NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





XO Creep
Lawless: Caine & Cuffs
Cali Reign Records (2007)
good good good half good


Recommended reviews

01. (Intro) Cali Reign
02. Gangsta Gangsta
03. 2Bold 2Cold
04. Fuck Tha Music
05. Born A Hustla
06. Tick Tock
07. No Friends
08. No Love
09. Straight Up
10. Killa Cali
11. Friend Or Foe
12. Cold World
13. S.O.L.O.
14. Turn't Out
15. What U Want
16. So Serious (Lawless)
17. (Outro) Pour Some Out


Kim jest XO Creep? Nie ukrywam, że będzie on znany niewielu fanom rapu z Bay Area. Mogli o nim słyszeć jedynie miłośnicy latynoskiej sceny, na dodatek tej z Antioch; w szczególności słuchacze Woodie'ego i wytwórni East Co. Co. Records. W zasadzie raper współpracował z nią prawie od samego początku, gdyż już w roku 1999. pojawił się na "Northern Expozure Vol. 1" ze swym solo "Til' Da World End" (jeszcze pod ksywką "Creep"). Na kolejnych częściach serii artysta konsekwentnie zaznaczał swą obecność, zmieniając tym samym pseudonim na "X.O.": na dwójce pojawił się 4 razy, na czwórce 3 razy (w tym jedno solo pt. "Lawless") i również 3 razy na "Northern Expozure 5" (w tym jedno solo pt. "Caine & Cuffs"). Ponadto chłopak wystąpił gościnnie na wznowieniu solówki Woodie'ego "Demonz N My Sleep", na solo Lou-E-Lou oraz debiucie Big Tone'a, ostatecznie zmieniając imię na "XO Creep", pod którym także wydaje długo oczekiwany debiutancki krążek w roku 2007.

Nie bez powodu wymieniłem ogromną większość wystąpień rapera, o których mi wiadomo, gdyż chciałem pokazać, jak mało ich jest i w jak wąskiej niszy się znajdują. Z drugiej strony natomiast - jeśli ktoś lubi klimaty z Antioch - niemożliwym jest, by nie zwrócił uwagi na zwrotki XO'a. Już od najdawniejszych lat cechowały go nieodłączna charyzma w głosie, obecność skrajnych uczuć w zwrotkach i nieprzeciętny, bez trudu rozpoznawalny głos. Od kilku lat fani zastanawiali się, kiedy w końcu Creep wyda swój debiutancki krążek. W końcu w okolicach 2005. roku ze współpracy pomiędzy Cali Reign a East Co. Co. miało się zrodzić solo, na którym gościłaby także produkcja Woodie'ego i znani ludzie z Yoc Town. Niestety doszło do nieporozumienia, ostrej wymiany zdań i w rezultacie beef między Woodie'em a XO'em ciągnął się aż do śmierci tego pierwszego. Creep pomimo wielu problemów osobistych (rozprawy sądowe) w końcu decyduje się pchnąć swój debiut, mimo braku jakiejkolwiek reklamy, dystrybucji, wsparcia i - co najważniejsze - mimo tego, że płyta nie do końca wygląda tak, jakby sobie tego życzył.

Niedawne przeżycia i doświadczenia wyraźnie dały się artyście we znaki i rzutowały zarówno na formę jak i treść przekazu. XO Creep stworzył piosenki spokojniejsze i mniej dynamiczne, niż chociażby wspomniane wyżej "Caine & Cuffs" z "Northern Expozure 5". Jednakże na tym polu raper spisuje się równie dobrze, dzięki czemu bardzo miło słucha się wszystkich piosenek. Do tego aż 14 kawałków wyprodukował Rob Lo, a 3 Maki, więc można mieć pewność, iż nie dostajemy do rąk bubla. Chłopaki stworzyli muzę miłą, miejscami z lekka melancholijną, z delikatnymi dźwiękami instrumentów w tle. Trzeba przyznać, że z takimi podkładami chłopak prezentuje się tak samo porządnie jak z tymi od Woodie'ego. Mocną stroną albumu są niewątpliwie melodyjne i poruszające zwrotki artysty, które swą odmiennością wprowadzają powiew świeżości do rapowej sceny znad Zatoki. Niestety widać i słychać, iż "Lawless: Caine & Cuffs" zostało nagrane naprędce. Odbiło się to w szczególności na tematyce i tekstach piosenek, które są dość powtarzalne. Raper non stop koncentruje się na sobie, mówi jaki jest gangsta, lawless, itp. Ma tendencję do powtarzania tych samych linii ("I'm a killa slash deala...") i rymów ("cali reigna / banga"). Nie znam do końca realiów, ale wygląda, jakby piosenki zostały napisane za szybko i ze zbyt małymi odstępami czasowymi. XO Creep także nie znalazł chwili, by nawiązać współpracę z jakimikolwiek innymi raperami i wrzucić ich na swój debiut. Tym bardziej, że w jednej piosence wspomina Mob Figazów, a swego czasu nagrywał razem z Jacką, więc niewykluczone, iż mieli się tam znaleźć. Na albumie nawet pozostawiono miejsca na zwrotki innych artystów, ale ostatecznie skrócono po prostu te utwory. Stąd też zdarzają się piosenki trwające krócej niż 2 minuty lub takie, w których muzyka pod koniec trwa podejrzanie długo. Jest to wszystko dowodem na to, że XO nie planował, by debiut był 100% solo. Pomimo wielu niedociągnięć album jest porządny. Chociaż nie ukrywam, że się na nim zawiodłem, gdyż po raperze pokroju Creepa miałem większe oczekiwania. Ocena może się wydawać zawyżona na tle wymienionych przeze mnie wad, ale przyznam, że bardzo lubię rapera i nie potrafię przejść obojętnie obok ewidentnych zalet projektu. Jeśli jesteście fanami klimatów z wytwórni East Co. Co., to radzę się rozejrzeć za tym trudno dostępnym krążkiem. W przeciwnym razie lepiej zaczekać na ciut mocniej dopracowane solo, nad którym obecnie XO pracuje.


Written by: BayUndaground staff
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.