NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Dragons
Rapademics 101
Thizz Nation / Savage Dragon Records (2006)
good good good good good


Recommended reviews

01. Intro - Dragon
02. Wha Thizz It f. J-Diggs
03. Shake 4 Me f. Mic Mos
04. Yadada f. Mic Mos
05. Soldja Story
06. Soul Survivors f. Mistah F.A.B.
07. All In f. Shigady
08. Hey Ma
09. Phenomenon f. Preach Martin
10. After Tha Storm f. Enzyme
11. One Two
12. Yokin & Pushin f. Jacka & Husalah
13. Boom Boom
14. Im A Fool f. PSD
15. Weed Naps f. Mac Mall
16. Hit Tha Trunk
17. Danger Zone f. Big J & TJ Maxx
18. Keep On Rockin
19. My Bark Got Bite f. Gorillapits
20. Thizz Kidds
21. F What You Heard f. Johnny Cash & Mr. Kee


Dragons to zespół, w skład którego wchodzą dwaj młodzi reprezentanci San Leandro - Remy Red i XSF. Dotychczas mogliście ich usłyszeć głównie na składankach, wypuszczanych w okolicach roku 2006 przez Thizz Entertainment nader często. Za próbkę ich talentu mogą zatem posłużyć "17 Wit A Thizz", "Miami & The Nation Of Thizzlam" "Thizz Nation" o numerach 3, 4 i 5, ale także mixtape Little Bruce'a "The Truth".

Z jednej strony chłopaki mają duże szczęście, że wylądowali ze swym debiutanckim projektem pod skrzydłami znanej wytwórni jaką jest Thizz. Z drugiej zaś trafili na okres, kiedy fani narzekali na politykę wydawnictwa i podchodzili do kolejnych projektów z duża rezerwą. Nie bez powodu, w końcu wypuszczanie następnych składanek pełnych risajklowanych zwrotek lub piosenek (pod innymi tytułami) denerwuje prawie wszystkich. Poza tym narzekano na brak talentu wśród nowo przyjętych członków Thizzu. Patrząc na strasznie kiczowatą okładkę płyty Dragonsów oraz ich młode twarze, można łatwo odwołać się do stereotypu i stwierdzić, iż ci raperzy nie mają nic dobrego do zaoferowania albo że to tylko kolejni naśladowcy stylu hyphy.

Okazuje się, że pozory mogą mylić. Może i Dragonsi są młodzi, ale doświadczeni w swoim fachu. Dziecięcy głos XSF'a i trochę bardziej dojrzały Remy Reda pięknie płyną po podkładach, skłaniając słuchaczy do machania głową. Tym bardziej że dominują tu szybsze tempa i ogólny nastrój imprezy oraz lekkiego podrywu. Należy jednak mieć na uwadze, że "Rapademics 101" to nie kopiowanie dotychczasowych rozwiązań w stylu "połknij tabletę", ghostride the whip czy go stupid. Fakt faktem, że tytuły a zarazem większość piosenek nie jest wybitnie ambitna i traktuje o rzeczach mało istotnych acz przyjemnych. Zatem spodziewajcie się solidnej dawki klubów, picia i pimpowania po "Shake 4 Me", "Hey Ma", "Boom Boom", "Hit Tha Trunk", "Keep On Rockin" i innych. Niestety pod względem lirycznym niewiele dostaniemy ponad obowiązujące standardy. Przechwałki to temat takich kawałków jak "Phenomenon" i "My Bark Got Bite", o paleniu usłyszymy w "Weed Naps" itd. Młodzieńczy zapał i ciekawy dobór słów sprawiły, iż wtórność tematyczna nie boli, tylko zapewnia porządną rozrywkę. Jeśli dołożymy do tego wyróżniające się, nietworzone taśmowo podkłady i wpadające w ucho refreny, to dostajemy album, który nie pozwala zasnąć. Remy Red i XSF zawsze mają co najmniej po jednej zwrotce w piosence, więc nie należy narzekać na gościnne wystąpienia w ponad połowie utworów. Dragonsi udowadniają, że są dobrymi artystami, gdyż potrafią nagrać spójny kawałek z takimi ludźmi jak J-Diggs, PSD, Jacka czy Mr. Kee. Za stworzenie produkcji w większości kawałków odpowiada Taz z Savage Dragon Records. Resztę robili Don Pro, Dr. Infinity, Architect, Bambino, Swampkat, Leo, Trackademics i Sav Ten. Niestety przy tak dużej liczbie piosenek siłą rzeczy trafiają się jakieś gorzej wykonane. Bywa, że czasami brakuje jakiegoś drobnego dźwięku albo bardziej wyraźnych nut, ale raczej nie uświadczymy ewidentnych gniotów. Część tytułów cierpi natomiast z powodu kiepskich bitów. Niektórzy zapewne nie zwrócą na to uwagi, lecz niejedna piosenka (chociażby "One Two" lub "Boom Boom") odznacza się słabymi uderzeniami perkusji; a szkoda, zważywszy na imprezowy charakter płyty. Mnie to na szczęście aż tak nie irytowało, dostawałem bowiem regularnie porcję mocnych hiciorów: "Shake 4 Me", "Soldja Story", "Weed Naps", "My Bark Got Bite" i inne. Podsumowując, "Rapademics 101" to coś więcej, niż sceptycy oczekują, toteż fani lekkich brzmień powinni zwrócić na omawiany projekt uwagę.


Written by: khamenei
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.