NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





J-Haze
This Is The Slap!
Slap Box Entertainment (2007)
good good good good half



01. This... Is.. The Slap!!!
02. Bus Pass f. Redd Baron
03. Stackin' Up f. T-Boy
04. Can I Holla??? (skit)
05. Aye Showdy
06. Lyrical Masturbation
07. Stay The Night f. T-Boy
08. The Courtesy Flush (skit)
09. My Shit Don't Stank
10. Whiplash!
11. Mr. Nasty 1 (skit)
12. Get Naked f. Redd Baron & Enormus Tha Ox
13. Father Why
14. Relax Ya Mind f. Redd Baron
15. Lemme Tell You Something (skit)
16. All Ova Yo Body
17. Mr. Nasty 2 (skit)
18. Back-Up Dancer
19. Whip It f. Tuni P. Newton & Redd Baron
20. Afrodisiac
21. Hey You Guys (skit)
22. Retarded f. Enormus Tha Ox & Redd Baron


English review

I'm kind of lucky recently when it comes to acquiring local projects by underground artists. When you reach for subsequent endeavors by B-Legit, Jay Tee or San Quinn you more or less know what you're about to hear. However it's a totally different case when you consider for instance the debut solo by the rapper J-Haze, whom you're not familiar with. Basically your system might as well flood you with an instant classic or - on the contrary - a crushing crap. The already mentioned J-Haze representing San Jose has surprised me in a positive way, as his debut is a real slapper.

I like the funny word play in the title, as the artist is depicting that he's going to literally slap you with his music. Even after the first track a listener might make a decision whether he/she likes the meal cooked by J-Haze. The cd starts off with a series of fast-paced songs that feature loud and distinct bass lines, rich hyphy, there-is-a-party type of sounds as well as a young, charismatic voice by the host himself. I'm a type of person that depending on a mood listens to various sub-genres of northern California rap, including polished club-like slumpers that were put much work into. Indeed "This Is The Slap!" is one of such albums, as it keeps on forcing you to vigorously bob your head - whether it's in your car, house... anywhere. CD titles tend to be a typical bragging and boasting, marketing tricks to attract people's attention. However this time I have to agree with what was written on the cover, as half of the tracks are immediate party slappers. J-Haze is an artist that is capable of recording a catchy joint about nothing (that he's retarded and gets dumb), but a moment later comes up with a similar up-tempo, mainstream beat and laces you with themes around money, whips or women. As far as sex and similar issues are concerned you'll hear a lot of these in a very explicit way - "Aye Showdy", "Stay The Night", "Get Naked", "All Ova Yo Body" and more. I just can't stop myself from mentioning a pretty funny track "My Shit Don't Stank", whose title says it all - J-Haze simply is so fly and cocky, walking 'round town like his shit doesn't stink (watch the video below). Yes, this cat can actually make ma laugh and at the same time surprise with his experience, as he smoothly follows each rhythm and writes non-trivial rhymes as well as punch lines. Based by the booklet information I understand that the whole production was handled by J-Haze himself, so basically he's almost a one-man band. Only a cover was prepared by someone else, while mastering and mixing was handled by Tekpot. All in all, if you're looking for a huge dose of entertainment without real-life, thought-provoking lyrics, "This Is The Slap!" is a perfect choice. And other debutants should have a look and learn what the professional game start looks like.



Polish review

Ostatnio mam szczęście do mało znanych wykonawców, których tanie albumy staram się kupować regularnie. Kiedy sięga się po kolejne nagrania B-Legita, Jay Tee albo San Quinna, to mniej więcej wiadomo, czego można oczekiwać. Jednakże sprawa wygląda zupełnie inaczej, gdy wkładamy do wieży - dajmy na to - debiutancką płytkę J-Haze'a, którego nigdy wcześniej nie słyszeliśmy. Toż możemy za chwilę z kolumn usłyszeć porządny rap albo popłuczyny. Wspomniany przed chwilą J-Haze, reprezentujący San Jose, bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, jego debiut to bowiem istny slap.

Niestety gra słów w tytule albumu jest nieprzetłumaczalna na język polski, ale chodzi oczywiście o podwójne znaczenie: to jest hicior / policzek (plaskacz, liść). Już po pierwszej piosence słuchacz może z dużym prawdopodobieństwem zadecydować, czy danie serwowane przez J-Haze'a mu odpowiada. Dostajemy dość szybkie tempo, mocne bity, ambitne hyphy w stylu "jest impreza", a do tego młody, pełen charyzmy głos artysty. Ja należę do osób, które w zależności od nastroju nie pogardzą prawie żadną odmianą rapu z północnej Kalifornii, a "This Is The Slap!" znakomicie nadaje się do anormalnego machania łbem - czy to w samochodzie, czy to w domu, grunt, aby o nic nie zawadzić. Z reguły tytuły albumów to czcze przechwałki i zwykłe chwyty marketingowe; jednakże w tym przypadku muszę się zgodzić, ponieważ ponad połowa kawałków to jak dla mnie najprawdziwsze imprezowe hiciory. J-Haze potrafi nagrać wkręcający kawałek o niczym (jaki to jest głupi i jak się wydurnia), ale równie dobrze może zachować klubowy klimat i porapować o pieniądzach, samochodach czy kobitach. Jeśli chodzi o seks i tematy oboczne, to dostaniemy tego sporo i to dosyć dosadnie ("Aye Showdy", "Stay The Night", "Get Naked", "All Ova Yo Body" i inne). Nie mogę się powstrzymać przed napomknięciem o piosence "My Shit Don't Stank", która mówi o tym, jak to J-Haze jest lepszy od innych, innymi słowy: jego gówno nie śmierdzi. Tak, ten koleś potrafi mnie rozbawić, ale również zaskoczyć pięknym podążaniem za rytmem i układaniem niebanalnych tekstów. Z załączonych do albumu informacji wnioskuję, iż całą produkcję artysta zrobił sobie samemu, więc w zasadzie jemu należą się podziękowania za całokształt; jedynie okładkę projektował kto inny, a za mastering i miksowanie odpowiadał Tekpot. Podsumowując, jeśli macie ochotę na coś lekkiego, lecz ambitnego, to solo J-Haze'a stanowi wymarzony wybór. A pozostali debiutanci niech się uczą na dobrym przykładzie, jak wygląda profesjonalne wejście na scenę!


Written by: khamenei
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.