance or a water dripping. Production is indeed high quality and you can easily hear it when you compare this album to any other underground (yet debut!) release. Beats were made by Sinn, Zicafeckt, View 1 and Elemental. I'm well aware of the fact that the above described style won't suit all of you. On the other hand if you are fond of Brotha Lynch Hung's records (meaning also the production by Phonk Beta) or for instance the one by Apt. 3 / DNA Records then you should really see what rappers from AOD are about.

Unfortunately not long after release date Neves passed away. In 2009 another member - Young Sinn - has left this world. Bearing in mind that Madnus is locked for life, we'll never get another cd recorded by all those people.

Polish review

AOD to niestety wciąż mało znana grupa, której członkowie reprezentują najróżniejsze miasta w północnej Kalifornii. W jej szeregi wchodzą Young Sinn, Zicafeckt, Neves, View-1 i Madnus. Dotychczas nie można było ich usłyszeć nigdzie indziej, ewentualnie pojedyncze wystąpienia poszczególnych osób na jeszcze bardziej podziemnych projektach (np. solo Geminiego z obszaru 831 pt. "Casualties Of Life"). Omawiany krążek "Noncomposmentis" to debiut zespołu, a jego zawartość okazuje się być równie niecodzienna co sam tytuł.

Nawet osoby bardzo dobrze znające język angielski mogą mieć problem z rozszyfrowaniem tytułu; "non compos mentis" oznacza osobę niepoczytalną, niespełna rozumu. Zresztą sami spójrzcie na okładkę i stwierdźcie, czy przypomina ona te z "normalnych" albumów rapowych. Ale też celowo wygląda dokładnie tak, gdyż członkowie AOD nie nagrywają piosenek o ulicy, narkotykach, samochodach, panienkach lub imprezkach. Omawiany album jest raczej przepełniony najróżniejszymi myślami dotyczącymi życia i interakcji międzyludzkich, a także chorymi wizjami i scenerią rodem z horroru, mającymi epatować słuchacza kolejnymi dawkami grozy. Usłyszycie zatem kawałki o trudach i kolejnych przeszkodach stawianych człowiekowi, o wierze w siebie i rozerwaniu łańcuchów nałożonych nam przez społeczeństwo lub o utraconej miłości. W tych bardziej mrocznych - czy też jak sami o nich mówią "barbarzyńskich", "gorszących" - klimatach lubują się głównie Sinn i Neves, którzy poruszają motywy grzechu, śmierci, Biblii oraz szaleństwa. Swoistym mottem grupy może być poniższy cytat:

I spit about the darkness, cause the light ain't where I'm living
I dwell amongst the shadows, cause the night is where I'm sinning


Bardzo solidna i dopieszczona warstwa liryczna idzie w parze z porządnym wokalem. Główne skrzypce grają tutaj Sinn (groźny i głęboki głos), Neves (lekko zmieszany i niewyraźny) oraz odznaczający się młodzieńczym i charyzmatycznym flowem Zicafeckt. View-1 pojawił się raptem w kilku kawałkach, a Madnus w jeszcze mniejszej liczbie. Jednakże wszyscy raperzy z reguły bez problemu radzą sobie z podążaniem za zmieniającym się rytmem i ogólnie sprawiają wrażenie doświadczonych. Oprócz opisanej już wyżej tematyki warto zwrócić uwagę na niezwykle bogate słownictwo, a tym samym momentami całkowicie niespotykane rymy. W swej niepomiernej skromności napomknę, iż uważam swój angielski za bardzo dobry, do tego nasłuchałem się w życiu rapu niemało, a mimo to mam spore problemy ze zrozumieniem obszernych fragmentów płyty. Na koniec pozwoliłem sobie pozostawić aspekt, który chyba najbardziej wpływa na tworzenie odpowiedniego nastroju, w tym wypadku grozy. Rzecz jasna jest nim muzyka i zapewne nie zaskoczę was, mówiąc, iż znowuż nie zalicza się ona do typowych rapowych kanonów. W tle nieustannie przygrywają niepokojące dźwięki, usłyszymy sample pianina i innych instrumentów, a także drobne urozmaicenia w stylu złowieszczego śmiechu w tle czy kapania wody. Produkcja stoi naprawdę na wysokim poziomie i wystarczy puścić sobie dla porównania jakikolwiek losowy, podziemny album, by różnice dojrzeć jak na dłoni. Przy podkładach palce maczali Sinn, Zicafeckt, View-1 i Elemental. Oczywiście wyżej opisany klimat nie podpasuje wszystkim i mam tego całkowitą świadomość. Jeśli jednak podeszły wam do gustu starsze nagrania Brotha Lynch Hunga (w tym produkcja Phonk Bety) lub chociażby te z wytwórni Apt. 3 / DNA Records, to zachęcam was do zapoznania się z debiutem AOD.

Niestety niedługo po wydaniu krążka umarł raper Neves, a w roku 2009 świat opuścił również Young Sinn. Mając jeszcze na uwadze dożywotni wyrok Madnusa, nie usłyszymy już drugiego krążka nagranego w tym składzie.


Written by: BayUndaground staff
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.