NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Shotgun Rob Corleone
Do'n Thangz
Monster Grip Records (2007)
good good good good good


Recommended reviews

01. Where My Monstas At?
02. Big Bizzness f. Covatus & J-Minix
03. Like It's Nuthin f. Neva Sober & Vallainyous
04. Don't Fuck Up My Good Day f. Keek Dogg & Zipper Louie
05. Gas-Brake-Dip! f. Lil Raider & Filthy Fill
06. The Shit I Love 2 Do f. Loot & Lil Raider
07. Come & Get It
08. Nuthin Nice f. Neva Sober
09. Get That Money f. Lil Raider
10. They Gonna Miss Me
11. Pimpin In Tha Club f. Filthy Fill & Loot
12. Drop Tha Top f. Neva Sober & Covatus
13. Them Dollar Billz f. Filthy Fill
14. My Red Tinted Shades f. Lil Coner & Zipper Louie
15. Block Shit! f. Covatus & Young Dru
16. Dem Gangstas f. Vallainyous & Loot
17. Never Gonna Hurtchya
18. Nasty Bitch
19. Do'n Thangz


Shotgun Rob Corleone należy do wytwórni Monster Grip i obozu Nasty North, reprezentującego Vacaville w okręgu 707. Debiutował w roku 2004 solowym krążkiem, który był jednym z pierwszych projektów wydanych pod szyldem Monster Grip Records. Po trzech latach Latynos powraca z drugim solowym albumem zatytułowanym "Do'n Thangz".

Raper ma spore doświadczenie w muzyce, bo oprócz nagrania dwóch oficjalnych solowych krążków wielokrotnie pojawiał się na płytach kumpli z miasta Vacas, wydał wspólny projekt z Zipper Louiem, a także nieraz sprawdzał swoich sił w branży producenckiej. Jego głos jest dorosły, ciężki, wręcz lekko podstarzały. Facet najlepiej czuje się w umiarkowanie szybkich tempach, choć jego flow jest raczej wolniejszy niż muzyka. Nie to, że nie nadąża on za tempem podkładu, ale mam wrażenie, że pasowałby znacznie bardziej do wolnych, ociężałych brzmień. Na "Do'n Thangz" przeważają właśnie te skoczniejsze i melodyjniejsze, a nie zawsze idą one w parze z ostrym głosem gospodarza. Oczywiście trafiły się mocniejsze uderzenia, ale należą one do mniejszości. Te ostatnie wywarły na mnie największe wrażenie i jestem z nich bardzo zadowolony. Wymieniłbym tu m.in. "Get That Money", "Pimpin In The Club" i "Block Shit!". Po pierwszych kilku przesłuchaniach albumu nie potrafiłem określić, co mi tak naprawdę tu przeszkadza. Później doszedłem do wniosku, że właśnie niezgodność flowu Shotguna, jego tekstów i tematyki z muzyką. Poruszone tu aspekty są utrzymane na dobrym bądź nieraz wysokim poziomie, ale jakby nie do końca się dopełniają. Wyobraźcie sobie, że raper opowiada o gangsterce, nielegalnych drogach zdobywania szmalu i brutalnym seksie, a w tle leci sobie sielankowa muzyka, który jakby nie zdawała sobie sprawy z treści przekazu. Pewnie to wina niskiego zróżnicowania podkładów, co wynikać może z faktu, że większość stworzył Filthy Fill - aż 16. Pozostałe 3 należą do Shotguna i Razor Raya. Filthy Fill to przyzwoity producent, ale na tej płycie nie do końca spełnił moje oczekiwania i popadł miejscami we wtórność. Są ciekawe sample, instrumenty i bity, ale przy 19 piosenkach trochę zasłaniane są przez te bardziej przeciętne. "Do'n Thangz" to dobry album, ale jakby nie ma czym się pochwalić. Sam wokalista jest porządnym raperem, chociaż też jakby brakowało w jego głosie czy przekazie większej pasji. A może po prostu nie do końca trafił w moje gusta. Tym, co zdążyli polubić już obóz Nasty North, krążek powinien się spodobać, choć nie nastawiajcie się na jakieś wyjątkowe słuchowisko.


Written by: lethaface
Name:
Comment:
Comments (4):
By dis watz up on 23 October 2010
this fool is such a wana be. his parents never let him do dirt . his cuzns did not him or his crew. lol making up what u rapping about tony. u never stayed out after 10 in ur life.
By Sammy on 06 August 2010
This is the hardest CD to come out of the Bay Area in the last 10 years. You niggaz sleeping on Corleone Tha Killa? Niggaz better reconize he put his town on the map and laced the other niggaz with game.Without Shotgun Rob there would be no latin music coming out of that Vacaville area.Pay respect where respect is due my nigga!!!
By LethaFace on 09 October 2009
jeśli nie przemawia do Ciebie latynoska scena po przesłuchaniu albumów Shotgun Rob'a czy innych z klimatów Lil Raidera, to polecam Ci bardziej przystępne (muzycznie) płyty Big Oso Loco, Tito B, Flame'a czy ekipy Deep Sleep. Naprawdę warto je sprawdzić. Sporo dobrej muzy.
By Bauz Sz-n on 08 October 2009
Szkoda, że średnio jaram się latynoska sceną..

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.