NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Various Artists
Killa Sharks 4
Crazy Times Records (2009)
good good good good good


Recommended reviews

01. Bottom Of The Bay - Stik Gilatine, 2 Left Feet & Lil G
02. Ayaya - Komatoze & J-Rider
03. Must Be The Swagg - Cali Grown & Playa Rae
04. Huslers Tale - Crhyme Boss & Big Hujo
05. Im So San Jo - Silence Loc, Lil G & Les Gimmex
06. Posted On The Block - Junebug, A-Money & J-Rider
07. Believe It - Coppo, B3 & Jae Rilla
08. Eastside Classic - Cano, Big Shea, Big Hujo & Crhyme Boss
09. Flow Spitta Go Getta - Fonz & Staynless
10. On Erythang - Sin
11. So Wit It - Critic
12. Hood Spit - Moonshyne, C-Dogg & Snotzs
13. Survival Of The Fittest - Impakt, CT, P-Nut & Deeboye
14. If All Fails - Vendetta & Lil G
15. Not Neva - Silence Loc, Gangsta Reese & Convic
16. Rep Yo City - Cali Cuzn & Aikuz
17. Walk With Me - Brother Ig
18. Mines Too - Staynless, Crhyme Boss & Fonz


English review

It's been way more than a decade since Crazy Times Records released their debut project. In the middle of 2009 they dropped a fourth part of "Killa Sharks" series. The first compilation from this series was pressed in '98 and the main goal of all its parts is to unite and promote the San Jose Latin rap scene.

5 years have passed since volume 3 of "Killa Sharks" came to the rap table and slight differences have appeared on the latest part. Volume 4 is a very solid and even project, where most of the rappers present high quality delivery. Crazy Times Records fans will be satisfied with lots of appearances from the representatives of the label. I'll remind you that on Volume 3 there were only a couple of songs with CTR rappers. Speaking of which, I have to tell you that these cats are really talented. They've left many polished verses which will probably fit your taste if you're into heavy Bay rap. Except for already mentioned CTR artists there are others who deserve to be praised. Rappers like Stik Gilatine, Junebug, A-Money, Vendetta, The Sav Krew or guys from F.B.G. / Rush Productions team dropped very dope verses. Comparing to Volume 3, that was a mixture of heavy, dark tracks and more laidback ones too, this part is more balanced, as similar style is audible in most of the titles. Songs are melodious and polished, plus the majority of artists as well as producers kept a deep street ambience with a bit of a thought provoking flavor. Except for heavy street anthems we'll hear more of a laidback "Ayaya", "Must Be The Swagg" or "Eastside Classic". "Killa Sharks" series was created to promote and provide the deserved exposure for San Jose rap art, so that is why most of the tracks tell about the city, its life and how to survive and hustle in the streets of SJ. Not only vocals are professional and perfected, but also the production. Most of the beats are very solid and maintain the same high quality level. Let me point out a few of my favorites: "Bottom Of The Bay", "Posted On The Block", "Mines Too" and Brother Ig's solo. The production was handled by ArunTrex seven times and the rest was delivered by BeatKnocks, Traxzilla, Mistah Slap, Surill Slaps, Traxamillion, Philip Treezy, Moonshyne, C-Wood and more. If you're feeling CTR camp and want to hear more fresh talents out of SJ rap scene "Killa Sharks 4" will definitely quench your thirst.

Polish review

Mija ponad dekada od debiutanckiej płyty z wytwórni CTR, a na światło dzienne wychodzi czwarta część kompilacji z serii "Killa Sharks". Składanki te wydaje od 98. roku wytwórnia Crazy Times Records, a jej głównym celem jest jednoczenie i promowanie sceny rapowej San Jose.

Od wydania trzeciej odsłony Zabójczych Rekinów minęło aż 5 lat, a i wiele się zmieniło w schematach omawianej serii. Volume 4 to bardzo równy i porządny projekt, do którego artyści naprawdę się przyłożyli. Fanów CTR ucieszy fakt, że członkowie wytwórni występują w znaczącej liczbie piosenek, a nie tak jak na ostatniej "trójce" zaledwie w kilku. Poruszając już temat ludzi z Crazy Times Records, to pozostawili oni świetne zwrotki, które spodobają się wszystkim z was, którzy lubią porządny, ostry rap. Prócz wspomnianych "gospodarzy" zwróciłem uwagę na świetne występy takich ludzi jak Stik Gilatine, Junebug, A-Money, ekipy The Sav Krew czy chłopaków z obozu AK-9ine'a (Rush Productions) oraz Vendetty. Mając na uwadze dość zróżnicowany klimat Vol. 3 (utwory o cięższych brzmieniach przeplatane były ze zbyt sielankowymi i imprezkowymi), ucieszy was z pewnością fakt, że "czwórka" utrzymuje jednolitą atmosferę prawie przez cały album. Piosenki są równe, klimatyczne oraz dopracowane, a producenci i artyści zazwyczaj starali się nadać im ciężki, uliczny, nieraz smutnawy i mroczy klimat. Jeśli utwór nie pobrzmiewa ostro, to pewnie jest to melodyjne "Ayaya" czy spokojniejsze "Must Be The Swagg" lub "Eastside Classic". "Killa Sharks" ma za zadanie wspierać i promować scenę SJ, dlatego też większość kawałków opowiada właśnie o tym mieście, o toczącym się w nim życiu, walce o przetrwanie i tym podobnych tematach. Do porządnych wokalnych występów skomponowano równie miłe dla ucha podkłady. Praktycznie każdy z nich jest bez zarzutu i utrzymuje wysoki, jednolity poziom. Wyróżniłbym tu ciekawszą produkcję w "Bottom Of The Bay", "Posted On The Block", "Mines Too" czy w solówce Brother Iga. Za stronę muzyczną odpowiadał w siedmiu utworach ArunTrax, a pojedyncze kawałki wyprodukowali m.in. BeatKnocks, Traxzilla, Mistah Slap, Surill Slaps, Traxamillion, Philip Treezy, Moonshyne, C-Wood i inni. Jeśli znacie i lubicie ekipę CTR, która tu wiedzie prym, a i chcecie usłyszeć innych, całkiem obiecujących artystów z San Jose, to "Killa Sharks 4" na pewno się wam spodoba. Polecam!


Written by: lethaface
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.