NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Lowdown
Valley Of Death
Dogday Records (1999)
good good good half good


Recommended reviews

01. You Ain't Nuthin - Young Droop, Drew, Hurrikaine J, Lil Wyno & Never
02. Hoez N Haterz - Hurrikaine J, Mickey D, Lil Wyno, Never & Young Droop
03. Valley Of Death - A.L.G., Sir Dyno & Drew
04. 420 - Lil Wyno, Young Droop, Hurrikaine J, Mickey D & Drew
05. Caught Slippin - Cutty Face, Low, Hurrikaine J, Negative 1, Drew & Young Droop
06. I'm So High - Hurrikaine J, A.L.G., Mickey D, Lil Wyno & Young Droop
07. Good Tellas - Drew, A.L.G., Never, Lil Wyno & Young Droop
08. Blastin - Sir Dyno, Never, Mickey D, Negative 1 & Young Droop
09. Jam Em Up - Drew & Sir Dyno
10. Strugglin N Strivin - Lil Wyno, Mickey D, Young Droop, Hurrikaine J & A.L.G.
11. Lowdown In The D.F. - DJ MT, Duke, Crooked & Sir Dyno
12. Crooked Badges - Mickey D, Hurrikaine J, Lil Wyno & Never
13. Lowdown Style - Lil Wyno, Never & DJ MT
14. Dirty Games - Never & Lil Wyno


Prawidłowa nazwa zespołu jaka widnieje na okładce i płycie to LowDown of Darkroom Familia. Domyślić się można, że na krążku odnajdziemy przedstawicieli obu mega latynoskich grup. I tak oto LowDown reprezentują: Never, Lil Wyno, Hurrikaine J, Young Droop, Mickey D, Negative 1 oraz DJ MT. Z Darkroom Familii pojawili się: Sir Dyno, Drew, A.L.G., Duke i Crooked. Prócz tego w jednej piosence rapują kumple z zespołu L.C.H.: Cutty Face i Low. Jeśli już mowa o raperach i ich nawalaniu to wypada dodać, iż poziom jest bardzo wysoki i każdy godnie chwyta mikrofon w czarną dłoń, by wypruć z siebie struny. Za stronę techniczną, czyli produkcję (podkłady, bity, sample etc.) odpowiedzialni są przede wszystkim: Never, Sir Dyno, Dub, DJ MT i Negative 1. Nie muszę nawet porównywać podkładów z tego krążka do tych, które ukazały się na "The Dirty Dozen", gdyż są definitywnie bardziej ustabilizowane, monoklimatyczne i tym bardziej porządne. Generalnie cała płytka to wyrafinowany i perfidnie dobry rap z Północnej Kalifornii. Wadami CD-ka okażą się jednak: brak refrenów w dużej ilości piosenek (co powoduje, że są one czasem monotonne) oraz ostania piosenka, która jest fragmentem innej, z albumu "The Dirty Dozen". Jeśli jednak macie w swej kolekcji już jakieś produkcje Darkroomowe bądź LowDownowe, to na tej z pewnością się nie zawiedziecie. Album jest niestety dość trudno dostać.


Written by: BayUndaground staff
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.