NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Ya Boy
The Future Of The Franchise
Deal Done (2005)
good good good half good


Recommended reviews

01. Boxx Kev Intro (skit)
02. Checkmate f. San Quinn
03. Ski Mask (freestyle)
04. Bay Area Dreams f. San Quinn
05. Bay Is Back f. San Quinn
06. Live My Lifestyle
07. 16's With Me
08. On Fire
09. Animal (freestyle)
10. Step Ya Game Up
11. Sucka Free Inferno f. San Quinn & Big Rich
12. So Much More (freestyle) f. San Quinn & Big Rich
13. Return Of Northern California f. Stevie Styles & Bailey
14. Acapella (freestyle)
15. Foe Feva f. J. DaVinci
16. Neck Of Da Woodz (freestyle)
17. I'm Black (freestyle) f. San Quinn
18. Burn
19. Shined Out
20. Incredible (freestyle)
21. Double Time
22. I Just Want (remix) f. Keyshia Cole
23. Make Her Feel Good (remix)
24. Don't Love Them Girls
25. Boxx Kev Outro (skit)


Ya Boy to reprezentant Fillmoe w San Francisco, który swoją karierę rapową zaczął już jako nastolatek. Jego pierwszy singiel zatytułowany "16's Wit Me" trafił do lokalnych rozgłośni w roku 2002. Dalej sprawy potoczyły się bardzo szybko. Z niewielką pomocą rodziny ogromną sławę na scenie północnej Kalifornii zdobył już w kilka lat później. San Quinn, jego starszy kuzyn, wprowadził go do rap gry, a podobno to Bailey (też z rodziny) wymyślił dla niego znaną dziś wszystkim już ksywę.

"The Future Of The Franchise" to pierwszy projekt Ya Boya, choć rok wcześniej zaszczycił fanów swoją obecnością na albumie "Street Heat" wydanym w Done Deal pod przewodnictwem zespołu Fully Loaded. Dziś, gdy mam na względzie osiągnięcia rapera, odbieram tytuł recenzowanego krążka bardzo trafnie i poważnie. Faktycznie wielu menedżerów wytwórni stara się podpisać kontrakt z YB i wykupić, choć na chwilę, jego talent. Ale wróćmy do roku 2005, kiedy to masowe wydawanie mixtape'ów przez młodych artystów było na porządku dziennym. Trudno zatem było oddzielić chłam od wartościowego materiału. Na szczęście Ya Boya wspierała od początku wytwórnia Done Deal, która postawiła na jakość i dobrą promocję rapera. Omawiany album został wydany w normalnym pudełku, krążek wytłoczony na profesjonalnym cd, a nie cd-r, choć o dziwo nie uświadczymy kodu paskowego. Co więcej, płyta nie posiada zbyt wielu irytujących elementów typowych dla mixtape'ów. Dostaniemy trochę gadania DJ'a, ale na szczęście jedynie pod koniec nielicznych utworów. Niestety ubolewam odrobinę nad czasem trwania piosenek, które średnio trwają po 2-2,5 minuty, a aż w 8 przypadkach poniżej 2. Stało się tak przede wszystkim za sprawą freestyli, których usłyszymy aż 7 i nie są one zbyt długie. A propos tych frywolnych lirycznie kawałków, to naprawdę trudno mi uwierzyć, że zostały one nagrane bez pisania tekstów i za pierwszym podejściem. Po prostu słyszę w nich zbyt dopracowane rymy i nadto swobodny flow, jak na freestyle. Chcę jedynie przez to powiedzieć, że nie macie się co martwić tą częścią utworów, bo są one równie profesjonalne co pozostałe. Ya Boy przyłożył się do tego debiutu zarówno lirycznie jak i ze strony technicznej - kwestia flowu, głosu, samego rapowania. Zachwycają przede wszystkim jego wyszukane i niebanalne rymy oraz dopracowane refreny, które momentalnie zapadają w pamięć. Na dowód tego jeden refren i fragment wspomnianego "16's Wit Me":

These niggas wanna live my lifestyle,
neva seen a gun, neva seen a crackhouse,
neva flip the brick, neva hit the black top,
all that talking and neva let the gut pop


Out on the block quarter pack, making my cake flip,
younger boy I'm so outrageous,
catch me in your local club I blow out stages,
you don't wanna catch a slug we blow off faces,
hundred niggas in the hood with sawed off gauges


Do wyśmienitych smaczków lirycznych dochodzi dopracowany, profesjonalny i jakże swobodny flow rapera. Ya Boy z łatwością przemierza każdy podkład, czy to ostry ("Bay Is Back"), łagodny ("Bay Area Dreams") czy nawet jeden w niewiarygodnie szybkim tempie ("Double Time"). Chłopak pokusił się nawet o dwa spokojniejsze kawałki, które właściwie umieścił pod koniec płyty (#22 i #23). Poza tym słychać, że YB uwielbia reprezentować Bay i całą północną Kalifornię. Dedykował swojej ziemi kilka utworów, w paru innych opisuje swój talent i wyższość nad innymi MC, a w jeszcze innych poświęca słowa laskom czy imprezom. "The Future Of The Franchise" to jeden z lepszych mixtape'ów w mojej kolekcji, na którym pierwsze skrzypce grają flow i talent liryczny rapera. Piękna oprawa muzyczno-wokalna powoduje, że defekty, o których wspomniałem wcześniej, przestają człowieka irytować. Zgrzeszyłbym, nie namawiając was gorąco do kupna tego projektu.


Written by: lethaface
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.